MAŁA ZAPOWIEDŹ WIELKICH ZMIAN

4.9.16 SMILEEEFREAK 12 Comments


Cześć Dziewczyny! Dzisiaj przyszedł czas na bardzo ważny dla mnie wpis. Jeśli same jesteście blogerkami, to doskonale wiecie jak nieoczywista i zaskakująca jest droga do tego, czego chce się naprawdę - do tego jak ma wyglądać, czego dotyczyć Wasze miejsce w sieci. Niektóre z Was te miejsca "remontują", tak jak ja też zrobiłam, niektóre modyfikują tematykę.

12 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

WAKACYJNE PODSUMOWANIE MANICURE. MOJE TOP 5 KOLORÓW LATA 2016!

26.8.16 SMILEEEFREAK 9 Comments


Dzisiaj przyszedł (niestety) czas na podsumowanie letniego manicure. Za chwilę rozpocznie się jesień, a 5 kolorów, które Wam pokazuję miałam na wakacjach naprawdę ciągle. Kręciłam się koło nich pełne 2, a nawet 3 miesiące i nadal mam na nie chęć. Wyglądają na paznokciach bardzo gustownie i muszę przyznać, że to lato było dla mnie bardzo różowe :D Jeśli jesteście ciekawe jakie kolorki tak mnie urzekły i uzależniły, to zapraszam do dalszej części wpisu! 

9 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

L'OCCITANE KREM Z SERII UPIĘKSZAJĄCA PEONIA - JAK SIĘ SPRAWDZIŁ?

23.8.16 SMILEEEFREAK 10 Comments


W ostatnim wpisie wspominałam Wam o kremie L'occitane z serii "Upiększająca Peonia". Krem na noc miałam okazję wypróbować dzięki dostępności miniaturek kosmetyków w sklepie. Taką opcję bardzo Wam polecam w przypadku każdego zakupu kosmetycznego, bo umożliwia nam to dokładne przetestowanie produktu za dużo mniejszą kwotę. Taka miniaturka starczyła mi prawie na miesiąc. Krem okazał się bardzo wydajny i... No właśnie o tym dzisiaj. Jak się sprawdził? Zapraszam do lektury ! 



Kosmetyki L'occitane poznałam zaczynając od kremu do rąk z masłem Shea. O nim także zrobiłam wpis, bo jest to krem najwyższej jakości, niesamowicie nawilżający i dający zastrzyk odmłodzenia naszym dłoniom. Skuszona pierwszym odkryciem zawsze przechodziłam obok sklepu z wielką chęcią zakupu czegoś innego. Dopiero niedawno zauważyłam miniaturki. Dodatkowo pani, która sprzedawała kosmetyki, miała naprawdę dużą wiedzę na temat oferty firmy i odpowiednio mnie nakierowała, słuchając tego, czego oczekuje. Na półkach czekają na Was testery do wstępnego zapoznania się z zapachem, konsystencją. Pobyt w sklepie stacjonarnym to czysta przyjemność! 



Jednoczeście, korzystając z promocji, sięgnęłam po miniaturkę właśnie naszego dzisiejszego bohatera. Spodobał mi się bardzo od pierwszego użycia (mówię tutaj o wypróbowaniu go na dłoni w sklepie). Nie zawiodłam się. 

Jeśli czytacie wpisy na bieżąco od dłuższego czasu lub po prostu wróciłyście do starszych wpisów, to możliwe, że pamiętacie wpis o Make Me Bio. Ich kremy są bardzo dobrej jakości. Krem różany i pomarańczowy to moi ulubieńcy, jednak z czasem zaczęło mi czegoś brakować. Muszę przyznać, że mojej skórze też. 



W pielęgnacji cenię sobie bardziej naturalne składy (najlepiej w 100%). Stąd nadszedł czas na wizytę w L'occitane. Seria z Peonią jest bardzo ciekawa, podobnie jak seria Angelika (głeboko nawilżający żel także testowałam dzięki uprzejmości sprzedawczyni i kilku próbkach :p - mogę go z czystym sumieniem polecić pod makijaż !). Oczywiście nie umniejszam pozostałym seriom. Jednak mi w oko wpadły najbardziej te dwie :) 




Krem, który posiadam jest treściwy, ale za razem dość szybko się wchłania, a co najważniejsze niesamowicie nawilża, nie powoduje ściągnięcia i naprawdę upiększa. To, czego możemy oczekiwać od tego produktu to na pewno:

- bardzo dogłębne nawilżenie

- wyrównanie kolorytu

- upiększający efekt

- odżywienie

- niezapychanie porów

- łagodzenie stanów zapalnych

- pomoc w walce z niedoskonałościami (nic mi nie wyskakuje :p)

- lekkie rozświetlenie skóry

- zmiękczenie skóry, skóra przyjemniejsza w dotyku

Same mi powiedzcie. Czy można chcieć czegoś więcej? Jestem tym kremem zachwycona. Jeszcze żaden krem nie zrobił na mnie aż tak dużego wrażenia (prawie takie samo zrobiła maska pod oczy z ceramidami z Ziaji).




Co prawda za pełnowymiarowy produkt zapłacimy niecałe 160 zł, jednak to najlepiej wydane 160 zł! Nie żałuję tego zakupu i na pewno będę kontynuować moją przyjaźń z L'occitane. Podejrzewam, że kolejnym zakupem będzie właśnie żel Angelika :)

Sama konsystencja i zapach kremu powoduje, że używanie produktu jest czystą przyjemnością, relaksem dla skóry, nagrodą po całym dniu. Nie da się tego opisać. Po prostu skarb zamknięty w słoiczku i to jeszcze tak gustownym, że stanowi samoistną ozdobę toaletki czy łazienki. 


Nie pozostało mi nic innego jak z czystym sumieniem polecić ten krem! Nawet nie wiecie jak lubię Wam polecać tak świetne produkty. Może wydać się to śmieszne, ale znalezienie idealnego kremu to nie lada wyzwanie! Jeśli go odnajdziemy to ogarnia nas niesamita radość i naszą skórę też. 

Mi się udało! A Wam? :) Jakie są Wasze ulubione kremy? Koniecznie podzielcie się tym w komentarzach! Całuję, Magda :*

10 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

JAKIE KOSMETYKI ZABRAŁAM ZE SOBĄ NA WAKACJE, WYJAZDY I JAK SIĘ SPRAWDZIŁY?

18.8.16 SMILEEEFREAK 6 Comments

kosmetyki wakacje wyjazd

Powróciłam do świata żywych. Zawsze mam wyrzuty sumienia, kiedy zostawiam blog na kilka dni (a co dopiero tygodni). Jestem w trakcie tworzenia kolejnego projektu, wielu zmian w życiu prywatnym, przeprawdzka i inne sprawy. Jednak nie o tym będzie dzisiejszy wpis. Już jakiś czas temu obiecałam Wam post o kosmetykach, które zabieram ze sobą na wyjazdy. Mam nadzieję, że wpis Wam się spodoba. Dajcie znać co Wy ze sobą zabieracie :)

6 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

KOLEJNY I JESZCZE WIĘKSZY HIT W OCZYSZCZANIU TWARZY - MYDŁO SAVON NOIR !!

10.8.16 SMILEEEFREAK 17 Comments


Dawno nie było o pielęgnacji, a doskonale wiecie, że pielęgnacja to coś, do czego się przykładam i zwracam na to szczególną uwagę. Nie tylko poprawia wygląd naszej skóry, ale także utrzymuje ją w dobrej kondycji przez dłużej, zapewnia trwalszy i ładniejszy makijaż oraz daje nam komfort, że jeśli nie mamy czasu na wykonanie makijażu, to i tak nasza skóra wygląda na dany moment najlepiej, jak tylko może. Oczyszczanie razem z nawilżaniem stanowią fundament mojej pielęgnacji. Ostatnio moje zakupy zaoowocowały samymi perełkami, między innymi tą, o której dzisiaj :) 

17 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

KONKURS ! WYGRAJ DOWOLNY PODKŁAD I KOREKTOR ANNABELLE MINERALS !

