PODSTAWOWE ZASADY PIELĘGNACJI TWARZY UNIWERSALNE DLA KAŻDEJ Z NAS. UNIWERSALNE KROKI DO PIĘKNEJ SKÓRY.

10.9.15 SZKIC KOBIECOŚCI 17 Comments

Dzisiaj post, który jest kontynuacją postów, których linki podam Wam niżej. Jest to seria, która przyda się każdej z nas, a ten post dotyczy właśnie Ciebie! Nieważne czy masz skórę suchą, mieszaną, tłustą, a może normalną, to i tak poniższe "zasady" zbliżą Cię do pięknej skóry, jeśli tylko będziesz ich przestrzegać. Koniecznie zerknijcie w linki poprzednich postów, bo wszystkie razem wprowadzą Was w takie początki wiedzy o pielęgnacji :) Podziały cery i skupienie się tamtycznie na pielęgnacji jednej z nich w kolejnych postach :) Jeśli jesteście głodne wiedzy i chcecie posiadać piękną skórę, koniecznie czytajcie dalej. Odezwijcie się w komentarzach :) 

Poprzednie posty tej serii:




I  NAJWAŻNIEJSZE - SŁUCHAJ SWOJEJ SKÓRY  I

Wydaje się proste, jednak wcale tak oczywiste to nie jest. Niestety często działamy wbrew chęci naszej skóry, twierdząc, ze wiemy lepiej i "tak powinnyśmy". Nic bardziej mylnego. Nasza skóra jest naprawdę bardzo mądra i stara się dawać nam sygnały, co jej służy, a co niekoniecznie. Sami zobaczcie, w innych przypadkach np. kiedy najlepsza przyjaciółka nie lubi pomarańczowego, to czy na jej urodziny, kiedy chcecie jak najlepiej, kupicie jej wszystko w kolorze pomarańczowym?  Wątpię :p. Jednak kiedy już chodzi o naszą skórę, która nie lubi mocnych i gruboziarnistych peelingów czy bardzo tłustych i ciężkich kremów, to podchodzimy do tego bardzo pobłażliwie. Myślimy "Może akurat to się sprawdzi, może będzie inny niż poprzedni". Oczywiście istnieją wyjątki i zaskoczenia, ale jeśli nie słuchamy naszej skóry, to naprawdę efekt końcowy nie będzie zbyt dobry. Nie dziwmy się, że skóra zaczyna się w końcu buntować i jest w stanie, nad którym nie możemy czasem  zapanować. Naprawdę bardzo często znaki, które nam daje są bardzo oczywiste. jeśli stosujemy zbyt "biedny" pod względem składu krem to nie dziwmy się, że skóra mimo wszystko może sie wysuszyć. Zrozumienia naszej skóry trzeba się nauczyć, ale, żeby się  nauczyć, trzeba słuchać :) 



I  DEMAKIJAŻ  I

Nie raz, nie dwa już o tym pisałam. Nawet jeśli nałożycie najlepszy krem pod słońcem, będziecie skórę nawilżać ze wszystkich sił, dbać o skórę wokół oczu, to efekt nie będzie taki jaki ma być. Skoro nie zmywacie makijażu, zostawiacie skórę taką jaką jest, to największy grzech jaki można popełnić. Znów logika. Jeśli nie zmyjecie makijażu (podkłady, pudry zapchają pory, tusz osłabi rzęsy), nałożycie krem (zwiększycie ryzyko zapchania), to nakładając rano makijaż co raz to bardziej zbliżacie się do klęski Waszej skóry. Koło się zatacza, a skóra płacze.  Uwierz, że wtedy działasz na skórę drażniąco, ale powodujesz także, że nie może ona spokojnie oddychać. Gorzej sobie radzi każdego kolejnego dnia i możemy się spowodować pryszczy i innych niespodzianek.



I  ZWYKŁEMU MYDŁU POWIEDZ STOP  I

Zwykłe, klasyczne mydło, jakim myjesz ciało czy chociażby tylko ręce, zmywa płaszcz ochronny skóry. Przesuszysz ją i osłabisz.



