BIERZEMY POD LUPĘ ! PORÓWNANIE GĄBECZEK : BEAUTYBLENDER I ROSSMANN

18.3.16 SZKIC KOBIECOŚCI 15 Comments


Ostatnio jedna z Was pod postem o czyszczeniu pędzli wspomniała o tym, że jej gąbeczka jest dużo trwadsza i chyba skusi się na oryginał :) To podsunęło mi pomysł, żeby stworzyć porównanie gąbeczki uryginalnej BeautyBlender i gąbki z Rossmanna, do której dostęp ma zdecydowanie więcej z nas. Jest ona dużo tańsza niż pierwowzór, łatwiej dostępna. Jednak czy to wszystko łączy się z jakością? Byłoby super, ale czy tak jest? Wpadajcie do dalszej części posta i sprawdźcie :)


PĘD ZA TRENDAMI 


Muszę przyznać, że gąbki do makijażu zrobiły ogromną furorę na rynku kosmetycznym i nic dziwnego, ze producenci chcą się prześcignąć i stworzyć jeszcze lepszy produkt. Jest to bardzo uniwersalne narzędzie, które znacznie ułatwia dokładne i ładne nałożenie podkładu, korektora czy tzw. "gruntowanie" - utrwalanie makijażu twarzy pudrem. Różnica pomiędzy efektami, które osiągamy po nałożeniu podkładu palcami, a tym osiągniętymi gąbką, jest ogromna i spokojnie mogę stwierdzić, że dobra gąbka może wyciagnąć z produktu to co najlepsze i sprawić, że wszytsko będzie wyglądać o niebo lepiej. 


CZY JA WIDZĘ PODWÓJNIE ?

Oczywiście na pierwszy rzut oka gąbeczki wydają się bardzo podobne. Obie są różowe, w kształcie klasycznego jajeczka i przed użyciem należy je zmoczyć pod bieżącą wodą.

Największą różnicą, która rzuca się w oczy jest oczywiście cena. Za oryginalny Beautyblender zapłacimy około 70 zł. Najłatwiej dorwać ją w Sephorze :) Za produkt z Rossmanna zapłacimy koło 20 zł. To ponad 3 razy mniej i nasz portfel z pewnością ucieszyłby się, gdybyśmy zamieniły zamiennik bestsellera.


Tak naprawdę wszystko o czym już napisałam możemy zauważyć w momencie zapakowanego produktu. To co? Czas chyba otworzyć opakowanie i przyjrzeć im się bliżej?

POKAŻ KOTKU, CO MASZ W ŚRODKU...


Po pierwsze, kiedy tylko położymy je koło siebie, to widać różnicę w rozmiarze i kolorze (to akurat jest mniej ważne, jednak występuje :p). Oryginalny BeautyBlender jest mniejszy i węższy, jakby bardziej podłużny w przeciwieństwie do okrąglutkiej gąbki Rossmann. Po zmoczeniu gąbeczek osiągają one ten sam rozmiar (BB nadal jest ciut węższy), co wskazuje na to, że niestety tańsza dużo mniej mięknie i chłonie mniej wody. Dlaczego? O tym za chwilę.



Po drugie BB wydaje się dużo bardziej miły, delikatny i jest zdecydowanie bardziej "plastyczny". Jej zakres pracy, czyli oddziaływanie na ucisk, jest zdecydowanie większy, co decyduje o tym, że nakładanie podkładu jest milsze dla naszej skóry.


STRUKTURA A STRUKTURA ? 


Zauważalna jest też różnia w materiale, z którego są wykonane. BB jest proowaty, przypomina swoją strukturę skórę i dzięki swojej nieregulranej warstwie dokładnie wnika w każdy zakamarek i dopasowuje się do struktury naszej twarzy. W materiale możemy dopatrzyć się mini pęcherzyków, któe umożliwiają tak łatwą i przyjemną pracę.


Gąbeczka z Rossmana jestbardziej zbita, bez porów. Przypomina klasyczne lateksowe gąbeczki i właśnie to wszystko razem powoduje, że pochłani mniej wody i jest twardsza. 
Niestety po użyciu jednej i drugiej muszę stwierdzić, że tańsza jest po prostu twarda i uczucie jakie daje w trakcie nakładania produktu nie jest przyjemne. 