5.8.16 SMILEEEFREAK 11 Comments



11 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

WSZYSTKO O KOREKTORACH MINERALNYCH + ODCIENIE ANNABELLE MINERALS

4.8.16 SMILEEEFREAK 6 Comments


O podkładach mineralnych wpis pojawił się już jakiś czas temu. Niżej znajdziecie do niego odnośnik. Przyszedł czas na korektory, a muszę przyznać, że niewiele się one różnią od podkładów :p Zapewne wiele z Was nie miało styczności z sypkimi korektorami, z minerałami także. Dlatego mam nadzieję, że wpis okaże się przydatny. Dodatkowo możecie sprawdzić odcienie korektorów Annabelle Minerals :)

6 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

MÓJ LETNI NIEZBĘDNIK, CZYLI KOSMETYKI, KTÓRE SĄ DLA MNIE NIEZBĘDNE NA WAKACJACH.

16.7.16 SMILEEEFREAK 11 Comments


Zima i lato to dwie kontrastowe pory roku, jednocześnie wymagające od nas najwięcej, jeśli chodzi o pielęgnację i skupienie się na naszej skórze. Latem walczymy z mniejszą trwałością makijażu, dbamy o jak najdłuższą i jak największą świeżość, a upały nie za bardzo temu służą. Tym bardziej szukamy czegoś, co sprawdzi się świetnie, a jeśli uda nam się taki kosmetyk znaleźć, to nie wyobrażamy sobie bez nich życia :D Dzisiaj pokażę Wam mój niezbędnik! Jeśli jesteście ciekawe i jednocześnie chcecie się pochwalić swoimi perełkami, to koniecznie wskakujcie do dalszej części wpisu ! 

11 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

CZY ZNALAZŁAM PODKŁAD IDEALNY? KILKA SŁÓW O NAJNOWSZYM PODKŁADZIE SMASHBOX CAMERA READY BB WATER.

14.7.16 SMILEEEFREAK 6 Comments


Znalezienie idealnego podkładu to nie jest zbyt łatwa sprawa. Każda z nas inna, ma inne potrzeby, a pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że wymagania (jest w tych dwóch określeniach spora różnica, bo często nasze wymagania przewyższają, są większe, niż rzeczywiste potrzeby skóry). Oferta firm kosmetycznych wciąż się rozrasta, oferując nowe formuły, lepsze odcienie, ale jednocześnie trwałość czy sam wygląd na skórze, który często potrafi od razu zdyskwalifikować podkład. Z cenami, jak wiecie, bywa podobnie. Czasem jakość idzie z nią w parze, czasem jedno nie jest warte drugiego w pozytywnym lub negatywnym sensie. Na rynku pojawiła się formuła BB, jednak nie jest to krem BB, jak od razu nam się to nasuwa na myśl, a BB Water, czyli spolszczona "BB woda" od firmy Smashbox. Używam tego produktu już od jakiegoś czasu i jeśli jesteście ciekawe jak się sprawdził i czego i czy w ogóle brakuje mu do ideału, to zapraszam dalej ! 

6 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

HITY I KITY TYGODNIA.

10.7.16 SMILEEEFREAK 20 Comments


Dawno na blogu nie było hitów i kitów, a ponieważ nie planuję w najbliżyszm czasie robić ulubieńców, to tym bardziej hity i kity będą dobrą alternatywą. Niestety trafiłam na jednego bubla, a całą resztę mogę spokojnie Wam polecić. Jeśli jesteście ciekawe, na co warto zwrócić uwagę, to koniecznie zerknijcie ! Dodatkowo sporo zdjęć przed Wami :) Zaczynamy ! 

20 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

IDEALNA PALETA NA WYJAZDY OD THE BALM, CZYLI THE BALM VOYAGE.

7.7.16 SMILEEEFREAK 14 Comments


Mamy już lipiec (sama w to nie wierzę, ale zderzenie z rzeczywistością mówi samo za siebie). Okres wakacyjny rozpoczął się pełną parą i co za tym idzie w naszych głowach pojawiają się plany wakacyjne, niesamowite i wyjątkowe wizje odpoczynku, wyciszenia, ale jednocześnie zabawy, wolności, poniekąd "oderwania się" od rzeczywistości. Jednak wyjazd wymaga pakowania (wiem, błyskotliwe), jednak często zależy nam na tym, żeby bagaż był stosunkowo mały i lekki. Dzisiaj przychodzę do Was z kosmetykiem, a tak naprawdę z kosmetykami, które zostały pięknie zamknięte w jednej i za to istnie cudownej palecie ! Jeśli chcecie zobaczyć ją z bliska, dowiedzieć się o niej więcej i dokładniej poznać moje wrażenia, to koniecznie czytajcie dalej !


14 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

WAKACYJNY MUST HAVE - TRWAŁY KOLOR NA USTACH, CZYLI BOURJOIS ROUGE EDITION VELEVET + SWATCHE

4.7.16 SMILEEEFREAK 33 Comments


Nie wiem jak Wy, ale osobiście uwielbiam, gdy robi się cieplej, można ubierać bardziej zwiewne rzeczy. Wtedy aż chce się żyć, jednak temperatury, które wskazują termometry niestety nie są zbyt przyjazne makijażowi. Trzyma się on (oczywiście wtedy, kiedy skutecznie nie zadziałamy) znacznie krócej i niekoniecznie może dawać satysfakcjonujący efekt nawet po godzinie od nałożenia. W takich warunkach potrzebujemy czegoś, co rzeczywiście jest w pewnym sensie niezniszczalne i umożliwia nam komfortowe „funkcjonowanie” , jednocześnie nie obciążając skóry, wyglądając lekko i efektownie przez długie godziny. Czy jest to w ogóle możliwe? Oczywiście. Główną rolę odgrywa tutaj poznanie własnej skóry, preferencji co do długotrwałych formuł kosmetyków i co kluczowe – poznanie takich kosmetyków. Dzisiaj o ustach ! Pomadki, których powinna spróbować każda kobieta, szczególnie w takie upały. Zapraszam ! 



Makijaż ust jest makijażem specyficznym, podobnie jak makijaż cery (podkład, korektor i puder). Jedne formuły lubimy, innych nienawidzimy. Jedne robią furorę, a inne więcej złego niż to warte. Od bardzo długiego czasu (w sumie od zawsze :p) jestem fanką matowych pomadek i jak wiadomo do zbyt nawilżających one nie należą i raczej nigdy nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że matowa pomadka może pielęgnować usta. Wg mnie jedyne co może to nie wysuszać, jeśli chodzi o wpływ na nie.

O tych pomadkach słyszałyście pewnie milion razy. Nie wiem, czemu wcześniej o nich nie pisałam… Zawsze znalazło się coś „na już” i tak odwlekałam ten wpis, że w końcu znalazł swoje miejsce na blogu i myślę, że w samą porę.



Uwaga, uwaga… Przedstawiam Wam… Rouge Edition Velvet firmy Bourjois :D
Zaskoczeni co? 
Tak czy inaczej chciałabym się o nich wypowiedzieć, bo razem z Golden Rose Matte Lipstick Crayon stanowią moich faworytów, jeśli chodzi o matowe pomadki. Dlaczego?




Po pierwsze, nawiązując do moich wcześniejszych słów (wiem, wiem – było ich sporo :p), od matowych pomadek wymagam tego, żeby nie wysuszały ust. W moim przypadku nic takiego nie nastąpiło, ale na pewno jest to zasługa mojego uzależnienia od balsamów do ust, które używam wręcz nadmiernie (może to niezbyt dobre określenie, bo skutki są świetne). Nie chodzę po domu w matowej pomadce. Tylko jeśli wychodzę to pomadka stanowi dopełnienie makijażu, a co za tym idzie, przez cały mój czas wolny i całą noc na ustach mam balsam do ust. Dlatego nigdy nie miałam problemu z suchymi ustami. Jeśli używacie jakichkolwiek matowych pomadek, to z balsamami musicie się zaprzyjaźnić. W przeciwnym wypadku nawet moi ulubieńcy na dłuższą metę mogą Was wysuszyć. To tak jak z makijażem twarzy. Bez dobrej bazy nie ma efektu. 