I  NIE TRAKTUJ JEJ BRUTALNIE  I

Niestety wiele z nas ma tendencję to zbyt częstych peeling'ów i przesuszania skóry żelami i nie odpowiednią pielęgnacją. Nawet jeśli zrobiłaś peeling raz w tygodniu, to koniecznie pamiętaj o nawilżeniu i odżywieniu skóry. Na pewno największą tendencję to zbyt mocnej i brutalnej pielęgnacji mają osoby z tłustą skórą, rzadziej te z mieszaną. Jednak to błędne koło.



I  NAWILŻAJ  I

Niezależnie jaką skórę posiadamy musimy ją odpowiednio nawilżać. bez tego naszas kóra będzie szorstka i będzie wyglądać po prostu źle, a tego nie chcemy. Znów w tym przypadku osoby z tłustą/mieszaną skórą często unikają kremów nawilżających, a to duży błąd. Skóra, kiedy nie jest dobrze nawilżona produkuje więcej łoju, aby naturalnie nawilżyć skórę i jeszcze bardziej się błyszczy. U każdej z nas wysuszona skóra będzie wyglądała na poszarzałą, chropowatą, bez jędrności. Każda z nas, niezależnie od cery i wieku tego potrzebuje.



I  NAWADNIAJ  I

Bardzo ważny punkt, o którym bardzo często zapominamy. Przysłowie "jesteś tym co jesz" to czysta prawda,a w tym przypadku Twoja skóra będzie tym co pijesz ;). Jeśli nie będziesz piła wystarczającej ilości  wody (w czystej postaci minimum 1,5 l), to skóra będzie poszarzała i taka "smutna".



I   OCZY, OCZY, OCZY  I

Niezależenie, czy mamy lat 16 czy 56 musimy pamiętać o kremie pod oczy. Oczywiście dobrze dobranym do potrzeb naszej skóry, które zmieniają się wraz z wiekiem.



I  ZŁUSZCZENIE Z UMIAREM  I

Nie możemy całkowicie wyeliminować złuszczania z naszej pielęgnacji. Stosowanie peeling'u powinnyśmy ograniczyć do 2 (jeśli nasza skóra naprawdę tego potzrebuje to 3) razy w tygodniu. Tyle spokojnie wystarczy. Dlaczego jednak nie możemy z nich zrezygnować? Peeling złuszcza martwy naskórek, pomaga wchłonąć się kremom oraz usprawnia i polepsza ich działanie i wnikanie substancji. Polepsza efekty stosowania maseczek i odsłania nową, pełną blasku skórę, czyli powoduje, ze wygląda ona świeżej i promienniej.



I  NIE MATUJ BEZ UMIARU  I

Bardzo ważną rzeczą jest to, aby szczególnie osoby z cerą tłustą nie ograniczyły się do prosuktów matujących. Oczywiście raz na jakiś czas można takich rzeczy użyć. (nie mówię tutaj o pudrze) Jednak podkłady, a w szczególności kremy matujące spowodują nasilenie się problemu. U skóry mieszanej mogą go spowodować, tak jak u posiadaczek skóry normalnej.



I  POZNAJ POTRZEBY SWOJEJ SKÓRY  I

Bardzo przydatne jest badanie skóry, które można zrobić w różnych drogeriach i aptekach. Pomoże nam ono określić jaki rodzaj cery mamy. Możemy o pomoc poprosić także kosmetyczkę. Pamiętajcie, że najwięcej i tak daje obserwacja cery. Stan naszej skóry może się zmieniać w zależności od pielęgnacji, pogody, pory roku. :) Dlatego musimy się jej przyglądać, a dzięki temu poznać jej potrzeby i odpowiednio dobrać do niej stosowane produkty.


.........................................................................................................................................

Mam nadzieję, że post Wam się przydał :) Dajcie mi znać :) Może macie jakieś pytania? Chętnie odpowiem. Ja mam do Was także pytanie:

Czy chcielibyście, abym założyła Instagrama? Co o tym myślicie? Dajcie mi koniecznie znać :)

PODOBNE WPISY

17 komentarzy:

