JEDYNY DROGERYJNY PUDER DO KONTUROWANIA W DOBRYM ODCIENIU

25.8.15 SMILEEEFREAK 27 Comments



Dziś chciałabym Wam napisać o produkcie, który jest wyjątkowy jeśli chodzi o zaopatrzenie drogerii. Jest to jedyny taki produkt, który z czystym sumieniem możemy nazwać pudrem do konturowania. Niestety wiele firm ma swojej ofercie bronzery, ale w kolorach, które zupełnie nie nadają się do konturowania. Odcienie, które oferują są ciepłe, z nutą pomarańczy lub lekko ceglastymi domieszkami, a niestety nie po takie produkty powinnyśmy sięgać, kiedy chcemy zaznaczyć lub pogłębić naturalnie występujący cień pod kością policzkową. Bronzery, które spotykamy w szafach innych firm w Rossmanie czy Naturze są typowymi produktami bronzującymi, czyli takimi, które pozwalają nam osiągnąć na skórze efekt, jakbyśmy dosłownie przed momentem były na wakacjach i słoneczko ładnie ożywiło naszą skórę. Jednak do modelowania, czyli uzyskania naturalnego efektu cienia pod kością policzkową czy na skroniach, musimy sięgnąć po odcienie bardziej zgaszone, z niektóre z Was określiłyby to jako wręcz szare. Brudne brązy - odcienie, które naturalne występują na naszej twarzy, a na pewno nie są to pomarańcze :) Jeśli chcecie poznać KOBO Matt Bronzing & Contuoring Powder bliżej, to zapraszam do czytania ! :)


Tak jak napisałam wcześniej jest to jedyny produkt o tak trafionym kolorze jeśli chodzi o konturowanie. Nasza skóra traci "cienie" po nałożeniu podkładu i, aby całość wyglądała naturalnie oraz nabrała trójwymiarowości warto sięgnąć właśnie po puder do konturowania :)

Na rynku bardzo znany jest Bahama Mama, Sleek (potrójne palety do konturowania) czy chociażby Makeup Revolution, który w swojej ofercie też taką paletkę posiada. Jednak wśród łatwo dostępnych produktów jest chyba tylko KOBO, który kusi nie tylko kolorem, a także ceną, ponieważ za 20 zł mamy naprawdę bardzo dobry produkt.



Niestety osoby z typowo ciepłą karnacją mogą troszkę narzekać, bo kolor jest bardzo chłodny. Jednak lekkie muśnięcie bronzerem o ciepłym odcieniu zniweluje odcinanie się chłodnego odcienia od ciepłej tonacji skóry. Można także sięgnąć po jaśniejszego bliźniaka tego pudru, jednak tamten jest na tyle jasny, że przyda się tylko typowym bladziochom :) 



KOBO słynie z bardzo prostych opakować i tutaj też nie odszedł od reguły. Plastikowe opakowanie, które jest dość wytrzymałe ma bardzo prostą, kwadratową formę. Jest zgrabne i wygodne w użyciu. Z tego co zauważyłam można także dostać ten puder w opakowaniu w 100% czarnym. Ja mam już drugie opakowanie z przezroczystym wieczkiem i muszę przyznać, że jest to bardzo wygodne. Pudry rozświetlające i matujące mają identyczne opakowanie i dzięki prześwitującemu wieczku  mogą z łatwością sięgnąć po odpowiedni puder. W ogóle temat pudrów KOBO to temat na osobny post, bo naprawdę warto się za nimi obejrzeć i wrzucić choć jeden do koszyka :)

Nawet osoby początkujące i zaczynające z makijażem mogą po niego sięgnąć, ponieważ puder bardzo dobrze się blenduje i rozetrzeć ewentualną plamę, którą niestety można zrobić, kiedy na raz nałożymy zbyt dużo produktu. Jeśli mamy już pewne doświadczenie z konturowaniem, to jest to bardzo bezpieczny produkt :) 



Myślę kolor, który posiadam, czyli 311 Nubian Desert, przyda się większemu gronu dziewczyn niż jaśniejszy odcień. Według mnie jest on bardzo, ale to bardzo jasny, dlatego najpierw warto pomacać w Naturze oba i zobaczyć jak wielka jest różnica w "ciemności" koloru, przeanalizować kolor swojej skóry i wybrać :) Tak naprawdę już na nadgarstku zobaczycie czy kolor nie jest za jasny. Na mojej ręce był bardzo słabo widoczny i po prostu jaśniejszym bronzerem nie uzyskałabym zadawalającego efektu.

Kosmetyk jest bardzo wydajny i jest go ogólnie sporo, bo aż 9 g :) Starcza nam to na bardzo długo :)



Myślę, ze wartym zaznaczenia jest fakt, iż sam puder nie jest płaskim matem, a ma w sobie coś z satyny. Wykończeniem przypomina mi trochę matowe cienie z MUR, jednak dla mnie wcale nie jest to minusem. Puder wygląda bardzo naturalnie, pracuje ze światłem i daje efekt zdrowej i ładnej skóry. Niestety dziewczyny z niedoskonałościami lub chropowatą skórą w tym miejscu, mogą nie być zadowolone, ponieważ takie wykończenie produktu może to troszkę podkreślać.