Jeśli trwałość mamy z głowy, to przejdźmy do konsystencji, bo nią Bourjois zdecydowanie szokuje. Pomadkę niesamowicie przyjemnie się nakłada. Aplikator, jak i sama pomadka umożliwa bardzo precyzyjne nakładanie. Nie potrzebujemy konturówki, a produkt, dzięki temu, że nie jest zbyt gęsty lub zbyt rzadki, nie rozlewa się, równomiernie nakłada, nie tworzy plam.

Pomadki zasychają na mat, jednak nie jest to zbyt płaski efekt, a tym bardziej REV nie wie co to skorupa na ustach. Leciutko współgrają ze światłem, dzięki czemu makijaż wygląda subtelniej i świeżej, niezależnie od koloru. Czas zasychania jest różny. Przykładowo Nude-Ist zasycha błyskawicznie widzicie to na zdjęciu, natomiast Frambourjois potrzebuje dłuższej chwili, stąd lekkie błyszczenie koloru na zdjęciu. Zapewniam Was jednak, że wszystkie kolory zasychają i…


są nie do zdarcia ! Wytrzymują picie, jedzenie, rozmowy, pocałunki, przytulanie, wycieranie chusteczką. No po prostu blacha (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) ! Nie musicie się obawiać, że ciemniejsze czy żywsze kolorki rozmażą się poza kontur czy będą robić plamy. Pomadki są niesamowicie trwałe i jeśli poddają się (np. tłustym rzeczom czy McFlury w McDonnal’s – jadłyście wersję HIT? Jestem wielką fanką :p- to tak odbiegając od tematu), to schodzą równomiernie i mimo wszystko nie rozmazują się poza kontur ust. 

Pod względem kolorów niestety fanki dziennych odcieni mogą być troszkę rozczarowane. jest ich znacznie mniej niż tych mocnych, ciemnych czy szalonych neonów. Najjaśniejszy i najdelikatniejszy jest zdecydowanie Don’t Pink of IT. Zaraz za nim ustawia się So Hap’pink (niestety nie mam go w swojej kolekcji, ale mam zamiar ciągle ją powiększać, więc wpis będę aktualizować) i Happy Nude Year. Następnie Nude-Ist, który wcale do jasnych nie należy i na jasnych dziewczynach będzie on wyglądać już ciemno.



Myślę, że wadą może być dość wysoka cena, jednak ja swoje egzemplarze kupuję zawsze przez internet na ezebra.pl lub mintishop.pl. Jest tam duuuużo taniej niż stacjonarnie i dobrze radzę wybrać się np. do Rossamana tylko po to, żeby obejrzeć odcienie na żywo ;) 

Poszczególne kolorki różnią się odrobinę formułą i np. 02 jest jakby bardziej kremowa, lekko rzadsza, przez co potrzebuje więcej czasu na zaschnięcie, a z kolei 07 i 10 są jakby bardziej suche i gęstsze. Jednak różnice są minimalne (przynajmniej w tych kolorach, które ja posiadam) i nie wpływają na jakość czy komfort aplikacji i samego noszenia.

We wpisie przewijały się także zdjęcia kolorów na ustach. Osobiście jestem fanką ich wszystkich. Na pewno zwiększę kolekcję, bo to, jak świetnie wyglądają, jak się trzymają, jest po prostu hitem ! 


Dajcie znać czy lubicie pomadki REV i jakie są Wasze ulubione pomadki czy letnie kolory na ustach ! Tymczasem całuję i do kolejnego ! Buziaki, Magda :*



33 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

TANI I NATURALNY HIT W WALCE Z ZASKÓRNIKAMI ZA 10 ZŁ ! OLEJEK PICHTOWY W AKCJI.

2.7.16 SMILEEEFREAK 25 Comments


Poznałyście już zaskórniki osobiście? To takie czarne kropeczki na nosie, które niszczą Ci nerwy i uparcie zajmują miejsce pięknej, gładkiej skórze. Kojarzysz? Nie? Jesteś szczęściarą! (albo tylko tak twierdzisz, nie zauważając ich, tak jak ja kiedyś :p). Znasz bardzo dobrze? Witaj w klubie ! Być może moje zaskórniki nie są tak duże i liczne jak u Ciebie, lub na odwrót, ale to nie zmienia faktu, że są. Czy tylko mnie wkurzają te małe kropki? Nie wyglądają zbyt dobrze, a podkład też nie powoduje, że całkowicie można o nich zapomnieć. Na ratunek przychodzi jednak malutka, a jakże przydatna rzecz. Ciekawe? Poznajcie produkt, który od momentu przeczytania tego wpisu, powinna mieć każda dziewczyna i chłopak! 

25 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

GŁADKA SKÓRA NA LATO : NAJLEPSZE PLASTRY Z WOSKIEM DO DEPILACJI TWARZY I CIAŁA

29.6.16 SMILEEEFREAK 11 Comments


Kolejny wakacyjny wpis, tym razem coś, co zapewni nam komfort w trakcie upałów, czyli długotrwale gładką skórę za sprawą plastrów. Czy jest to zabieg dla dziewczyn o silnych nerwach i odpornych na ból? I tak, i nie. Z jednej strony początki są bardzo nieprzyjemne, ale skóra, a może samo nasze nastawienie, zmienia się i nie sprawia nam tyle "cierpienia". Osobiście bardzo cenię sobię depilację woskiem. Efekt jest wg mnie świetny, szczególnie jeśli chodzi o okolice bikini czy uda. Na łydki decyduje się głównie latem, a przez większość roku jestem wierna maszynce. Jedyne włosy, które akceptuje na swoim ciele to te na głowie. Reszta niesamowicie działa mi na nerwy. Stąd przetestowałam już trochę plastrów i muszę przyznać, że te, o których dzisiaj napiszę, są zdecydowanie najlepsze . Z jakiej firmy? Dlaczego? O tym w dalszej części ! 

11 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

JAK DOBRZE SPAKOWAĆ SIĘ NA WYJAZD , WAKACJE ? JAK NIE ZABIERAĆ ZBYT DUŻO RZECZY ?

27.6.16 SMILEEEFREAK 13 Comments


Uff... W końcu jestem z powrotem. Nienawidzę problemów z Internetem szczególnie w tych momentach, kiedy jest tyle do napisania. Tak czy siak, nadrabiam zaległości ! Dzisiaj pierwszy wakacyjny poniedziałek. Wasze zaplanowane wyjazdy na pewno się zbliżają, mamy ochotę włożyć na siebie krótsze rzeczy, opalać się. To świetna okazja, żeby ruszyć z istnie letnimi wpisami. Dzisiaj zaczynamy od pakowania. Czy tylko ja zawsze chce odwlec to w czasie i jest to dla mnie najgorszy element wyjazdów? Wprost "uwielbiam" ciągłe pytania w głowie : "Czy mam już wszystko?", "Może jeszcze wezmę to?", "Tyle bluzek, spodni wystarczy" i końcowe pytanie "JAK JA DOPNĘ TĄ WALIZKĘ ???". W tym roku czeka mnie spora ilość wyjazdów, więc można powiedzieć, że pakowanie opanowałam do perfekcji. Postaram się zdradzić Wam moje sposoby jak najdokładniej i dlatego porozmawiamy dzisiaj o tym ile ubrań ze sobą zabrać, jak mieć pewność, że mamy wszystko, a w najbliższym czasie pokażę Wam jakie kosmetyki zabieram ze sobą na wyjazdy. No to co? Zaczynamy ! 

13 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

JAK ZDJĄĆ MANICURE HYBRYDOWY BEZ ACETONU ? KILKA WSKAZÓWEK. :)

8.6.16 SMILEEEFREAK 26 Comments


Ostatnio poruszałam temat uczuleń na lakiery hybrydowe. Jak to z nimi jest, jak sobie z nimi poradzić. Dałam Wam kilka wskazówek i jednocześnie wspomniałam o swojej historii oraz fakcie, że moja skóra alergicznie reaguje na aceton. Jedna z Was była ciekawa jak w takim razie radzę sobie ze zdjęciem hybrydy, jak to wpływa na stan paznokci. Pomyślałam, że pytanie jest o tyle dobre, że odpowiedź może przydać się innym dziewczynom. Dlatego, jeśli jesteście ciekawe, to zapraszam ! 