  1. Super rozpisane zasady. Będę się stosować ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie bardzo rozumiem jeden punkt. Pisze pani, że osoby o skórze tłustej nie mogą przesadzać z kosmetykami matującymi, mogą używać ich od czasu do czasu, ale tak naprawdę nasilają one problem tłustej skóry. Ja na co dzień stosuję krem matująco-nawilżający pod podkład do cery tłustej, więc siłą rzeczy również matujący, a na to puder transparentny, również mający właściwości matujący. Wdg pani wpisu, robię źle. Więc co powinno się robić w takim razie? Wszystkie kosmetyki, z którymi sie spotkałam, miały większe lub mniejsze właściwości matujące, gdyż były do cery tłustej. To co mam zrobić, zacząć używać kremów do cery suchej, podkładów rozświetlających, które nie matują? Proszę o wyjaśnienie, którego ten punkt pani wpisu nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry, już wyjaśniam. Nie robi Pani źle. Używa Pani produktu, który nie tylko matuje, a także ma właściwości nawilżające. Przy tym rodzaju cery taki krem pod makijaż, jest naprawdę w porządku. Pisząc ten punkt miałam na myśli nadmiar kosmetyków matujących, czyli używanie jednocześnie: matującego silnego żelu do oczyszczania twarzy, matującego toniku i płynu micelarnego, na to kremu matującego na noc, a po przebudzeniu znów matującego kremu, toniku, na to podkład itd. :) Krótko mówiąc miałam na myśli męczenie swojej skóry kosmetykami tego typu – często mają w składzie alkohol o ile nie zawsze. Wiele razy spotkałam się z osobami, które chciały pozbyć się problemu przetłuszczającej się nadmiernie skóry, stosując tylko takie kosmetyki. Sama byłam posiadaczką takiej skóry i przez to przechodziłam, dlatego wiem, że stosowanie takich kosmetyków w nadmiarze tylko pogorszy sprawę.
      Dlatego na podstawie tego, co Pani pisze, nie robi Pani źle. Gdybym poznała Pani pielęgnację dokładniej i wiedziała czego Pani używa wieczorem, a czego rano, byłoby mi dużo łatwiej odnieść się do tego czy wszystko jest ok lub co warto zmienić. Proszę pamiętać o dokładnym oczyszczaniu skóry przy pomocy delikatnych produktów - klasyczne żele dla cery tłustej niekoniecznie są dobrym wyborem, ponieważ często powodują ściągnięcie skóry i działają zbyt agresywnie na naszą skórę zazwyczaj dlatego, że mają w sobie alkohol. Warto rozejrzeć się za produktami naturalnymi, które mają w składzie np. zieloną herbatę, dobrym wyborem może być też mydło Allepo lub Dudu Osun czy np. musy oczyszczające (takie w ofercie ma SKIN79). Koniecznie trzeba sprawdzić czy tonik, płyn micelarny czy żel nie ma w sobie alkoholu. Zazwyczaj drogeryjne produkty dla skóry tłustej właśnie mają go w składzie i to właśnie on jest głównym winowajcą. I najważniejsze - często osoby ze skórą tłustą wychodzą z założenia, że skóra jest nadmiernie nawilżona. Wprost przeciwnie. Należy pamiętać o nawilżaniu skóry, ponieważ, jeśli to pominiemy, to skóra będzie się jeszcze bardziej natłuszczać, aby zapobiec wysuszeniu skóry. Wbrew pozorom skóra tłusta często ma problem z przesuszeniem szczególnie strefy policzków. Taki efekt m.in. powoduje nadmiar kosmetyków matujących, który tłumaczyłam wyżej. Kosmetyki do skóry tłustej zawsze mają w sobie właściwości matujące, jednak pielęgnacja takiej skóry nie powinna się opierać tylko na takich kosmetykach - tak jak mówiłam, efekt może być odwrotny do zamierzonego.
      Puder nie ma tutaj nic do rzeczy i spokojnie można go używać - zaznaczyłam to też we wpisie. Podobnie jest z kremem pod makijaż, którego Pani używa. Jeśli spisuje się dobrze – to świetnie. Jednak ważna jest pozostała część pielęgnacji. Pisząc to bazuję na tym, co mi pomogło odmienić moją skórę.
      Mam nadzieję, że rozjaśniłam sprawę. W razie pytań czy niejasności proszę pisać :)
      Pozdrawiam serdecznie, Magda

