DLACZEGO PODKŁAD NIE CHCE DOBRZE WYGLĄDAĆ NA NASZEJ SKÓRZE? KLIKA PRZYCZYN I SPOSOBÓW JAK SOBIE Z TYM RADZIĆ.

30.9.15 SZKIC KOBIECOŚCI 15 Comments



Przyszedł czas na post, który dotyczy lub dotyczył dużej części nas :) Wiele razy się słyszy, że na kimś (szczególnie makijażystkach czy dziewczynach, które uwielbiamy oglądać na YT) podkłady wyglądają idealnie i nienagannie. Istnieją jednak pewne zasady, który finalnie, mimo, że się tego nie spodziewamy, mają wpływ na wygląd naszej skóry z danym podkładem. Jakie to zasady i o czym trzeba pamiętać będziecie mogły przeczytać w dalszej części posta.



Zadając pytanie tytułowe w ciut innej formie.... Jaka jest przyczyna tego, że podkłąd nie chce zgrać się z naszą skórą, wygląda ciężko, wchodzi w pory, waży się i wygląda jak maska?

Oczywiście pomijamy sytuację, w której używamy podkładu, który sam w sobie ma ciężką formułę, bardzo mocne krycie itd.


I  ZŁA PIELĘGNACJA  I

 Jest kilka podstawowych zasad, których powinnyśmy się trzymać. Dzięki nim utrzymamy naszą skórę w dobrej kondycji. Nie możemy skóry przesuszać i największym sprzymierzeńcem jest krem nawilżający. O tych uniwersalnych zasadach pisałam TUTAJ (KLIK).

Jeśli odbiegamy od tych zasad, a w szczególności od regularnych peelingach i nawilżaniu, a co najważniejsze demakijażu, to szukając przyczyny złego wyglądu podkładu musimy zacząć od samego początku i przeczytać jeszcze raz powyższy post :)



I  ŹLE DOBRANY KREM POD MAKIJAŻ  I

Krem, który nakładamy rano najczęściej służy nam także jako krem pod makijaż. Taki krem nie powinien mieć ciężkiej formuły. Oszczędzi nam czas, jeśli będzie się szybko wchłaniał. Jednak z zasady powinnyśmy wybierać kremy lekkie, nie pozostawiające tłustej warstwy lub przynajmniej niezbyt mocnej, jak to mają w zwyczaju treściwe kremy na noc.

Niestety jeśli krem jest zbyt ciężki lub po prostu źle dobrany do podkładu, to podkład może nam się rolować i zważyć. Nie musimy zauważyć tego od razu po nałożeniu. Bywają sytuacje, kiedy zauważamy to dopiero po pewnym czasie...

Oczywiście jest sposób, aby temu zapobiec. Polecam Wam wykonać czynności w tej kolejności: oczyszczenie twarzy, krem, tonik. Często wiele osób tonik używa przed kremem i bezpośrednio na krem, który, mimo, że już się wchłonął może nie zgrać się z podkładem lub zostawia film, który jeszcze bardziej zwiększa to ryzyko. Jednak jeśli dokładnie oczyścimy twarz jeszcze przed samym nałożeniem podkładu i twarz wyschnie, to zła reakcja tego produktu na krem jest praktycznie całkowicie wykluczona :)



I  ZBYT DUŻA ILOŚĆ BAZY  I

Baza to produkt, z którym wiele z nas przesadza. W produktach tego typu, tak jak w przypadku kremów czy balsamów, istnieje typowy tok myślenia "jeśli nałożę więcej, to lepiej zadziała". O ile w przypadku kremów i balsamów często może się to sprawdzić lub po prostu nie zrobić nam krzywdy, to w przypadku bazy już tak nie jest. Baza to produkt, którego powinnyśmy używać naprawdę mało i uwaga ! musimy poczekać aż się wchłonie, zastygnie, czy jak wolicie to nazwać. Chodzi o to, aby nasza skóra była sucha (nie powinnyśmy pod palcami czuć bazy, a po prostu naszą czystą suchą skórę, która stała się ewentualnie gładsza, jeśli baza ma takie właściwości). Uwierzcie, że jeśli zmniejszycie ilość bazy i poczekacie aż wyschnie, to cały makijaż będzie trzymał się dłużej, ale będzie też wyglądać lepiej i lżej. Jeśli nałożycie bazy zbyt dużo i nie poczekacie, to podkład będzie się po niej ślizgał, zostawi smugi, będzie łatwo się ścierał. Łatwe ścieranie się podkładu może wystąpić także w przypadku nałożenia go na niewchłonięty krem :)



I  ZA GRUBE WARSTWY  I

Efekt maski, szybkie ścieranie, znikanie, rolowanie, wchodzenie w pory i w sumie wszystko co najgorsze może być także spowodowane zbyt grubymi warstwami,a co najgorsze warstwą.