Oczywiście niżej odsyłam Was do wpisu o uczuleniu na hybrydy. Myślę, że jest tam wszystko na ten temat, a jeśli nie, to pytajcie koniecznie :*


Nie wynalazłam żadnego magicznego sposobu zdejmowania hybrydy, jednak jeśli coś jest proste, znane i sprawdza się, to czemu by z tego nie korzystać? Oczywiście metoda opiera się na piłowaniu. I teraz już słyszę wielkie "Whaaaattttt?" od Was w mojej głowie. "Przecież to drastyczne dla płytki". - oczywiście, wiem, ale innego wyboru nie mam i na tyle udoskonaliłam tą metodę, że paznokcie cierpią w znikomym stopniu.





Do ściągania manicure wykorzystuje dwa duże pilniki i bloczek, który jest bardzo, ale to bardzo delikatny. Chodzi nam o stopniowe zwiększanie gradacji, a co za tym idzie, zmiejszamy ostrość powierzchni, którą pocieramy paznokień.

Używam dużych pilników. Były śmiesznie tanie na Allegro - zapłaciłam za jedną sztukę chyba ok. 2 zł, a okazały się świetne. Są szerokie i długie, żeby wszystko szło szybciej i osobiście wybrałam dwustronne, czyli na jednym mam dwie różne gradacje.

Pierwsza - 100 - służy mi do szybkiego spiłowania wierzchniej wartswy. Kiedy hybryda robi się już bardzo cieniutka, to sięgam po gradację 180 (w moim przypadku wystarczy obrócić pilnik) i leciutko spiłowuje, tylko tak, aby pozbyć się koloru. Jeśli zostają cieniutkie pojedyncze plamki koloru, to wtedy przychodzi czas na bloczek. Raz dwa i nic nie ma :)


Odwołując się przy okazji mojego uczulenia na pył z piłowania paznokci, to po każdym zdjętym pazurku, używam mokrego wacika nasączonego tonikiem lub cleanerem. Czasem moczę je tylko w zwykłej wodzie i oczyszczam paznokcie.

Kiedy zdejmę cały manicure, to zabieram się za skórki, nadanie kształtu, odtłuszczanie i zaczynam kolejny manicure :)

Myślę, żę nie jest to skomplikowane, jednak wymaga wyczucia, aby nie spiłować płytki do cna :) Pamiętajcie, że piłejmy tylko hybrydę, a nie sam paznokieć i dobrze, aby kontakt nagiej płytki paznokcia z pilnikiem był jak najmniejszy.





Stosując tą metodę ściągania manicure oczywiście płytka dużo bardziej to odczuwa i może ulec osłabieniu. Zobaczyłam to po pewnym czasie, kiedy stawiałam pierwsze kroki w takim zdejmowaniu hybrydy i wtedy kolejny raz moje paznokcie uratowała odżywka Sally Hansen Maximum Grow. Paznokcie stały się silniejsze, a powierzchnia płytki się odbudowała. Co jakiś czas robię przerwę w manicure na około 2 tygodnie i wtedy na paznokciach gości tylko SH. Aktualnie to jedyny klasyczny lakier, którego używam. Hybrydowych kolorków mam dosyć sporo i nigdy mi się nie nudzą, więc tym bardzeij byłoby mi szkoda je odstawić.




To mój mały sposób na to, aby uchronić paznokcie. Mimo tej metody są one silne i w dobrej kondycji. Jeśli tak jak ja jesteście uczulone na aceton, to warto spróbować, jednak pamiętajcie o podstawowych rzeczach, o których wspomniałam :)

Dajcie znać czy w ogóle lubicie manciure, może macie inny sposób na ściąganie hybryd, albo macie pytanie na dowolny temat? Służe pomocą i całuję, Magda :* 


BĄDŹ NA BIEŻĄCO I ZAOBSERWUJ MNIE NA:

26 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

MOJA KOLEKCJA SEMILAC - PRZEGLĄD KOLORÓW, MOJA OPINIA.

2.6.16 SMILEEEFREAK 26 Comments



Myślałam, myślałam i się namyśliłam. Tak ! Właśnie dzisiaj mam ochotę napisać o lakierach. Dlaczego? Mój mani już powinien być odświeżony, a zupełnie nie wiem na co się zdecydować. Troszkę ich mam i w zależności od humoru sięgam po żywsze, chłodniejsze czy ciemne odcienie. Oczywiście nie brakuje też krwistej czerwieni. Mój dylemat skłonił mnie do tego, żeby pokazać Wam moją "kolekcję" i byćmoże pomóc Was w innym dylemacie, a mianowicie wyborze kolorów w trakcie zakupów. Sama wiem, jak bardzo swatche z blogów pomagały mi w decydowaniu, który kolor powinien do mnie trafić. Jeśli jesteście ciekawe i chcecie zobaczyć jak piękne prezentuję się Semilac na istnie wakacyjnych zdjęciach, to zapraszam !


Oczywiście w zakładce MANICURE znajdziecie dotychczasowe stylizacje z udziałem lakierów Semilac. Tam możecie je obejrzeć jak wyglądają na dłoni. Tutaj napiszę troszkę więcej o poszczególnych kolorach i zobaczycie ich porównanie.

Jak widzicie, to, że kobieta zmienną jest, od razu rzuca się w oczy. W mojej kolekcji są niebieskości, szarości, czerwienie, róże, beże, fiolety. Prawie wszystkie kolory tęczy prócz... Brązów i zielonych odcieni, których nie toleruję u siebie na paznokciach. Po prostu takie kolorki mi się nie podobają i podobnie jest z turkusem. Aktualnie planuje kupić dwa żółte odcienie, które są jedynymi, jakie w tym kolorze mi odpowiadają, czyli mleczny / bananowy i neonowy kanarkowy odcień :)




LAKIERY SAMILAC - WARTE ZAKUPU ?


Jak dla mnie - stanowczo TAK ! Używałam jeszcze tańszych hybryd z Silcare i także się sprawdzały dość dobrze, jednak Semilac bardzo dobrze rozkłada się na paznokciu. Poziomowanie lakieru przebywa bez problemu, do trwałości uwag nie mam żadnych, a kolory... Co tutaj dużo mówić. Za kżdym razem bogata gama kolorystyczna sprawia problem w wyborze. Tyle pięknych odcieni ! Cena to ok. 30 zł za buteleczkę. Może nie jest zbyt niska jak za jeden lakier do paznokci, pozostając w klasycznym tego słowa znaczeniu, jednak pamiętajmy, że manicure spokojnie starczy nam na 2 tygodnie. Co za tym idzie - produkt jest bardziej wydajny. Jako jednorazowy wydatek, kwota może przestraszyć, szczególnie, jeśli kupujemy cvały zestawik czy kilka sztuk. Jednak zaufajcie mi, ze "szok zakupowy" mija i ja osobiście nie żałuję żadnej wydanej złotówki.




CZY WYSTĘPUJĄ "PROBLEMATYCZNE KOLORY" ?


Myślę, że jak w każdej firmie pojawiają się produkty, który nie są tak dobre jak poprzednicy. U mnie i z tego co wiem, to u wielu dziewczyn, problem jest z odcieniem 001 Strong White oraz 031 Black Diamond. Niestety u mnie podobnie problematyczny okazał się 108 Metallib Black.

Problem polega na tym, że kolor jakby nie do końca się utwardza i po przemyciu cleanerem rozwartswia się, tworzą się pęcherzyki, marszczy się. Ze wszystkim się spotkałam. W przypadku 001 zdarzyły mi się też malutkie dziurki w utwardzonym lakierze. 

Nie ma tutaj magicznego sposobu, prócz jednej, czyli nakładania bardzo cienkiej (szalenie cienkiej) wartswy lakieru. Sa to kolory mocno napigmentowane i takie jego nasycenie może stwarzać kłopot lampie. Dodatkowo warto utwardzać chwilę dłużej i wtedy wszystko jest w porządku.


