PODKŁAD ASTOR SKIN MATCH PROTECT - NOWOŚĆ. JAK SIĘ U MNIE SPRAWDZIŁ? KOMU POLECAM?

20.12.15 SMILEEEFREAK 20 Comments


Na pewno nie tylko ja zaczynam być w wirze świątecznych spraw :) Stąd też moja krótka nieobecność pod względem nowego posta. Jednak, tak jak Wam pisałam w tygodniu, porozmawiamy sobie o podkładzie. Dokładniej chodzi o nowość z ASTOR - Skin Match Protect. Jeszcze dokładniej? Ostatnio firma ASTOR postanowiła wprowadzić wyjątkowe produkty, które (bynajmniej ja tak to zrozumiałam) miałyby konkurować z L'oreal True Match. Czy rzeczywiście tak się stało? Co mogę powiedzieć na temat tego podkładu? Zapraszam Was do czytania dalej :)

Na pewno fakt, że właśnie kończę buteleczkę, przemawia za tym, iz nie jest to zły produkt. :) Warto jednak pamiętać przy zakupie o kilku bardzo ważnych aspektach na jego temat. 




Osobiście podkłady najbardziej lubię nakładać pędzlem. Niektóre produkty także gąbeczką. Niestety dłonie całkowicie się u mnie nie sprawdzają i zawsze wszystko wygląda okropnie, jeśli tak nakładałabym podkład.
Tutaj też udało mi się zauwazyć pewną prawidłowość, na którą część dziewczyn narzekała w pierwszym zetknięciu się ze Skin Protect. Twierdziły, że podkład praktycznie w ogóle nie ma krycia i przypomina lekki krem BB. Rzeczywiście przy nakładaniu go dłońmi jedynym efektem, który osiągnemy, jest delikatne wyrównanie kolorytu skóry. Jeśli jednak sięgniemy po pędzel i użyjemy jednej (max. dwóch) pompek produktu, to podkład ładnie zakryje nam małe niedoskonałości. 
Oczywiście nie jest to krycie maksymalne. Raczej średnie i określiłabym je jako 60%. 




Jeśli nie macie zbyt dużych problemów ze skórą to myślę, że powinnyście być zadowolone, tym bardziej, że podkład daje naprawdę ładne wykończenie. Nie jest ono matowe, ani rozświetlające. Raczej satynowe, dzięki czemu nasza skóra wygląda świeżo.

W tym przypadku też bardzo ważna uwaga. W zależności od nawilżenia Waszej skóry, podkład prezentuje się inaczej. Jeśli macie suchą skórę, to niestety, ale podkład jest bardziej matowy. Jeśli natomiast Wasza pielęgnacja jest zrównoważona i odpowiednia, to podkład podkreśli piękno stanu Waszej skóry. U cery tłustej będzie się świecił.

Ktoś mógłby powiedzieć, że przecież to minus, bo podkład podkreśla mankamenty skóry. Raczej bym się z tym nie zgodziła, bo trzeba pamiętać o tym, że pielęgnacja to podstawa, a efekt, który osiągamy na skórze poprzez podkład, innym podoba się bardziej, innym mniej. Gdyby podkreślał jej mankamenty, to osadzałby się na każdej suchej skórce czy zadrapaniu, a tak nie jest. 



Podkład nie wysusza i zdecydowanie daje nam komfort makijażu, który jest lekki i nie obciąża cery. Całkowicie go nie czuć na twarzy. U mnie (stosując krem pod makijaż, lekką bazę i fixer, bo zawsze ich używam) trzyma się praktycznie cały dzień bez poprawek, a to wyczyn ! Oczywiście najszybciej ściera się z noska, ale u mnie to normalne :) Plusem jest chociaż to, ze nie schodzi plamami.

Ostatnio lubię efekt glow na mojej skórze. Nie boję się rozświetlenia i błysku. Podejrzewam, że to przez fakt dobrego stanu mojej cery, ale i tak jest to dla mnie coś nowego.

Dzięki temu, ze podkład daje bardzo naturalny efekt, to jest naprawdę niezauważalny :) Mój chłopak wręcz zdziwiony zapytał "To Ty masz teraz na sobie podkład?". To chyba o czymś świadczy, bo jest on akurat wyczulony na zbyt dużą ilość produktów na twarzy :) 

Wszelkie róże, bronzery i rozświetlacze wyglądają na Skin Match bardzo dobrze. Genialnie się blendują i trzymają. (koniecznie muszę Wam zdradzić tajniki na mój trwały makijaż dzienny - piszcie, czy interesowałby Was taki post ) 