      Usuń
  3. Rozumiem, to w zasadzie wyjaśnia sprawę. :) Na razie używam kosmetyków z Tołpy, rok temu skusiłam się na nie z tej racji, że zbierały wiele pozytywnych opinii, jednakże ostatnio doszłam do wniosku, że nie robią z moją twarzą tego, co powinny. Dopiero niedawno zorientowałam się, że prócz skóry tłustej mam kłopot z naczynkami, i to dosyć spory (kolor skóry twarzy i szyi różnią się nawet bez podkładu, gdy przecieram twarz ręcznikiem jestem cała czerwona, podobnie się dzieje, kiedy wychodzę z zimnego pomieszczenia do ciepłego i odwrotnie). Przyjrzałam się dokładniej składom kosmetyków z Tołpy i zamarłam wręcz, głównie na widok alkoholu (kiedy je nabywałam nie wiedziałam jeszcze, jaki konkretnie mam typ cery i jak skóra na to zareaguje...) . W tej chwili deliberuję nad zmianą kosmetyków po skończeniu Tołpy - naczynka chyba najbardziej mi doskwierają. Zastanawiałam się nad produktami z firmy La Roche Posay Effaclar - kremem eliminującym niedoskonałości (mniemam, że do stosowania na noc może być) i żelem oczyszczającym (tu odnośnie pani zastrzeżeń - w składnie nie ma alkoholu, ponoć przeznaczony do skóry tłustej ze skłonnością do podrażnień). Z tego, co wiem, dobra jest na zaczerwienienia doraźnie woda termalna, a na dłuższą metę np. hydrolat z kwiatu kocanki. Nie wiem tylko, co miałabym stosować wtedy na dzień, może jakiś krem z witaminą C albo na podrażnienia, np. Ruboril Isis Pharma słyszałam, że dobry, ale nie wiem, czy stricte do skóry tłustej, czy będzie dobrze nawilżał. O tym mydle Dudu Osun również słyszałam dobre rzeczy. Ogólnie wydaje mi się, że jednak największą zgryzotą są dla mnie te naczynka, które dosłownie "malują" mi twarz na czerwono, podkład i puder, których używam, ładnie matują skórę, ale nie kryją nawet w połowie tych rumieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacznę po kolei.
      Po pierwsze - krem na noc. Jakie masz niedoskonałości, jeśli chcesz sięgnąć po taki produkt?
      Osobiście mogę bardzo polecić krem Make Me Bio w wersji pomarańczowej do stosowania na noc :) Na niedoskonałości (nie wiem czy dobrze zrozumiałam - mam na myśli pojedyncze wypryski czy problem z zaskórnikami, polecam maski z węglem aktywowanym - możesz ją zrobić sama (wystarczy połączyć rozdrobnione 2-3 tabletki z hydrolatem), olejek z drzewa herbacianego oraz olejek pichtowy.
      Co do naczynek - w kwestii oczyszczania poszukaj żelu lub mydła do twarzy przeznaczonego do skóry delikatnej i naczynkowej. Dudu Osun powinno się sprawdzić albo Cetaphil. Podobnie tonik oraz płyn micelarny. Tonik możesz zastąpić hydrolatami. Może być z kocanki. Dobrze może się sprawdzić też miętowy,oczarowy (te dwa są świetne też dla skóry tłustej) i różany.
      Przed wykonaniem makijażu warto uzyć także takiego toniku, na to krem łagodząco-nawilżający (dobre będą wszelkiego rodzaju hydrożele np. Vichy Aqualia Thermal czy Dermedic HydraIn - oba polecam. Z droższych świetny jest Biotherm Aquasource Nuit).
      Woda termalna będzie także świetna.
      Jeśli chodzi o makijaż, to oczywiście przygotowanie skóry jest ważne - to o czym pisałam wcześniej. Warto poczekać chwilkę, aby skóra ochłonęła. Sama mam dośc wrażliwą skórę i nawet po wklepaniu kremu robię się czerwona, jednak na tym się już kończy i uspokoiłam swoją skórę :) Warto zainwestować w zieloną bazę pod makijaż. Polecam Kryolan - bodajże odcień mint z tego co pamiętam :) Dodatkowo, jeśli rumienisz się głownie na policzkach, to po nałożeniu podkładu skup się na korektorze. To dotyczy akurat każdej z nas. Korektor nakładamy w trójkąt (pod oko, wdłuż nosa i skośną linią łączymy końce 2 poprzednich). Taki trójkąt wypełnij korektorem, on zwiększy krycie. Pamiętaj też o sposobie nakładania. Tym bardziej, jeśli zdecydujesz się na bazę. Wklepywanie będzie najlepszym wyborem. Przydatna okaże się gąbeczka. Nie musi być oryginalny BeautyBlender. Jego najlepszą imitacją jest glamsponge lub BlendIt z mintishop. :)
      Puder matujący i do dzieła :)
      Całość możesz na koniec spryskać wodą termalną. Jeszcze bardziej ukoisz skórę, a makijaż będzie wyglądał lepiej i dłużej się trzymał... To chyba tyle. Mam nadzieję, że udało mi się pomóc, jakby co, to pytaj :) P.S. Nie jestem pani, tylko Magda :)