Wiem, że część Was chce za pomocą podkładu nie tylko wyrównać koloryt, ale także dobrze zakryć niedoskonałości. Jednak kiedy nałożycie jedną grubą warstwę lub np. 2 lub trzy cieńsze, ale i tak dość grube, to niestety efektem nieskazitelnej cery pocieszymy się dość krótko. Tutaj zasada. Cienka warstwa, a jeśli potrzebujesz większego krycia to więcej, ale także cieniutkich warstw.



I  CAŁA TAJEMNICA W SPOSOBIE NAKŁADANIA  I

Może się wydawać, że nie ma to znaczenia... A jednak. Na własnym przykładzie odkryłam, że wygląd podkładu na skórze zależy w dużej mierze od tego, jak go nałożyliśmy. 
U mnie najlepiej sprawdza się pędzel. Jeśli akurat nie mam takiej możliwości to sięgam po gąbeczkę i w ostateczności używam dłoni. 

Niestety podkłąd nakładany dłońmi wygląda u mnie strasznie. Także dlatego, że moja skóra pod wpływem jakiegokolwiek dotyku robi się czerwona i ile warstw bym nie nałożyłą, to nigdy nie wyglądało dobrze, a produkt wchodził w pory.

Teraz z pędzlem się nie rozstaje, podkład trzyma się dłużej, co jest zasługą też dobrej pielęgnacji i wygląda super.

Na nos nigdy nie nakładałam podkładu, bo zawsze wyglądał strasznie. Teraz się to zmieniło i wszystkie problemy z podkładem rozwiązał do końca pędzel :)

Musicie poznać swoją skórę, to, co lubi i wtedy to klucz do sukcesu.


I  NAJBARDZIEJ OCZYWISTE.. ŹLE DOBRANY PODKŁAD  I

To chyba nikogo nie zdziwiło :D Oczywiście jeśli mamy skórę suchą i sięgniemy po podkład matujący, to jest większe ryzyko tego, ze po prostu będzie on wyglądał źle. Tak samo, jeśli skóra tłusta wybierze wersję rozświetlającą. Jednak trzeba też pamiętać, że jest to kwestia indywidualna i bywają także wyjątki. Bez "bubli" się nie obejdzie. Każdy to przeżywa, ale jeśli znalazłyście swój złoty środek na wszystkie powyższe punkty i jesteście pewne, że to nie jest kwestia niezgrywania się podkładu z kremem lub bazą (tak też może być), to wiecie, że po prostu jest to zły produkt :) 

Pamiętajcie też, że jeśli do tej pory jakiś krem sprawdzał się dobrze. Zgrywała się z nim baza, a z tymi obydwoma produktami także podkład, no to jeśli nagle znajdzie się rodzynek, to najprawdopodobniej z nim jest coś nie tak :) Nie trzeba za każdym razem prowadzić śledztwa, ale warto też dać drugą szansę :) 
.........................................................................................................................................

Miałyście problem z podkładem? Chętnie poczytam jaki to był produkt i co się działo :) Być może będę mogła Wam pomóc :) Post okazał się być przydatny? Dajcie znać w komentarzach. Zapraszam także na Instagram :)






PODOBNE WPISY

15 komentarzy:

  1. dobre rady, ja dzisiaj zapomniałam posmarować buzi kremem i wyglądałam jakbym miała się cała złuszczyć, a kolory dobieramy razem z koleżankami często i próbujemy się w tym wspomagać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł :) Ja też często pomagam znajomym z kolorami :) Widzisz, człowiek uczy się na własnych błędach :p

      Usuń
  2. Zgadzam się z wszystkimi punktami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy30/9/15 23:43

    Witam. Owszem miałam problem z podkładem Astor Match 24h ktory mial w sobie tez baze. Otoz pech chciał ze skusiłam sie na ten produkt I pomalowalam nim I siebie I moja siostre I kuzynki na wesele. Wszystkim nam sie ten podklad zważył....było bardzo goraco temp 40 st. Najcieplejszy dzień lata ale nie wiem czy to mialo jakis wplyw. Nie powinno mieć....dodatkowo po zakonczeniu makijazy utrwaliłam je utrwalaczem z makeup revolution....jak Pani uwaza co moglo byc powodem...strasznie sie rozczarowałam astorem.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na podstawie tego, co Pani napisała, jest kilka możliwości. M.in. taka, ze kupiła Pani wadliwy produkt. Niestety w drogeriach podkłady stoją bardzo blisko lamp i są silnie naświetlane i często bywa tak, że podkład waży się już w opakowaniu. Kiedy nim wstrząśniemy i nałożymy na twarz to tego nie widać, ale po pewnym czasie podkład znów się rozwarstwia i waży. Tak samo bywa z przeterminowanymi podkładami. Jeśli problem wystąpił taki sam u Was wszystkich, to jest to jeszcze bardziej prawdopodobne, ale jest kilka innych opcji, które musiałaby Pani przeanalizować lub po prostu napisać mi krok po kroku, co Pani robiła przed z twarzą i jak go nakładała :)

