HIT !!! NAJLEPSZY BALSAM DO CIAŁA - NATYCHMIASTOWY EFEKT.

9.7.15 SMILEEEFREAK 7 Comments




Dzisiaj chciałam trochę napisać o moim ukochanym i po prostu najlepszym balsamie, który od pewnego czasu jest stałym punktem pielęgnacji ciała. Przyjrzymy się dokładanie wszystkiemu, a jeśli coś jeszcze by Was zainteresowało to koniecznie piszcie w komentarzach :) 

Najlepiej byłoby chyba zacząć od tego, o czym mowa. Także od początku...

Dzisiaj porozmawiamy troszkę o intensywnie natłuszczającym balsamie Oillan :) Balsam przeznaczony jest do skóry podrażnionej, suchej i skłonnej do alergii, ale tak naprawdę według tych "zaleceń" - dla każdego :) Dlaczego? Ten balsam robi z naszą skórą to, o czym chyba marzy każda kobieta: zmiękcza, nawilża, odżywia, natłuszcza :) Właśnie takie działanie obiecuje nam producent. To co zauważyłam to to, że dodatkowo poprawia jej wygląd i sprawia, że skóra wygląda na zdrową i promienną. 



Co dokładnie przekazuje nam producent:
"Balsam zawiera kompleks natłuszczający o wysokiej zawartości lipidów, który intensywnie regeneruje podrażnioną, suchą oraz łuszczącą się skórę niemowląt, dzieci i dorosłych. Doskonale odżywia, nawilża i natłuszcza skórę oraz wzmacnia jej barierę ochronną. Niweluje świąd oraz szorstkość naskórka. Preparat jest polecany we wspomaganiu terapii AZS, łuszczycy i "rybiej łuski". Stosowanie: Rozprowadź cienką warstwę na dokładnie oczyszczonej skórze. Stosować 2 razy dziennie. "


Jak to było u mnie? Na półce stoi sporo balsamów, w tym jeden z ulubionych, balsam Oriflame. W końcu sięgnęłam po ten. Do tej pory działanie balsamów mnie bardzo irytowało. Jeśli nałożyłam inny niż Neutrogena czy Oriflame nawilżanie było tak znikome, że całkowicie nie miałam ochoty czegoś takiego używać. Po co tracić czas, skoro coś nie działa... W końcu zauważyłam nowy zakup mojej mamy i teraz już na spółkę go używamy :) Ten balsam jest genialny i wręcz boję się go nie używać, żeby nie stracić tego dobrego efektu jaki dał :) Oczywiście jest to wręcz bzdura, bo balsam świetnie natłuszcza i długotrwale, ale wiecie, lepiej zapobiegać niż leczyć :p



Jest prawdziwa miłość. Oczywiście jak to ja... Cienka warstwa to nie dla mnie :) Musi być grubsza warstwa i to nie z tego powodu, że nie zadziała, gdy będzie go mniej, a dlatego, że jest to takie małe zboczenie i każdy krem czy balsam wolę nałożyć na noc grubszą warstwą. Do stosowania go 2 razy dziennie też się nie stosuję, bo nie mam czasu rano, a poza tym balsam nie wchłania się na tyle szybko, że sprawnie cały proces przygotowywania się do wyjścia upłynął. Na dzień mam innego kandydata, ale o tym kiedy indziej :p


Tak jak wcześniej napisałam producent całkowicie wywiązuje się z obietnic. Balsam świetnie nawilża, natłuszcza, zmiękcza i sprawia, że skóra jest bardzo gładka i przyjemna w dotyku. Rozświetlona, po prostu śliczna :)  



Balsam może nie jest najtańszy,ale nie jest też drogi. Jest bardzo wydajny, a w butelce też mamy całkiem sporo, bo 400 ml, za które zapłacimy około 30 - 40 zł, w zależności od sklepu :) Na jego zużycie mamy 12 miesięcy.


Otrzymujemy białą buteleczkę z bardzo wygodną zakrętką i otworem, co ułatwia rozprowadzanie balsamu. Możemy go od razu ładnie i sprawnie rozprowadzić na skórze :) 
Sam balsam nie jest zbyt gęsty i bardzo dobrze współpracuje ze skórą. 





Teraz jeszcze skład. Znajdziemy w nim m.in. masło shea, olej ogórecznika lekarskiego, ale też parafinę, która mi osobiście nie przeszkadza i będąc wysoko w składzie, pięknie dba o moją skórę i nic złego jej nie robi :) 



Z ciekawostek warto zaznaczyć, że może to być rodzinny balsam. Możemy go stosować już u maluszków powyżej 3 miesiąca życia :) Nie zawiera parabenów, barwników i kompozycji zapachowej oraz jest bardzo bezpieczny dla naszej skóry. 

Na stronie producenta możemy znaleźć punkty na temat działania. Przy każdym stawiam wielkiego plusa, bo według mnie ten balsam nie ma żadnych minusów. 



Działanie: 

+ odbudowuje strukturę lipidową naskórka, wzmacniając barierę ochronną
+ natłuszcza i wygładza skórę
+ ogranicza transepidermalną utratę wody, chroniąc przez przesuszeniem
+ intensywnie odżywia i nawilża
+ niweluje szorstkość skóry
+ przywraca miękkość i gładkość
+ łagodzi podrażnienia oraz świąd
+ przywraca komfort.

Możecie go kupić w aptekach. Wydaję mi się, że jest dostępny np. w Super-pharm. W internecie znajdziecie tym łatwiej i to dodatkowo w mniejszych pojemnościach już za około 20 zł :)

Serdecznie Wam polecam, bo nie zmienię go na nic innego, a moja skóRa nigdy nie wyglądała tak ładnie:) Możecie zajrzeć na stronę producenta oraz na wizaz,
gdzie zbiera dużo pozytywnych opinii :) 





Jakie są Wasze ulubione balsamy? Możecie coś polecić?
Może kiedyś się do jakiegoś zraziłyście? Piszcie koniecznie :)

PODOBNE WPISY

7 komentarzy:

  1. Dla mnie najlepszym nawilżaczem jest oliwka. A teraz używam maceratu na wilgotną skórę, albo razem z mleczkiem Ziaji . Skóra również jest mięciutka, gładka i napięta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak się sprawdzają u Ciebie balsamy Ziaji? Tak się koło nich kręcę i kręcę i nie wiem :)

      Usuń
  2. A ja uzywam od jakiegos czasu wykrylam najlepszy Balsam ! Pewnie ma takie samo dzialanie jak Oillan tyle tylko ze jest duzoooo tanszy !:)
    Balea - dostepny w DM w lekko pomaranczowej tubie - do skory bardzo suchej - ma zawartosc oleju 40% :) uwielbiam go ! A kosztuje az Cale 1,75€ :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie muszę wypróbować ! Dzięki ! :)

      Usuń
  3. Świetny wpis, mój balsam właśnie się skończył i szukam czegoś nowego, sprawdzę ten balsam, bo jestem ciekawa efektów.

    OdpowiedzUsuń

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*