      Usuń
  4. Mam jeszcze jedno pytanie, chociaż raczej podyktowane ciekawością, nie odnośnie mojego problemu - pisze pani, że nie wolno zbyt często traktować skóry twarzy peelingiem, że wiele posiadaczek skóry tłustej ma tendencję do nadużywania tego sposobu oczyszczania twarzy. Obiło mi się o uszy, że skóra z niedoskonałościami wymaga na co dzień mikrozłuszczania. Jeżeli nie wolno przesadzać z peelingami, rozumiem, że w takim razie należy szukać innych kosmetyków, które posiadają właściwości właśnie mikrozłuszczające (kremy chociażby)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Ogólnie temat złuszczania to temat rzeka. Jednak warstwa hydrolipidowa skóry nie da rady się zregenerować, jeśli będziemy ją codziennie złuszczać i dojdzie do przesuszenia i pogorszenia stanu skóry.
      A jeśli niedoskonałościami są wypryski, to w ogóle warto zrezygnować szczególnie z mechanicznych peelingów, bo wtedy rozprzestrzeniami bakterie i zanieczyszczania po twarzy, a tym samym możemy spotęgować problem :/ Podsumowując - ze złuszczaniem ostrożnie :)
      Dobre w przypadku skóry tłustej jest zabieg kwasami :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź...Magdo :) Co do niedoskonałości, to dosyć często pojawiają się na mojej skórze wypryski, mam również problem z rozszerzonymi porami na policzkach i nosie, kiedyś zmagałam się z niezłym trądzikiem i teraz gdzieniegdzie pozostają mi blizny na twarzy...do tego te naczynka sprawiają, że razem z resztą twarz dosłownie odcina mi się od reszty skóry. O maseczkach z węglem słyszałam wiele dobrego, ale jeszcze nie próbowałam.
    Co do makijażu - o tej bazie z Kryolan również słyszałam, opinie co prawda są różne. Myślę, że mogłabym spróbować się z nią po uprzednim uspokojeniu mojej cery. :) No właśnie, i tutaj zaczynają się dla mnie schody jeżeli chodzi o nakładanie kosmetyków na twarz. Mam za sobą 3 podkłady odkąd w ogóle zaczęłam się malować, ale niestety, każdy stwarzał mi po nałożeniu ten sam problem - wchodzenie w pory, pojawianie się suchych skórek. Czytałam Twój wpis odnośnie problemów podczas pracy z podkładem i właściwie nie wiem, który aspekt może dotyczyć mnie. Domyślam się, że to kwestia niewłaściwego przygotowania skóry z mojej strony. Czy sposób jej pielęgnacji, ten, który opisałaś powyżej, pomogą w zniwelowaniu problemu z wchodzeniem podkładu w pory i suchymi skórami? Jak mam się rozeznać, czy to mój błąd przy przygotowaniu do makijażu, czy to już wina samego podkładu? Im więcej warstw nakładam (baza, o korektorze nie wspomnę, nie wyobrażam sobie, żebym miała "namalować" taki trójkąt, jak opisywałaś, chociaż znam ten sposób pracy z korektorem) tym problem się pogarsza. Miałam podkład z Lirene, Bourjois 123 i Max Factor Facefinity, i ciągle było to samo. Zastanawiałam się nad spróbowaniem Revlonu Colorstay, ale słyszałam, że jest dosyć mocny i boję się, że mnie zapcha. Wiem, że są lżejsze podkłady dla posiadaczek cery tłustej, ale niestety, mają ubogą gamę kolorystyczną i często wpadają w żółcie bądź róże (ja jestem raczej blada i tego