Podsumowując jest produkt, który wyróżnia się z tłumu innych drogeryjnych produktów tego typu, a tak naprawdę wśród bronzerów opalających naszą twarz, jako rodzynek o trafionym kolorze, cenie, wykończeniu i jakości. Dla mnie jest to produkt idealny i serdecznie Wam go polecam. ładnie się utrzymuje oraz nie robi plam. Strzał w 10, jeśli chodzi o firmę KOBO, która może być pewna, że żaden inny produkt drogeryjny im nie podskoczy :) 




.........................................................................................................................................

Używacie bronzerów? Konturujecie swoją twarz czy raczej ocieplacie i nadajecie słonecznego blasku? Trafiłyście już na KOBO w Naturze? Może lubicie inne ich produkty?
Jeśli macie pytanie, koniecznie piszcie w komentarzach, nawet jeśli nie na temat posta :)


PODOBNE WPISY

27 komentarzy:

  1. Zdjęcia niczym z Tumblra! ♥ Ja zbyt wiele do makijażu nie używam, ale z rady skorzystam :D

    Zapraszam na post <3

    http://www.daria-mikolajewska.blogspot.com/2015/08/donikad.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ze zdjęcia się spodobały i mimo wszystko post też :) Ciągle dopracowuję robienie zdjęć :)

      Usuń
  2. Ja jestem bardzo jasna, a jednak wybrałam też Nubian Desert, bo ten jaśniejszy miałam wrażenie, że będzie niewidoczny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie Kochana o tym mówiłam :) Odcień jaśniejszy jest ciut cieplejszy i bardzo ładny, ale jednocześnie szalenie jasny :)

      Usuń
  3. Juz jakis czas się nad nim zastanawiałam,ale wybrałam Bahama Mama i jestem zadowolona, ale Kobo tez przetestuję :)

    Zapraszam na nowy post! Mogłabyś poklikać w linki na moim blogu? Byłabym bardzo wdzięczna!
    ZA PODANIE CEN RZECZY Z FIRM, KTÓRE POLECAM NA KOŃCU POSTA - ZAOBSERWUJĘ ;)

    MÓJ BLOG - DREAMSSTATION

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kultowy produkt, więc nie wątpie, ze jestes zadowolona :)

      Usuń
  4. Mam oba odcienie i bardzo je lubię;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałaś innych pudrów KOBO? Też są super :)

      Usuń
  5. ślicznie zdjęcia wyszły. co do kosmetyku, ja takich cudeniek nie używam, ale ten odcień prezentuje się cudownie :)
    ogólnie chciałam napisać, że masz bardzo ładny wygląd bloga.
    fidelisadmortemm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana :) Cieszę się, ze Ci się podoba :)

      Usuń
  6. Super zdjęcia. Ja się nie maluje ale post ciekawy.
    http://klaudia-klosowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Fajnie, ze mimo to odwiedziłaś blog :) I mam nadzieję, ze zostaniesz na dłuzej :)

      Usuń
  7. Ja Madziu po twoim poście skusiłam się na jaśniejszy odcień .Ponieważ nie używam żadnych podkładów tylko chciałam podkreślić kości policzkowe a jakoś w tym roku mnie na opalanie nie bardzo brało . i powiem ci miałaś racje jest super i do tego co najważniejsze nie zapycha porów i wygląda naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, ze się sprawdził. No jeśli nie używasz podkładu to rzeczywiście naturalniej wyglądałby jaśniejszy odcień, szczególnie jeśli jesteś blada :) Super, ze napisałaś :) Pozdrawiam ! :)

      Usuń
  8. jaki nr ma pomadka ? piękna jest! :) bronzer mam i bardzo polecam, do konkurowania super :)!

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam te pudry! użyte razem dają niesamowitą rzeźbę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak za tą cenę naprawdę świetne. Uwielbiam pudry kobo :)

      Usuń
  10. Też mam ten odcień i go bardzo lubię, naprawdę świetny bronzer z niego! Ma moim zdaniem nieco za dużą przylepność, dlatego może tworzyć plamy, ale to nie problem, bo da się je rozetrzeć jak napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że jeśli ktoś dopiero zaczyna z konturowaniem, to może się przestraszyć :) Mimo wszystko warto po niego sięgnąć :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  11. Ja mam Sahara Sand i sobie chwalę, choć konsystencja nie do końca mi odpowiada, wolałabym produkt bardziej miękki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana w takim razie Bahama Mama powinna Ci się spodobać :)

      Usuń
  12. Czytając sam tytuł, a nie widząc jeszcze zdjęcia wiedziałam, że będzie mowa o Kobo :-) Mam, wciąż jestem zaskoczona i bardzo cieszy mnie fakt, że tani produkt może być tak dobry i mega wydajny :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D No widzisz :) Tytuł potrafi powiedzieć niektórym wszystko ;) No mi się jakimś cudem udało zużyć cały i zaczynam kolejny :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  13. Mam jaśniejszy odcień, ale ten mnie zaintrygował i chyba się skuszę. Chociaż mam ochotę na nowość od Kobo 4 do konturowania :) Zostaje na dłużej i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przepadam za kremowymi produktami do konturowania.:) Cieszę się, że Ci się u mnie spodobało :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*