Wyżej widzicie wszystkie kolory Semilac, jakie posiadam. Na ten moment jest ich dokładnie 30 i za każdym razem wybór jest trudny :p
Postaram Wam się dodatkowo przybliżyć krótkim opisem, jak prezentuje się dany kolor na żywo ! Mam nadzieję, że okaże się to pomocne. Na zdjęciach kolory są odwzorowane praktycznie w 100% :)



071  DEEP RED - głęboki czysty ocień czerwonego wina. Klasyczne bordo.


007  PINK ROCK - intensywny, czysty, średnioceimny róż. Od 008 różni się intensywnością. Jest spokojniejszy i nie jest neonem.


047  PINK PEACH MILK - piękny, ciepły odcień jasnego różu z lekką nutką brzoskwiniowych tonów.


130  SLEEPING BEAUTY - jasny dodcień - lekko neonowa brzoskwinia / morela


094  TRUE PINK - jak sama nazwa mówi - prawdziwy, czysty róż, jaśniejszy od 007


056  PINK SMILE - jasny chłodny róż z lekką nutką fioletu


127  VIOLET CREAM - kolejny raz nazwa odekwatna do koloru - jest to rozbielony fiołkowy, liliowy odcień.


135  FRAPPE - mój ulubiony nudziak Semilac dość chłodny, zgaszony beżowy kolor. Przypomina jasny odcień kawy z domieszką różu


032 BISCUIT - bardzo jasny (o ile nie najjaśniejszy w gamie Semilac), mleczny róż, mniej "agresywny" na dłoni od klasycznej bieli.


136  CREAMY MUFFIN - cieplejszy i ciut ciemniejszy beż od Frappe 135.


141  LADY IN GRAY - czysty szary odcień, zdecydowanie najpiękniejszy wśród szarości.


133  TUTTI FRUTTI - kojarzycie arbuzowe sorbety? To taki kolor ! Czerwień, która wpada w róż. Piękny !


132  ORANGE LOLLIPOP - na zdjęciu wyszedł bardzo spokojnie i jasno :/ w rzeczywistości to typowa brzoskwiniowa pomarańcz w neonowym wydaniu .


116  BLUEBERRY KISS - intensywny dość cimny fiolet pełen drobinek ! Wyjątkowy odcień.


108 METALLIC BLACK - błyszczący, brokatowy ciemny grafit.


001  STRONG WHITE - czysta biel


002  DELICATE FRENCH  - mleczny, dość chłodny róż do french manicure (półtransparentny)


005  BERRY NUDE  - dość ciemny odcień, który jest bardzo trudny do opisania. Przypomina kolorem starą cegłę  (taką jak na tym zdjęciu - klik) z lekką domieszką brązu.


094  PINK GOLD - brokatowy odcień - wyjątkowy. Łączy w sobie złote i różowe drobinki.


000  LAZURE DREAM - limitowany odcień, niedostępny w regularnej sprzedaży - czysty błękit.


008  INTENSIVE PINK  - typowy neonowy róż.


063  LEGENDARY RED - kriwsta czerwień.


028 CLASSIC WINE - ta nazwa raczej bardziej pasuje do 071 Deep Red. 028 to brodo, jednak z lekką domieszką maliny.


082  LUMINOUS CYCLAMEN - maetaliczny odcień fuksji / ciepłego fioletu


083 BURGUNDY WINE  - idealna śliwka ! W ciepłym odcieniu.


100 BLACK PURPLE - bardzo ciemny fiolet, który wpada w czerń.


031 BLACK DIAMOND  - głęboka czerń


095  NIGHT IN VENICE - brokatowy granat z niebieskimi i zielonymi drobinkami.


016 GRUNGE - grafit bez drobinek


105 STYLISH GRAY - szary, który lekko wpada w khaki


140 LITTLE STONE - szary brąz, brudny różowy brąz :p... Nie wiem jak go opisać :)


097  INDIAN ROSE - jaśniejszy odpowiednik 005 Berry Nude z większą ilością różu.




Dodatkowo posiadam też bezbarwne produkty. Oczywiście obowiązkowa BAZA i top. Jestem z nich naprawdę zadowolona, a TOP to rzecz, którą najbardziej kocham. Upiększa każdy kolor i manicure. 

TOP MAT daje naprawdę matowy efektg, jednak w zależności od koloru potrzebujemy jedną lub dwie warstwy. Nakładajcie go cienką wartswą. W przeciwnym razie zostawi smugi. 

HARDI sprawdza się do lekkiego przedłużenia płytki. Nie jest tak twardy i wytrzymły jak żel, ale daje radę :) 

BASE / TOP 2W1 - sprawdza mi się tylko jako top. Niestety w roli bazy wypadł cienko i manicure trzymał się u mnie krócej :( 


To tyle jeśli chodzi o moje produkty Semilac. 

Jestem ciekawa jakie są Wasze ulubione kolory lakierów? Niekoniecznie hybryd :) 
Dajcie znać jak mają się Wasze kolekcje :) 

BĄDŹ NA BIEŻĄCO I ZAOBSERWUJ MNIE NA:

26 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

50 FAKTÓW O MNIE

31.5.16 SMILEEEFREAK 7 Comments




Hej hej ! Piszę dla Was od jakiegoś czasu i myślę, że dobrze byłoby się lepiej poznać :) Wcinam truskawki i piszę dla Was dzisiejszy wpis, czyli 50 faktów o mnie. Musze powiedzieć, że to wcale nie takie łatwe. Człowiek się zastanawia, co jeszcze napisać, a niby znamy siebie najlepiej. Ciekawe, czy któryś z faktów będzie pasował do Was... Może jesteście całkiem inne niż ja, a może znajdę sobowtóra :p Piszcie koniecznie i dajcie także się poznać :* No to co? Zapraszam !


#1  Skończyłam szkołę. Matura już za mną i muszę stwierdzić, że rzeczywiście matura to bzdura. :p Aktualnie niecierpliwie czekam na egzamin, żeby dostać się na wydział Architektury Politechniki Poznańskiej.

#2   Mam prawo jazdy i jestem najlepszym przykładem, że nawet, jeśli pierwsza jazda jest pierwszym momentem, kiedy masz do czynienia z autem, siedząc za kierowicą, to można się nauczyć ;)

#3   Jestem okroponym śpiochem. Ostatnio śpię co raz krócej, ale dawniej biłam rekordy i nigdy nie miałam problemów ze spaniem. Mogę zasnąć nawet na stojąco :p

#4   Sport i aktywność fizyczna to dla mnie styl życia. Nie jest obowiązkiem, chociaż...

#5   Pracuję jako instruktor aerobiku od 3 lat i spełniam się w tym. Uwielbiam moje klientki i każdy trening to ogromna frajda.

#6   Lubię być samodzielna, radzić sobie bez angażowania innych. W innym razie czuję się tak, jakbym stwarzała komuś problem lub się narzucała.

#7   Od zawsze miałam mnóstwo zajęć, dzięki czemu umiem się dobrze zorganizować i zawsze znaleźć czas na to, co muszę lub powinnam zrobić.

#8   Jestem pozytywnie nakręcona i jak to inni o mnie mówią, troszkę ze mnie świruska (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Mój chłopak często "ściąga mnie na ziemię", bo, jak twierdzi czasem moja radość, entuzjam, reakcje czy nieskończona energia powraca do lat przedszkolnych. No cóż. Dobrze mi z tym, a On ma wesoło :p

#9  Czasem zaskakuję ludzi tym, że prawie ciągle się uśmiecham. Może kiedyś będę miała od tego zmarszczki, ale przynajmniej będą one z radości, a nie ze smutku :)

#10  Lubię zapobiegać, a nie leczyć i mam tu na myśli skórę (szczególnie twarzy). Dla wielu z Was może wydać się to dziwne, ale mając wiedzę i to, że wiele zmarszczek i starszy wygląd skóry jest spowodowany m.in. zbyt małym nawilżeniem skóry, staram się o nią dbać już teraz jak najlepiej i dogłębnie nawilżać.

#11   Mam hopla na punkcie oczyszczania i wieczornego kremowania twarzy. Nigdy nie kładę się spać bez tego.




#12   Uwielbiam kosmetyki do twarzy z naturalnym składem. Niektóre mi nie służą, ale wiele z nich dało dużo lepsze rezultaty niż te drogeryjne czy apteczne.