typu podkład jeszcze bardziej odznacza mi twarz od szyi), a i raczej dobre krycie by mi się przydało. Ach, co do sposobu aplikacji, w tej chwili aplikuję podkład pędzlem tzw. flat topem, nakładam go oczywiście "stemplując". Z Bourjois ładnie współpracował, teraz z Max Factorem się "kłóci", ale może dlatego, że sam w sobie ma jakąś taką tępą konsystencję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu odpowiem na kolejny komentarz. Nie warto popadać w aż takie skrajności. Sporo podkładów ma w sobie alkohol. Jeśli chodzi o kolorówkę, to naprawdę nie musisz aż tak przyglądać się składowi. :) Nie bój się aż tak alkoholu w składzie, chyba, że chodzi o pielęgnację - wtedy warto uważać.
      Zajrzyj proszę do tego wpisu: http://magdagora.blogspot.com/2016/03/blizny-i-przebarwienia-po-tradziku-i.html
      Pomoże w walce z niedoskonałościami. Suche skórki mogą być i w 90% są oznaką przesuszenia skóry i braku odpowiedniego złuszczania lub robienia go za często. Jeśli złuszczasz skórę częsciej niż 3 razy w tygodniu, to skóra może się zbuntować. Wynikiem są właśnie suche skórki. Dlatego zrób peeling i użyj silnie nawilżającego i natłuszczającego kremu. Następnie w zależności czy zapominałaś o złuszczaniu - pamiętaj robić je średnio 3 razy w tygodniu lub robiłaś je za często - wtedy odstaw złuszczanie na jakiś czas i sielnie nawilżaj.
      Problem rozszerzonych porów nie jest mi obcy - akurat ten stan skóry mam nadal, jednak skuteczne w ich zmniejszaniu jest regularność (codziennie) dokładnego demakijażu, używanie zimnej wody w kontakcie ze skórą (przy zmywaniu żelu, przemywaniu twarzy rano itd.), baza wygładzająca (Smashbox, Porefessional). Podkład oczywiście stemplowanie - pędzel też może być ok, u mnie lepiej sprawdza się gąbeczka. Spokojnie używaj korektora, a całość utrwal pudrem, także wciskając go w skórę. Omiatanie twarzy pudrem za pomocą pędzla nic zbytnio nie daje. Możesz użyć gąbeczki, którą nakładałaś podkład lub korektor czy puszku/gąbeczki do pudru. Uzywaj pudru sypkiego (z bardziej dostępnych cenowo polecam ArtDeco) nabieraj puder na gąbeczkę i wciskaj w skórę urwalając makijaż. Taka metoda makijażu powoduje, że nic nie wchodzi u mnie w pory i trzyma się cały dzień :) Ostrzegam, że nie każdy puder nadaje się do takiego gruntowania.
      Jeśli chodzi o wybór podkładu to sprobój może L'oreal Inffalible, Bourjois Healthy Mix, Dr Irena Eris Provoke Matt, Estee Lauder Double Wear (klasyczny lub Light - zależy od tego jaki stopień krycia Cię interesuje, ale Light będzie dużo lepszym wyborem na dzień) i Revlon Colorstay też może się sprawdzić :)
      Co do Max Factora - lepiej nakładać go dłońmi i na koniec wklepać gąbeczką lub od razu użyć gąbki :)
      Jeśli chodzi o zmniejszenie problemu z porami i skórkami, to dobra pielęgnacja to podstawa i jest ona lekiem na wszystko. Żaden makijaż nie będzie wyglądał dobrze, jeśli skóra nie będzie odpowiednio zadbana. Do tego odpowiednia pielęgancja = piękna skóra. Piękna skóra + dobrze dobrana kolorówka + dobre metody nakładania = sukces :)