No, ale koniec słodzenia. Czas na podstawowy minus, który i tak jest powszechny na polskich półkach. Kolorystyka ! O matko i córko. Niestety mnie odstraszała. Stałam chyba 20 minut przy szafie, żeby zdecydować czy go kupię czy nie. Klasycznie kolorki są dość ciemne, a dodatkowo i tak lekko ciemnieją. Jeśli weźmiecie tester, a na pewno sięgniecie po teoretycznie "najjaśniejsze odcienie", to na pewno zauważycie, ze po roztarciu ujawnia się różowy pigment. 
Sama sięgnęłam po kolor 103 Porcelain. Wiem, wiem. Powiecie, ze to oczywiste, iż różowe tony tam zagościły, jednak był to najmniej różowy odcień z tych, które najbardziej się nadadzą Wam, jak i mi, czyli jaśniejszych :) Oczywiście ciemniejsze odcienie, po które sięgałabym zdecydowanie latem są piękne, zółte. Niestety jaśniejsze już celują w róż. 
Jednak nie zrażajcie się do tego tak od razu. Na twarzy (przynajmniej w przypadku koloru 103) tych tonów zupełnie nie widać. Podkład pięknie się wtapia i jest idealnie beżowy, możnaby powiedzieć - neutralny. Szczerze Wam powiem, że nie wiem czy to wina złych testerów czy właściwość produktu, ale dużo lepiej by było, gdyby chodziło o to pierwsze ;) 

Tak czy siak zużyłam prawie całą buteleczkę. Jeśli nie sprawdzi mi się podkład, który zamierzam kupić już we wtorek, to podejrzewam, że do niego wrócę i kupię kolejny raz. :)



Miałyście podkłady ASTOR? Może już próbowałyście tego produktu? 
Jakie są Wasze wrażenia?
Jeśli macie jakiekolwiek pytania, to piszcie. Chętnie odpowiem :)


PRZYPOMINAM O KONKURSIE :) OSTATNIE DNI ! KLIK

PODOBNE WPISY

20 komentarzy:

  1. Nie używałam tego podkładu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto spróbować, ale po dokładnym przemyśleniu efektu jaki daje na skórze :)

      Usuń
  2. Akurat tego podkładu jeszcze nie miałam okazji używać. Bardzo chętnie dowiem się jakie masz patenty na trwały makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo postaram się napisać o tym. Zastanaiwm się jeszcze kiedy :p

      Usuń
  3. Nie miałam tego konkretnego podkładu, ale jestem zrażona do podkładów tej marki bo kiedyś zakupiłam inny i był mega ciężki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten ciężki nie jest :) Jednak ja używałam tylko ASTOR Lift Me Up i bardzo mi się spodobał. :) Pamiętasz może ten, którego próbowałaś? Jak się nazywał? Pozdrawiam ! :)

      Usuń
  4. Ja od kiedy poznałam BB kremy to praktycznie w ogole nie sięgam po podkłady. Szkoda, że ten podkład tak odwzorowuje właściwości skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety potrzebuję troszkę większego krycia. Nie przez niedoskonałości a duże wypieki na policzkach :)

      Usuń
  5. u mnie niestety jak nie znajdzie nowego domu to wyląduje w koszu totalnie mi sie nie sprawdził :c

    OdpowiedzUsuń
  6. Używam go teraz i powiem szczerze, że dawno nie miałam tak dobrego podkładu! :) Świetnie się u mnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie sprawdzają się u mnie, żadne z podkładów z Astora… niestety. Dlatego sięgam tylko po Dior. Jak na razie nie zawiódł mnie i nie ma tego efektu różu przy bardzo jasnych odcieniach. Polecam wypróbować ten! Dior Skin Foreverfluid

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio sięgnęłam po Clinique, także z zakupem poczekam, ale na pewno kiedyś do mnie trafi :)

      Usuń
  8. Moja siostra go kupiła i uważam, że ma bardzo przyjemną konsystencję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Jest naprawdę leciutki :) Myślę, że jeśli ktoś nie lubił podkładów ASTOR, to po spróbowaniu tego produktu, można wysnuć ostateczne wnioski :D

      Usuń
  9. Zastanawiałam się nad kupnem tego podkładu,ale sama nie wiem.W sumie 2 już mam:)),trochę się boję o te różowe pigmenty.Z tego co piszesz to ma więcej plusów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz.. U mnie rzeczywiście sprawdza się bardzo dobrze i nie ma jako takich minusów :p W kolorze, który mam naprawdę ich nie widać :)

      Usuń
  10. Mam ten podkład w starym "ubranku" najjaśniejszy odcień jest mega ciemny. Raczej tego nowego nie wypróbuję, zraziłam się do podkładów tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety kolorki są średnie nadal.
      Ja lubię ich Lift Me Up :) Świetnie u mnie wygląda.
      Często słyszę, że dziewczyny się zrażają do Astora i troszkę się nie dziwię. Gama kolorystyczna jest straszna :)

      Usuń

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*