#13  Nie lubię mocnego makijażu na dzień. Praktycznie zawsze wygląda on tak samo i jedyne co zmieniam, to kolor ust. Czasem decyduje się na mocny akcent, jak np. fuksja czy malina - szczególnie, gdy jest gorąco !





#14   Uwielbiam drapanie po plecach i wszelkie masaże pleców, karku, łydek i przedramion.

#15   Jestem bardzo niesystematyczna w używaniu peelingów i balsamów do ciała. Muszę to zmienić.


#16   Ciągle żyję w biegu. Szybko, energicznie, poznaję wielu cudownych ludzi, jednak czasem mam ochotę się zatrzymać i po prostu odpocząć. Chyba jak każdy :)

#17  Nie mam ulubionego dania, ale uwielbiam makarony w różnych postaciach, pierś z kurczaka, czerwony barszcz mojej mamy, naleśniki, zapiekanki i pizzę.

#18  W dzieciństwie miałam prostą grzywkę na całe czoło i wyglądałam w niej naprawdę dobrze. Teraz całkowicie mi ona nie pasuje i nigdy do niej nie wrócę. Robiłam też podejście do grzywki na bok, ale okazała się niewypałem.

#19   Stosunkowo późno założyłam konto Facebook, a o Instagramie nawet nie wspomnę.
 P.S. Zapraszam na mojego Insta !   magdagora_blog


#20  Dawno dawno temu bardzo chciałam zostać nauczycielką. Teraz całkowicie porzuciłam taką opcję.


#21   Jestem zmarzluchem i bardzo nie lubię zimna, dlatego nie przepadam za zimą :(



#22   Mam kota i uwielbiam go !


#23   Na co dzień najlepiej się czuję w prostych i stonowanych rzeczach, Rzadko kupuję coś w intensywnym kolorze (jeśli już ubieram takie barwy,  to tylko wiosną lub latem), ale na treningach goszczą u mnie neony i szalone połączenia kolorów.


#24   Nigdy nie dążyłam i nie dążę za trendami. Robię wszystko tak, żeby czuć się dobrze, szególnie jeśli chodzi o modę.


#25   Nigdy nikogo nie udaję i zawsze jestem sobą. Chyba, że sytuacja wymaga czegoś innego, ale zdarza się to bardzo rzadko - wiecie, czasem po prostu czegoś nie wypada lub coś trzeba. :/


#26   Najbardziej cenię sobie szczerość drugiej osoby oraz nie toleruję wersji "żeby było mi miło". Jeśli nie myślisz tak jak mówisz, to po prostu tego nie mów. Cisza czy prawda jest lepsza od ściemy.



#27   Zawsze, kiedy się komuś wygadam lub mam problem i proszę o pomoc, to mam wyrzuty sumienia.


#28   Jeżeli coś robię, to na 100%.


#29   Kiedy ktoś mnie pyta o ulubioną muzykę lub zespół, to mówię po prostu "nie wiem". Słucham przeróżnych kawałków. Jedyne co do mnie nie przemawia to m.in. zbyt mocne techno, rap i niektóre podobne do tych :p


#30   Jeśli jesteśmy przy muzyce, to, jeśli coś wpadnie mi w ucho, to słucham, słucham, słucham, aż mi się znudzi :p



#31   Moja przygoda ze sportem zaczęła się od tańca.



#32  Kiedyś w ogóle nie interesowałam się tematami urodowymi. Nawet tusz do rzęs był dla mnie zbyt duzym makijażem :) Dopiero w liceum kupiłam sobie jakiś konkretny podkład. Kolor był ok, ale wyglądał na mnie strasznie. Nawet nie pamiętam, co to była za firma.


#33   Urodziłam się w listopadzie i jestem zodiakalnym skorpionem. Nie wierzę w horoskopy, ani w "charakterystykę" znaków zodiaku, ale jestem stanowcza w tym, co robię i to się akurat sprawdziło :p


#34   Łatwo nawiązuję kontakty.


#35   Uwielbiam dzieci !


#36   Nosiłam aparat na zęby i polecam, choć warto znaleźć miły gabinet ortodontyczny, żebyście nie zrazili się tak, jak ja :)


#37   Potrafię zapanować nad emocjami, ale z drugiej strony czasem coś pęka i po prostu nie daję rady. Zazwyczaj na większe emocje pozwalam sobie przy najbliższych. Jestem wrażliwa, ale pokazuję to tylko przy nich.



#38   Z co raz większym dystansem używam słowa przyjaźń. Na pewno największymi przyjaciółmi są dla mnie rodzicie, kuzyka, która jest ode mnie 5 dni starsza i jesteśmy jak siostry oraz chłopak. Życie troszkę uczy i moje zaufanie już zdobywa się z czasem.


#39  Nie przepadam za samotnością i często, kiedy mam zbyt wolnego czasu, to myślę "za dużo".



#40  Kiedyś wizyta w sklepie odzieżowym łączyła się z tym, ze chciałam kupić wszystko. Teraz jestem bardziej wybredna. Podoba mi się znacznie mniej rzeczy.


#41  Uważam, ze wszystkiego da się nauczyć. Ja teraz ciągle uczę się pod wględem mody i tak jak wiecie buduję szafę od nowa :)


#42   Uwielbiam trampki i baleriny.Jeśli mam być elegancka, to stawiam na szpilki.


#43   Jeśli zauważycie szaloną, biegnącą na ostatnią chwilę, to zapewne ja :D


#44  Nie mam problemu z wychodzeniem bez makijażu czy w nieułożonych włosach.


#45   Bardzo lubię żelki, chupa chupsy i zwykłą Milkę.


#46   Czasem stawiam sobie pomaganie innym za priorytet i sama schodzę u siebie na drugi plan.


#47   Moim wielkim marzeniem jest motywowanie do treningów i aktywności fizycznej, jednak jest to projekt długoterminowy i chce to zrobić porządnie, z resztą... Zerknij punkt 28


#48   Nigdy nie farbowałam włosów i nie zamierzam, póki nie pojawią się siwuski :D


#49   Jesli ktoś mi kiedyś powie, ze kogoś podrywam, albo staram się zwrócić uwagę mężczyzny to może oczekiwać mojego zdziwienia. W 90% jest to przypadkowe, niezaplanowane i nie taki mam cel.


#50   Zawsze nudziły mnie gry komputerowe. Jedyne co mnie wciągnęło to Simsy :p


Jestem ciekawa czy coś mamy wspólnego :* Może Wy napiszecie chociaż 5 faktów o sobie? Chętnie Was poznam ! Całuję, Magda :*




BĄDŹ NA BIEŻĄCO I ZAOBSERWUJ MNIE NA:

7 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

KONTUROWANIE CIAŁA, KONKURS ESTEE LAUDER, CZYLI ... CIEKAWE ZAKAMARKI W SIECI i KOSMETYCZNE INTRYGI #2

29.5.16 SMILEEEFREAK 5 Comments



Czesć Dziewczyny ! Dzisiaj druga część ciekawych zakamarków. Jeśli nie widziałyście części pierwszej to niżej znajdziecie odnośnik :) Kolejny raz pojawi się blog, będzie o konkursach, kuponach rabatowych, kosmetykach i dziwnym sposobie tylko teoretycznego wyszczuplenia ciała. Jeśli jesteście ciekawe na co ostatnio trafiłam, to zapraszam do dalszej części. W komentarzach podzielcie się tym, co Wy ostatnio wypatrzyłyście - jestem bardzo ciekawa :) I dodatkowo zapraszam Was do kolumny bocznej i do zaobserwowania bloga :* No to co? Zaczynamy !