PO LEWEJ ORYGINALNY BEAUTYBLENDER, PO PRAWEJ ROSSMANN


Oczywiście jest to kwestia indywidualna, jednak z używania drugiej, nie czerpałam żadnej przyjemności, a wręcz byłam zirytowana. 


MAM SWOJE ZDANIE...


... Nie ma co się oszukiwać, że podróbka nie dała rady. Poległa całkowicie... Nawet pod względem efektu, który daje, można mieć wiele do życzenia i często efekt jest po prostu zły.

Możnaby spytać czy gąbka Rossmann jest dobra na początek, żeby zorientować się czu ten sposób nakładania nam odpowiada. Niestety wg mnie nawet tutaj szkoda pieniędzy. Możecie się po prostu zrazić i może nie zadowolić Was ani efekt, ani uczucie w trakcie. 

Nie twierdzę, że rzeczy tańsze są gorsze. Wprost przeciwnie. Ostatnio zauważyłam, że mam sporo rzeczy, które są odpowiednikami droższych oryginałów - dajcie znać, czy chciałybyście więcej taki postów, gdzie prównuję i szukam zamienników. 
Aktualnie będę też testować gąbeczkę Real Technics i byćmoże kilka innych. Chce znaleźć jak najlepszy odpowiednik w lepszej cenie :) 



Używacie gąbeczek do makijażu? Piszcie jakich i jak wrażenia ! 
Może miałyście okazję porównać te dwie, o których pisałam?
Dajcie znać, jeśli próbowałyście Real Technics i jak się u Was sprawdziły :)
Całuję, Magda 




BĄDŹ NA BIEŻĄCO I ZAOBSERWUJ MNIE NA:


PODOBNE WPISY

15 komentarzy:

  1. Z miłą chęcią dowiem się jak spisze się gąbeczka z Real Techniques w porównaniu do oryginału :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mało kto o tym mówi ale gąbka z Inglota jest chyba najbliższa oryginałowi. Może i ciężej ją ścisnąć (albo to ja jestem słabeuszem - to możliwe) ale efekt daje identyczny i jest równie porowata.
    W każdym razie post cudowny!
    http://nekoworlds.blogspot.com/2016/03/banggood-spring-wishlist.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę. kurczę takim razie muszę spróbować ! Nawet nie pomyślałam o Inglocie :p

      Usuń
  3. Dobrze, że wpadłam na ten post, bo chciałam kupić podróbkę z Rossmanna. Na szczęście mnie przed nią przestrzegłaś!
    http://would-be-vikings.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) no raczej nie polecam. Nie mówię ze od razu trzeba kupić oryginalny BB,ale tej na pewno nie :)

      Usuń
  4. tylko beauty blender, nic innego!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam gąbeczkę z BrushArt i jestem z niej zadowolona, nie miałam oryginału, ale może kiedyś będę miała okazję ją przetestować. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz - ja nie miałam BrushArt :)

      Usuń
  6. Ta z rossmanna jest według mnie ładniejsza. Właśnie przez to, że jest bardziej zbita wygląda estetycznej + intensywniejszy kolor :)
    Natomiast gąbeczka ma służyć, a nie tylko dobrze wyglądać, więc wybór dla mnie jest prosty, tylko BB :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi :) A wiesz, że mi się podoba bardziej BB :p
      Kolor się wypłukuje, a był myty wiele razy (w przeciweiństwie do ross) :p

      Usuń
  7. ja jakoś najbardziej ufam swoim palcom ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym otworzyć swój salon kosmetyczny i zastanawiam się nad tym gdzie kupić fotele kosmetyczne . Wiem jednak, że jest to bardzo duża inwestycja i sporo pieniędzy musiałabym wydać za jednym razem. Z drugiej strony i tak wyjdzie mi to taniej, niż miałabym kupować każde urządzenie z osobna... Gdzie najlepiej szukać takich sprzętów? Czy możecie polecić jakąś hurtownie? Czy warto zamawiać przez Internet?

    OdpowiedzUsuń

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*