NIE KUPIĘ PONOWNIE, CZYLI KOSMETYK NIEWARTY SWOJEJ CENY

30.7.15 SMILEEEFREAK 7 Comments



Na blogu bardzo często, i tak naprawdę głównie, czytacie pozytywne opinie kosmetyków, a mi bardzo rzadko zdarza się trafiać na bubla. Jednak w końcu musiał nadejść kolejny raz taki moment, kiedy kosmetyk całkiem, mi się nie sprawdził. Mimo swojej ceny nic nie robi z moją skórą i tylko ładnie wygląda na półce. O czym mowa ???



Jakiś czas temu w debiutach mówiłam Wam o peeling'u Dr. Ireny Eris. Już wtedy byłam sceptycznie nastawiona, bo nie zauważyłam żadnej konkretnej zmiany na mojej twarzy po pierwszych użyciach. Później jeszcze kilka razy go potestowałam i dalej nic się nie zmieniło.



Oczywiście można przypuszczać, że u posiadaczek skóry wrażliwej, delikatnej czy typowo naczynkowej peeling okazałby się cudowny. Na pewno te dziewczyny, które nie mają problemów z szorstkością skóry twarzy mogłyby go polubić. Jednak jeżeli ktoś potrzebuje tak jak ja silnego i czasem można by powiedzieć brutalnego złuszczania, to niestety może go odstawić na półkę i patrzeć na to, jaką ładną jest ozdobą.

Opakowanie jest naprawdę ładne. Wygląda elegancko i powinien przynosić radość z używania (wzrokowo). Nie wiem, czy tez tak macie, ale jeśli kosmetyk ładnie wygląda to tym bardziej  chce się go używać. 


Samo nakładanie kosmetyku i uczucie jakie daje jest bardzo przyjemne. Żel (bo takie konsystencje mają peelingi enzymatyczne) jest bardzo delikatny i miły w styczności ze skórą. Peelingowi nie można ująć tego, że nawilża, bo robi to bardzo dobrze i zmiękcza skórę. Jednak jej nie wygładza, a w moim przypadku dawał uczucie większej chropowatości. 

Nie wiem od czego to zależy, ale naprawdę nic prócz nawilżenia nie dawał. Za nawilżenie "płaciła" szorstką skórą , więc też nie wiem czy to plus. Szczególnie, ze peeling kosztuje 40-50 zł za 75 ml. Jeżeli odnajdę na niego "sposób" to Wam napiszę i uaktualnię recenzję. 



Producent obiecuje nam zmiękczenie, wygładzenie, regenerację odświeżenie i przeciwzmarszczkowość. Co do ostatniego się nie wypowiem, ale nawet bez tej obietnicy spełnia tylko zmiękczanie. Następnym razem sięgnę po sprawdzoną Ziaję za 5 razy mniej zł. 
.........................................................................................................................................


Miałyście ten peeling? Może używacie Ziaji? 
Jakie są Wasze wrażenia przy stosowaniu peelingów enzymatycznych? 


PODOBNE WPISY

7 komentarzy:

  1. Niestety nie znam produktów prezentowanych przez ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś kilka razy kupiłam krem do twarzy ,tonik. Kupiłam ,bo Polska firma bla bla i w ogóle. Ale szczerze bez szału i do tego jeszcze ceny odstraszają. Jestem wierna Ziaji i przy tym zostanę. Aczkolwiek w kolejce czekaa na przetestowanie olejek do czyszczenia twarzy z Bielendy ,zakupiłam po twojej pozytywnej opinii i uszlachetniony olejek do twarzy. Szkoda ,że nie sprawdził się u ciebie i szkoda kaski ,bo tani nie był.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja będę miała uraz do tej firmy, może kiedyś jeszcze coś wypróbuję, ale na razie sobie z tą firmą odpuszczę :)

      Usuń
  3. Może zastosuj go do rąk. Albo do pośladków. Ha ha juz widzę twoja minę:O . Tak do pośladków. Jest taka vlogerka Nissiax83 i ona mówi ,że o pośladki trzeba dbać jak o twarz. Czyli żele do twarzy , maseczki ,peelingi itp. powinnyśmy używać również na pośladki. Tam również wyskakują czasami jakieś krosty i inne nie przyjaciele. Bo do stóp to już w ogóle będzie za słaby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie szukam na niego sposobu... Stopy, twarz i dłonie odpadają.. Jest zbyt lekki i słaby, ale jeśli jakoś się sprawdzi to dam znać :)

      Usuń
  4. Peeling enzymatyczny-świetny kosmetyk dla cery suchej, bardzo wrażliwej albo tej z naczynkami. Sama z nich nie korzystam (mam cerę mieszaną ze skłonnością do tłustej) ale siostra sobie zachwala ten z Bielendy. Kiedyś dziwiłam sie dlaczego ten peeling nie działa a po prostu okazało się, że trzeba było zwilżyć dłonie wodą i wmasowywać w skórę, bez wody prawie w ogóle nie działał. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety średnio... Zobaczymy. Ciągle go torturuję :)

      Usuń

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*