      Usuń
  6. Tak właśnie dopiero teraz się zorientowałam, że Revlon ma również w swoim składzie alkohol...ech, teraz to już kompletnie mam mętlik w głowie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze raz dziękuję za porady, na pewno wprowadzę je w życie. :) Ostatnie pytanko - to mydełko Dudu Osun można stosować do codziennej pielęgnacji, oczyszczania? Nie jestem pewna, ale ma chyba jakieś właściwości peelingujące? Jeśli tak, to czy znowu problem nadmiernego złuszczania się nie powieli?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stosowałam Dudu bardzo długo, aktualnie jeszcze kombinuje z nowymi kosmetykami, ale byłam z niego bardzo zadowolona i moja skóra też :) Także nie widzę przeciwwskazań. Złuszczanie... Hmmm... Może jest minimalne, ale raczej go nie wyczułam :)

      Usuń
  8. Ach, i w sumie jeszcze jedna rzecz mnie ciekawi - krem Vichy Aqualia Thermal jest dostępny w wersji o bogatej konsystencji i o lekkiej konsystencji. Ta pierwsza, z tego, co czytałam, jest dla skóry suchej, druga dla skóry normalnej i mieszanej (czyli wychodzi na to, że druga wersja byłaby dla mnie dobra). Pokusiłabym się na ten krem, ale zastanawiam się, czy gdybym spróbowała również Revlonu, która konsystencja byłaby dla mnie odpowiednia na dzień pod ten podkład (bo ponoć wysusza skórę).
    Najmocniej przepraszam za ten nadmiar pytań... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi mi o lekką konsystencję. Jest świetna :)
      Jeśli chodzi o wysuszanie przez podkłady, to wychodzę z założenia, że jeśli skóra będzie wieczorem nawilżana maksymalnie jak tylko dasz radę (nawilżanie to podstawa), a rano dopełnisz pielęgnację fajnym kremem, który mimo tego, że jest lekki, to porządnie nawilży (Vichy taki jest), to żaden podkład skórze nie straszny :)
      Ogólnie doradzenie podkładu jest dość trudne, bo każda skóra jest inna i inaczej może reagować. Nie jestem w stanie przewidzieć takich rzeczy.
      Lżejszy jest na pewno Irena Eris Provoke :) I też ładnie zmatuje i dobrze się będzie trzymał :)
      Nie przepraszaj. Po to jestem. Spokojnie pisz. Zawsze postaram się pomóc :)

      Usuń
  9. Witam jeszcze raz,
    Zmieniłam kosmetyki na polecane przez panią. Najpierw zaczęłam stosować mydło Dudu Osun i zauważyłam lekką poprawę stanu skóry twarzy. Potem wprowadziłam krem na noc Make Me Bio (pomarańczowy), i niestety, zapchał mnie. Najpierw powyskakiwały mi krosty w okolicy żuchwy i na policzkach, potem zaczęły robić się dosłownie wulkany. :( Krem odstawiłam, zmieniłam na Roche Posay Effaclar, używam go 3 dni i jeszcze nie widzę poprawy. Jakieś kilka dni temu wprowadziłam również Vichy Aqualia Thermal ten lekki i hydrolat z kocanki. Teraz już w zasadzie nie mam pomysłu, co może mi szkodzić, chyba za szybko wprowadziłam tak dużo nowych rzeczy...nie wiem również, czy to wszystko musi się uspokoić po odstawieniu kremu Make Me Bio, czy to, co stosuję nadal ma również niekorzystny wpływ na moją skórę. Jedyne, co dobrego z tego wyszło, to fakt, że nie mam już problemu z suchymi skórkami, jestem bledsza i moja skóra jest lepiej nawilżona, ale wydaje mi się, że cena za to jest wygórowana...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poleciłam jak najlepiej mogłam. Bez dokłądnego obejrzenia skóry nie jest łatwo polecić i trzeba liczyć się z tym, że każda skóa reaguje inaczej na dany krem. Moja skóra miała się świetnie w trakcie używania pomarańczowego make Me Bio. Widocznie Pani skóa go nie akceptuje. W każdym razie wprowadzenie kolejnego nowego kremu zaraz po Make Me Bio powoduje, że zupełnie nie umiem powiedzieć czy Roche też nie pasuje. To, że Make Me Bio to już wiemy, jednak 3 dni to zdecydowanie za mało na wyciągnięcie wniosków i widoczne rezultaty. Dlatego konieczne jest uzbrojenie się w cierpliwość.
      Tak wielka zmiana w pielęgnacji, jaką Pani wprowadziła w bardzo krótkim czasie mogło zaskoczyć skórę, ale także utrudnia ocenienie co jest nie tak. Proponuje zostawić mydełko Dudu Osun. Używać ( o ile Pani jeszcze je ma) poprzednich kosmetyków i wprowadzać nowy co tydzień.
      Innego wyjścia nie widzę, bo wprowadziła Pani wszystko od razu, a z tego powodu nie jestem w stanie ocenić co jest nie tak.
      Pozdrawiam,
      Magda

      Usuń

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*