      Temperatura ma duży wpływ na zachowanie się podkładu latem. Dobrze, że użyła Pani fixera, aczkolwiek podkład mógł "zmieszać się" z nadbiernie wytwarzanym sebum i potem. Jednocześnie nie zgrywając się ze skórą. To może być pierwsza przyczyna. Druga natomiast to kwestia tego, co Pani robiła przed nałożeniem podkładu. Czyli: czy oczyściła Pani dokładnie skórę, użyła toniku, nawilżyła twarz i dodatkowo poczekała, aż produkt idealnie się wchłonie i dodatkowo przetarła Pani twarz tonikiem? Musiałabym znać krok po kroku czynności, które Pani wykonała. Ważenie się podkładu mogło być spowodowane w kontekście mojego pytania - nieoczyszczoną skórą, zbyt ciężkim lub po prostu niewsiąkniętym kremem, zmieszaniem się podkładu z filmem, który pozostawił krem. Na ważenie się podkładu może mieć też wpływ sposób nakładania. Na pewno nie jest to wina fixera - o ile nie użyła go Pani ze zbyt małej odległości.

      Mam nadzieję, ze choć trochę pomogłam.
      Dużo bardziej mogłam bym się odnieść do przyczyny, jeśli napisałaby Pani co Pani robiła lub po prostu nic Pani nie zrobiła ze skórą, przed nałożeniem podkładu.

      Pozdrawiam cieplutko ! :)

      Usuń
    2. Anonimowy1/10/15 20:34

      Cere przetarłam tonikiem, poczekalam az wyschnie nastepnie nalozylam ten wlasnie podkład. Fixera uzylam z dalekiej odleglosci choc przyznam ze uzylam go dosyc sporo...przynajmniej na sobie na policzkach I tam mialam widoczne zważenie sie produktu. Teraz tez uzywam tego podkladu ale wazenia nie zauwazyłam. Nie sprawdzilam daty waznosci na opakowaniu natomiast w drogerii w ktorej to kupowalam rzeczywiscie byl duzo nasloneczniony. Jeszcze raz nawiąze do etapow nakladania. Oczyscilam twarz tonikiem I nalozylam podklad. Jest on bardzo lepki. Ma charakterystyczna konsystencje, dlatego zeby oszczedzic na czasie zabralam sie za malowanie oczu. Opudrowalam tylko miejsca pod oczami w razie gdyby osypywaly mi sie cienie

      Usuń
    3. Skoro teraz nie zauważa Pani ważenia się podkładu i jest to ten sam produkt co wtedy (ta sama buteleczka itd.) to raczej efekt zważenia pod wpływem drogeryjnego światła odpada. Jeżeli rzeczywiście twarz była sucha, to najprawdopodobniej zadziałał na podkład fizer, którego było za dużo :) Wszystko z umiarem :) Każdy fixer nałożony w zbyt dużej ilości lub zbyt małej odległości może w zależności od swojej formuły (wilgotny lub spray - coś jak lakier) spowodować maskę na twarzy, zlepienie lub właśnie rozwarstwienie i ważenie się produktu :) Z tego co Pani pisze wychodzi na to, ze jest to albo wina fixera, który został nie do końca dobrze użyty, albo ewentualna reakcja na sebum, pot skóry w tak wysokiej temperaturze, który łącznie z tonikiem który zastosowaliśmy mógł spowodować taki efekt :)

      mam nadzieję, ze pomogłam. W razie pytań proszę jeszcze pisać :)

      Usuń
    4. I jeszcze mi się przypomniało co miałam napisać. Mogła też wystąpić reakcja między produktami. Czyli np. puder z podkładem lub podkład z korektorem czy chociażby różem (najmniej prawdopodone) mogły się nie zgrać. Mam jeden korektor, pod oczy, który nie zgrywa się z jednym podkładem i się waży koło nosa. Oraz korektor, który nie zgrywa się z pudrem :) Także możliwe, że to też tym skutkowało :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Ja również preferuję nakładanie podkładu pędzlem, po nałożeniu dłońmi twarz wygląda nieciekawie. Przydatne rady :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny post kochana :) widzę, że pracujesz na zdjęciami i starasz się , super plusik dla ciebie :*
    Jeśli chodzi o to dlaczego podkład źle wygląda na buzi to zgadzam się z Tobą ze wszystkimi punktami, które zawarłaś w poście.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od 14 lipca pracuje bardziej intensywnie nad tym, żeby zdjęcia były co raz lepsze :) Dziękuję :) Miło, że to zauważyłaś. Naprawdę można zauważyć różnicę między początkami, a tym co jest teraz :) Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
    2. Poza tym blog jest dla mnie bardzo ważny i staram się zawsze :) :*

      Usuń
  6. Bardzo przydatne porady...chyba przesadzam z bazą i nie pozwalam jej wyschnąć,ale pozostałe punkty też rozważę i będę wnikliwie obserwować co robię nie tak,że efekt jest niezadowalający ;)Świetny post!

    OdpowiedzUsuń

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*