5 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

Z OKAZJI DNIA MAMY - 10 POMYSŁÓW NA PREZENT + KODY RABATOWE

24.5.16 SMILEEEFREAK 3 Comments


Już w czwartek święto mają wszystkie mamy i myślę, że czasem, w pośpiechu mogło nam to umknąć. W związku z tym mam dla Was kilka pomysłów, a dodatkowo kody rabatowe do różnych sklepów, z których zawsze dobrze jest skorzystać. :) Znajdziecie tutaj mniejsze i większe prezenty, z różnych półek cenowych. Jeśli nadal nie macie pomysłu na 26 maja, to może uda mi się was czymś zainspirować :)

Oczywiście każda z nas ma inny budżet, jednak myślę, że znajdziecie tutaj coś odpowiedniego. To sprawdzone prezenty, które są tak zwanymi "pewniakami" :)


#1  PERFUMY

Myślę, że każda z nas orientuje się w tym, które perfumy skradły serce mamy. Możemy zdecydować się na stały, sprawdzony zapach, aby miała zapasowy flakon, ale możemy się też rozejrzeć za czymś nowym. Dodatkowo na rynku pojawiają się co raz bardziej oryginalne i wyjątkowe projekty flakonów. Te, które widzicie wyżej to perfumy Nina Ricci i ich wygląd całkowicie przypadł mi do gustu :)

Na zakupach internetowcyh w Douglas możecie uzyskać rabat 26% na nieprzecenione perfumy damskie, a dodatkowo zyskujecie darmową dostawę. Sprawdźcie tutaj : KLIK i pobierzcie swój kod :) Dodatkowo do zakupów za min.159 zł maseczkę SKIN79 otrzymacie gratis. To świetne maski w płacie, które także mogą stać się świetnym dodatkiwm do prezentu.

KUPONY RABATOWE DO DOUGLAS (KLIK)



#2  BIŻUTERIA

Możemy postawić na klasyczne naszyjniki, pierścionki czy kolczyki, jednak myślę, że świetną opcją jest stworzenie biżuterii z przesłaniem lub grawerem. Taką opcję daje nam Lilou. Taki prezent na pewno zapadnie w pamięć.


#3  PORTFELE I TOREBKI

Jeśli mówimy o dodatkach, to innym dobrym prezentem jest wybór torebki czy portfela. Torebka, którą widzicie wyżej jest z szafomania.pl, a ja osobiście polecam Wam Parfois. To obok szafomanii czy monashe sklep, który oferuje wysokiej jakości torebki w dobrej cenie. Jestem prawdziwą fanką Parfois. Zawsze znajdę tam coś, co szalenie mi się spodoba. Ostatnio wybrałam portfel i nie zawiodłam się.

Czasem ciekawe propozycje ma MOHITO, Puccini lub Wittchen. Możecie rozejrzeć się też w Monnari, jeśli Wasza mama szuka czegoś bardziej eleganckiego.

Do Parfois także obowiązują bony i możecie dostać -15% na pierwsze zakupy, -10% na cały asortyment i darmową dostawę.

BON RABATOWY DO PARFOIS (KLIK)

Jeśli szukacie innego sklepu lub np. interesuje Was coś innego, to zerknijcie też na bon do Zalando. !

BON DO ZALANDO (KLIK)


#4  COŚ DO POCZYTANIA

Książka to bardzo uniwersalny prezent. Wystarczy wybrać się do Empika i czeka na nas wiele propozycji. Tematykę oczywiście dobierzcie indywidualnie. Pamiętam, że bodajże dwa lata temu wzięłam swojej mamie "Pyszne25" Anny Starmach, bo lubiła ją oglądać i to był strzał w 10. Korzysta z niej do dzisiaj :)






#5  COŚ Z HUMOREM

Takie propozycje prezentów znajdziecie np. w Intermarche. Aktualnie są tam kubki i właśnie takie humorystyczne lusterka. Moze to być zabawny dodatek, bardziej w celu wywołania uśmiechu niż do stałego użytku, ale myślę, że jest to ciekawy zamiennik np. kartki :)



#6  BONY NA ZAKUPY, DO MASAŻYSTY LUB KOSMETYCZKI

To świetna opcja i załatwicie taki prezent w 10 minut. Wystarczy się wybrać do salonu czy sklepu i poprosić o taki bon. To Wy decydujecie na jaką wartość mama bon otrzyma i ożecie być pewne, że będzie zadowolona. Jeśli np. jej ulubiony masażysta nie ma bonów, możecie się z nim dogadać i kupić zwykłą kartkę z okazji dnia mamy, w której dany masażysta wypisze Wam kupon i własnoręcznie się podpisze. Mama się umawia i gotowe. Wy tylko płacicie wcześniej, a mama może wypocząć lub iść na szalone zakupy :)


#7  BILETY DO TEATRU LUB KINA

To świetny pomysł, żeby spędzić więcej czasu z mamą lub zapewnić jej trochę wolnego w towarzystwie męża. Wystarczy złożyć rezerwację, zapłacić. Proste, a jak przyjemne.


#8   KLASYCZNE KWIATY

Mogą stanowić dodatek albo być prezentem samym w sobie. Możemy dobrać np. jakieś czekoladki i też będzie dobrze. Pamiętajmy, ze liczy się pamięć i gest.




#9   DROBIAZG DO DOMU

Tutaj mamy troszkę rzeczy do wyboru. Możemy wybrać się np. do Home&You (na drugą rzecz macie teraz -50%) i wybrać coś oryginalnego. Możemy postawić na stojaczki lub szkatułki na biżuterię.

BONY DO HOME&YOU (KLIK)

Innym trafnym pomysłem będzie coś do kuchni. Możecie zrzucić się z rodzeństwem na blender, maszynę do domowych lodów , gofrownicę (teraz są one nawet w Biedronce).
Dobrym wyborem może być też zestaw do pedicure i manicure.

Aktualnie są też bony do Media Expert. Na wybrane produkty otrzymujecie zniżkę :)

BON DO MEDIA EXPERT (KLIK)


#10  KOSMETYKI

Myślę, że nie jest to zaskoczeniem. Wyżej pisałam o perfumach, jednak kolorówka czy coś do peilęgnacji też będzie ciekawą opcją. Możecie postawić na cienie - w tym przypadku polecam paletki Zoeva, The Balm. W przypadku mniejszego budżetu świetne są czekoladki Makeup Revolution.

Jesli decydujecie się na coś do pielęgnacji, to podobnie do prefum możecie się zecydować na coś sprawdzonego lub zaproponować coś nowego. Tutaj proponuje świetne produkty Make Me Bio. Składy są naprawdę dobre, naturalne, a aktualnie na hasło  "Mama2016" przy zakupach internetowych dostaniecie zniżkę -15% :) 



Mam nadzieję, ze troszkę Was zainspirowałam i przypomniałam nawet te oczywiste i proste rzeczy, o których w biegu mogłyśmy zapomnieć. Dajcie znać, co Wy wybrałyście dla swoich Mam i dajcie też swoje propozycje. Im więcej tym lepiej ! Całuję, Magda :*


BĄDŹ NA BIEŻĄCO I ZAOBSERWUJ MNIE NA:

3 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

MÓJ MAKIJAŻ DZIENNY, ULUBIONE KOSMETYKI I KILKA WSKAZÓWEK, KTÓRE WPŁYWAJĄ NA TRWAŁOŚĆ DZIENNEGO MAKIJAŻU.

22.5.16 SMILEEEFREAK 10 Comments


Ostatnio wspomniałam Wam o swoim makijażu dziennym. Chwyciłam aparat i powstał właśnie dzisiejszy post. Pokażę Wam wszystko, czego używam w makijażu dziennym, zdradzę kilka trików i sposobów na to, żeby wszystko wyglądało lekko, naturalnie i było trwałe mimo tego, że używamy typowych drogeryjnych kosmetyków :) Produkty, które dzisiaj zobaczycie, cieszą się moim zaufaniem i zdecydowanie są to ulubieńcy. Sięgam po nie codziennie i sprawdzają się świetnie. Na początku chcę zaznaczyć, że zdjęcia, na których występuje, nie są retuszowane. Zobaczycie mnie całkiem bez makijażu, jak i już w nim. Niczego nie usuwałam, a wręcz jeszcze wyostrzyłam zdjęcie, żeby struktora skóry i kosmetyków była dla Was jak najbardziej widoczna :) Mam nadzieję, że post Wam się spodoba oraz okaże się przydatny i porozmawiamy troszkę w komentarzach. Także co? Zapraszam !


