CZY CODZIENNE UŻYWANIE DELIKATNYCH PEELINGÓW MOŻE BYĆ BEZPIECZNE DLA NASZEJ SKÓRY? JAK OCENIAM PEELING DO MYCIA TWARZY BE ORGANIC?

22.12.15 SMILEEEFREAK 4 Comments



Ostatnio zajmowałyśmy się kolorówka. Dzisiaj przyszedł czas na pielęgnację. Jeśli czytałyście wcześniejsze posty, to wiecie, że częste peelingi naszej buzi, mogą doprowadzić ją do mocnego przesuszenia. Niestety nie jest to efekt pożądany i jestem pewna, że żadna z Was nie marzy o skórze suchej jak popiół, szarej i zmęczonej. Jednak, jeśli Wasza skóra szybko nabiera szrostkości, to najczęsciej jest to spowodowane przesuszeniem lub po prostu naturalną cechą Waszej cery i wtedy spokojnie możecie sięgać częściej po delikatne peelingi. 


Ostatnio miałam okazję przetestować produkt polskiej firmy - Be Organic - Peeling do mycia twarzy bambus i ryż :) Byłam bardzo ciekawa tego, jak będzie działać i jaki efekt osiągniemy.

Producent zaleca, abyśmy stosowały go około 2 razy w tygodniu jednak ja stosowałam go różnie i nawet przez tydzień raz użyłam go około 5 :p Dzięki temu jednak udało mi się zauważyć, iż produkt w ogóle nie wysusza naszej skóry. Jest naprawdę delikatny i powinien się sprawdzić u każdej z nas - nawet u tych, które mają cerę bardzo wrażliwą. 




Jest to zdecydowanie najbardziej delikatny produkt peelingujący do twarzy, jaki miałam. Dodatkowo oczyszczanie, które funduje nam ten produkt, jest bardzo dokładne, ale jednocześnie w ogóle nie podrażnia naszej skóry i przynajmniej u mnie, nie powodował reakcji alergicznej :)

Warto zwrócić uwagę na skład, bo jest naprawdę ciekawy i co dla mnie najpiękniejsze i najbardziej wartościowe - w dużej mierze naturalny. Niestety dość wysoko jest gliceryna, a wiem, że sporo z Was nie lubi jej w składzie, bo potrafi Was zapychać. Nie ma się jednak o co bać. Naprawdę jest to kosmetyk delikatny i myślę, że bezpieczny.



Skład:


  • woda, 
  • Lauryl Glucoside (naturalnego pochodzenia, gwarantuje nam powstanie emulsji - substancja myjąca) , 
  • gliceryna, 
  • Propanediol (glikol roślinny z kukurydzy,  ulepsza nawilżanie), 
  • Capramidopropyl Betaine (deliaktny środek zmiękczający), 
  • extrakt z bambusa (nawilżenie, oczyszczenie, wygładzenie), 
  • Sodium Cocoamphoacetate (delikatny środek myjący pochodzenia rośliunnego), 
  • puder ryżowy (wygładza, matuje, oczyszcza), 
  • Benzyl Alkohol,
  • kwas cytrynowy, 
  • Cellulose Gum (pochodna celulozy, zagęszcza), 
  • Carrageenan - polisacharydy z czerwonych wodorostów
  • Perfum
  • Guma Karob (otrzymywana z nasion)
  • Sacharoza
  • Kwas Dehydrooctowy (konserwant)
  • ekstrakt z miłorząbu japońskiego
  • ekstrakt z winorośli
  • sorbnian potasu
  • benzoesan sodu




Peeling bardzo znikomo wygładza. Jeśli potrzebujecie konkretnego i dość silnego łuszczenia, to raczej nie ma co na to liczyć. Ja praktycznie nie czuje peelingujących drobinek i u mnie jedynym efektem jesl leciutkie wygładzenie, dobre oczyszczenie i świetne przygotowanie i zmiękczenie skóry pod kremy i całą pielęgnację nocną. Pod tym względem naprawdę go lubię.

Jednak muszę przyznać, że samo hasło "peeling" nastawiało mnie do całkiem innych efektów i myślę, że niestety takie nazwanie produktu było błędem. Raczej nazwałabym to emulsją, ponieważ produkt pod wzglęem konsystencji jest bardzo wodnisty i przypomina jakby gęstszy płyn micelarny.
Taka nazwa może rzutowac na odbiór kosmetyku i lekko myli. Trzeba jednak pamiętać o tym, że moja skóra jest wymagająca pod względem peelingu, ale u bardzo delikatnych cer może się on okazać dużo mocniejszy.

Oceniając Be Organic pod względem tego kosmetyku muszę stwierdzić, że, pomijając nazwę, która u mnie całkowicie nie znajduje odwierciedlenia w rzeczywistości, to jestem zadowolona.

Bardzo podoba mi się efekt, który pozostawia na mojej skórze oraz to, że nie wysusza. Naprawdę polubiłam się z nim i używa się go bardzo przyjemnie. Zapach na poczatku mi się nie podobał, a teraz stałam się na niego obojętna i nawet stwierdzam, że zaczyna mi się podobać. :) Widocznie potrzebowałam czasu, żeby się z nim oswoić. 



Pozdsumowując, produkt jest naprawdę godny uwagi. Myślę, że firma zyskałaby jeśli ta nazwa została zmieniona, ponieważ wg mnie żaden peeling to nie jest :) Sam w sobie spełnia swoją funkcję, prócz wygładzenia, ale efekt bardziej miękkiej, delikatnej, oczyszczonej skóry całkowicie wygrywa nad tym szczegółem.
Jest to napewno bezpieczny kosmetyk i naprawdę baaaaarrrdddzzzzooo delikatny :) 
Możecie go kupić na stronie producenta --- KLIK 
Za 200 ml płacimy 44 zł. Jest to cena klasyczna jak na kosmetyki z lepszym, naturalnym składem, jednak w tym przypadku produkt nie grzeszy wydajnością :) 
Musicie dokłądnie przemyśleć zakup, bo moim zdaniem bardziej opłaca się kupić mydełko Dudu Osun, które daje podobny efekt ;)

Jak widzicie.... Delikatne peelingi wcale nie muszą nam szkodzić :p

Jak tam Wasze przygotowania do świąt? :)
Przypominam, że do godziny 23:59 czekamy
na Wasze zgłoszenia w konkursie Semilac (klik)! :) 

PODOBNE WPISY

4 komentarze:

  1. Zaciekawiłaś mnie tym mydełkiem, szkoda że ten kosmetyk tyle kosztuje jak na produkt do co dzinnego użycia dla mnie trochę za dużo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie spróbuj mydełka Dudu Osun :) Kosztuje 20 kilka złotych, jak się dobrzew internecie poszuka, a starcza na bardzo długo i djae praktycznie taki sam efekt :)

      Usuń
  2. ciekawy, ja mam bardzo wrażliwą skórę, szczególnie toniki i żele mnie uczulają praktycznie zawsze, kupiłam teraz peeling enzymatyczny z pharmaceris, może spróbuję tego gdy mi się skończy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak poprzednio proponuję także spróbować Dudu Osun :) To najlepsze mydełko jakie miałam :)

      Usuń

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*