Wyżej widzicie mnie całkiem bez makijażu. Na twarzy i pod oczami mam już nałożone kremy, które zdążyły się wchłonąć. Tak moja skóra wygląda "nago". Jak widzicie mam trochę przebarwień, pojedyncze gojące się niedoskonałości. Na ustach balsam do ust, aby nawilżyć usta przed makijażem. Wbrew pozorom robi to ogromną różnicę i warto o tym pamiętać.

Mojego makijażu nie ma bez pielęgnacji. Najpierw dbam o skórę, a później zabieram się za make-up. Bardzo ważne jest to, aby kremy zdążyły się wchłonąć. Wtedy podkład najlepiej jakby "przyczepi" się skóry i będzie trzymał się dłużej. 

Ostatnio kremy to jedyna moja baza pod makijaż. Jeśli jednak Wy nie wyobrażacie sobie makijażu bez bazy, to tak jak w przypadku kremów pamiętajcie, żeby baza porządnie wyschła. W przeciwnym razie podkład będzie się w pewnym sensie ślizgać po twarzy, a co za tym idzie, z trwałości nici.

No dobrze. Twarz przygotowana - czas się zabierać za malowanie. Niżej widzicie wszystkie kosmetyki do makijażu (prócz tych do ust), których używam w dziennym makijażu.


Zaczynam od nałożenia podkładu. Moim codziennym podkładem jest Bourjois Healthy Mix i naprawdę się z nim pokochałam. U mnie najlepiej wygląda nałożony syntetycznym języczkowym pędzelkiem Yves Rocher. Następnie wklepuje go dłońmi. Wygląda niesamowicie naturalnie i daje efekt kontrolowanego błysku. Skóra wygląda z nim zdrowo i promiennie. Mój kolor to 52 Vanille. Aktualnie jest dla mnie idealny, jednak na wakacjach na pewno sięgnę po ciemniejsze numerki. Pamiętajcie, aby przy nakładaniu stosować cienkie warstwy. Wtedy dostosujecie optymalną ilość podkładu do potrzeb, a im mniej tym wszystko jest mniej widoczne i lepiej się trzyma. Jeśli macie pounktowe niedoskonałości, to tylko w tych miejscach dołóżcie podkład, a jeszcze lepszy efekt osiągniecie stosując punktowo korektor :)

Kolejnym etapem jest nałożenie korektora pod oczy. U mnie jest to FIT Me z Maybelline w odcieniu 10. Niestety nie jest on u nas dostępny stacjonarnie, ale TUTAJ znajdziecie go w 4 odcieniach i to w dobrej cenie :) To jeden z najlepiej nawilżających korektorów, które wyglądają pod oczami bardzo lekko. Krycie jest średnie, jednak u mnie całkowicie wystarcza. Jeśli macie większe cienie pod oczami, to przy 2 warstwach powinien dać radę je zakryć, jednak to sprawa indywidualna. Jeśli miałyście L'oreal Tru Match lub Maybelline Affiniton, to krycie jest porównywalne :)



Korektor nakładam w kształt trójkąta (tworzę linię pod okiem, wzdłuż nosa, łączę ich końce i rozcieram korektor, wypełniając powstały trójkąt), następnie wklepuję całość palcem .

Całość pudruję moim ukochanym sypkim pudrem z KOBO w wersji transparentnej. Już pisałam Wam o nim wiele razy i to jest moim zdaniem naprawdę świetny produkt. Nie daje efektu maski czy płaskiego matu. Twarz jest niesamowicie wygładzona, osiągamy lekki efekt photoshopa, a dodatkowo (na tym najbardziej mi i pewnie Wam też zależy) całość utrwalamy na cały dzień i gwarantujemy sobie to, że nic nie będzie się przesuwać i migrować w trakcie dnia. 

Tak naprawdę ten etap - pudrowanie - całkowicie odmienił trwałość mojego makijażu. Teraz wszystko trzyma się cały dzień i wygląda naprawdę dobrze. Ważne, abyście wybrały puder lekki, słabo widoczny. Moim faworytem jest właśnie KOBO, ale w niektórych przypadkach ten mat może być zbyt lekki. Jeśli lubicie mocne zmatowienie wybierzcie się np. do Inglota, zerknijcie na puder Too Faced lub Kryolan :)


Niżej widzicie moją twarz po tych trzech etapach - podkład, korektor, puder.




Przechodzę do makijażu oczu. Brwi wypełniam pisakiem od Catrice w kolorze 030. Jeśli macie gęste brwi i dorysować kilka włosków oraz tak jak ja zagęścić je od góry, to ten produkt może Wam się spodoabć. Jest trwały, precyzyjny, a aplikacja jest niesamowicie szybka i wygodna :) Całość utrwalam żelem do brwi Catrice. Taki makijaż brwi trzyma się u mnie cały dzień, a włoski zostają na swoim miejscu. Aktualnie to mój ulubiony sposób podkreślania brwi.

Na całą powiekę ruchomą wklepuję cień KOBO z serii Fashion. Wybieram odcień bardziej złoty lub brązowy. Czasem mieszam oba. Mówię o dwóch cieniach z paletki, po lewej stronie. Tak a propos paletka też pochodzi od KOBO. Jest to ta poczwórna paletka magnetyczna. Po prawej stronie widzicie dwa maty - ciemny brąz i jasny beż. Po lewej moje dzienniaczki. Taka paletka to niesamowita wygoda i oczywiście alternatywa, żeby samemu skomponować paletkę. ( Co powiecie na post o tym, jak samemu skomponować dobrą paletkę? Jesteście ciekawe wskazówek? Piszcie ! )

Na koniec sięgam po tusz L'oreal Volume Million Lashes So Cuture i to tyle. Na co dzień cenię sobie uniwersalny makijaż oka, który jest bardzo prosty i naturalny.

Nie robię zbyt dużo, ale widać różnicę prawda? Niżej same oceńcie :)




Czas na wykończenie makijażu twarzy. 
Sięgam po puder Mineral Teraccota z Golden Rose w odcieniu 04. To cudowny bronzer ! Mój ukochany. Daje przepiękny, naturalny efekt. Jest lekką satyną i ma cudny kolor, dzięki czemu wygląda niesamowicie naturalnie. Ocieplam nim całą twarz.

Następnie wykonuję leciutkie konturowanie przy pomocy The Balm Bahama Mama. Całość wygląda naprawdę lekko i naturalnie. Dodaje twarzy wyrazu. Jak widzicie wyżej podkład i puder powodują zatracenie naturalnych cieni na twarzy. Dlatego lekko je odtwarzam :)

Na policzki ląduje róż z Zoevy Last Love, który dzięki satynowemu wykończeniu daje bardzo lekki i naturalny efekt. Na koniec dodaję rozświetlacz na szczyty kościu policzkowych.

Jeśli zależy Wam na dodatkowym utrwaleniu konturowania możecie kolejny raz sięgnąć po puder (przed nałożeniem rozświetlacza) i całość rozetrzeć lub o prostu pędzlem po pudrze i resztką, która na nim została zrobić to samo. Wtedy wszystko trzyma się lepiej i możemy zyskać na trwałości. Dodatkowo dokładnie wszystko blendujemy, a to bardzo ważne.

Maluję usta i gotowe ! 




Do makijażu ust wybieram głównie odcienie różu. Ze względu na uniwersalny makijaż oczu mogę sobię takze pozowlić na ciemniejsze kolory lub bardziej żywe, jednak wyżej (pomadki) i niżej (ich swatche) pokazuje Wam moje ulubione dzienniaczki, które sprawdzają mi się zawsze. Długo się trzymają. Są to (oprócz najmniej trwałej i satynowej pomadki AVON) maty. Mocniejsze lub delikatniejsze, ale trwałe i nadające się do pracy, do szkoły, do urzędu czy na spacer. :)



Na sam koniec jeszcze efekt przed i po dla porówniania. Jak widzicie cenię sobie lekkość i uniwersalność. W takim makijażu czuję się najlepiej, a przecież o to chodzi :) 


Jestem ciekawa jakie są Wasze ulubione kosmetyki i jak wygląda wasz makijaż dzienny :)
Oczywiście w razie pytań służę pomocą Kochane :* Całuję, Magda :*



BĄDŹ NA BIEŻĄCO I ZAOBSERWUJ MNIE NA:

10 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*