NAJLEPSZE DROGERYJNE PUDRY OD... , CZYLI KTÓRA FIRMA OKAZAŁA SIĘ NAJLEPSZA W PUDROWEJ BITWIE?

30.3.16 SMILEEEFREAK 38 Comments

W ostatnim wpisie zapowiedziałam Wam, że poznacie mojego faworyta w dziedzinie pudrów do twarzy, które dostaniecie w zwykłej drogerii. Muszę przyznać, że pudrów już trochę wypróbowałam. Miałam do czynienia z tymi droższymi, jak i z produktami za 10 zł i pewne zdanie na ten temat mam. Od pudru oczekuję przede wszystkim tego, aby ładnie prezentował się na skórze, nie tworzył efektu suchości i maski oraz stosunkowo dobrze się utrzymywał. Dlaczego "stosunkowo"? Która firma wygrała? Jeśli chcecie poznać te, wg mnie mało doceniane produkty, to koniecznie wskakujcie do dalszej części :)


Najpierw zacznę od wytłumaczenia moich wymagań co do trwałości. Niestety, a może i stety, miałam do czynienia z droższymi produktami, które potrafiły niesamowicie przedłużyć trwałość makijażu, ale wyglądały na skórze okropnie. Nie po samym nałożeniu, a właśnie po kilki godzinach. W związku z tym zdecydowanie bardziej wolę zainwestować w bazę pod makijaż i ewentualnie fixer, a na twarzy wyglądać jak najdłużej świeżo, dokonując pojedynczych poprawek niż poprawki mieć z głowy, a raczej mieć skórę i makijaż w takim stanie, ze jedynym ratunkiem jest wykonanie nowego makijażu. 

Pudry, o których dzisiaj napiszę zupełnie tego nie robią i potrafią wyglądać dużo lepiej niż ich drogeryjni koledzy. Mowa oczywiście o KOBO :) Jeśli czytacie mojego bloga dłużej, to na pewno nie było to duże zaskoczenie, bo dosłownie trąbię o nich jak mogę ;) Próbowałam już chyba każdego pudru z możliwych : pudru do konturowania, rozświetlacza, różu, matującego w kamieniu i sypkich :) Wszystkie widzicie na zdjęciu, a ta czwóreczka do konturowania to najmłodsze dziecko firmy.  




Myślę, że najlepiej będzie jeśli o każdym napiszę kilka słów, a znając mnie wyjdzie to kilkadziesiąt :) Postaram się hamowac i kontrolować, obiecuję :p 

Na pierwszy ogień weźmiemy pudry sypkie, bo to one moim zdaniem, są największym sukcesem. Mowa tutaj o sypkim pudrze transparentnym. Niestety wersje kolorowe są ciut gorsze i brakuje im "tego czegoś", co ma wersja Translucent. Jest to puder bardzo drobno zmielony, jedwabisty i świetnie nadaje się pod oczy. Myślę, że to najlepszy drogeryjny puder do utrwalania korektora pod oczami. Nie wysusza i co najważniejsze - trzyma się calusieńki dzień, wyglądając cały czas tak jak po nałożeniu. Poza tym, tak jak w przypadku stosowania go na reszcie twarzy, jest praktycznie niewidoczny, nie tworzy efektu maski i jednocześnie nie wygląda sucho - na pewno wiecie o co mi chodzi. Nie daje efektu płaskiego matu, ani nagłej pustyni pod oczami i na reszcie twarzy :)

Warto urzedzić, że puder odrobinę bieli, jednak efekt jaki pozostawia to wręcz lekki photoshop, także na plus :p




Praktycznie tak samo na twarzy prezentuje się matujący puder w kamieniu, jednak różni się od sypkich trwałością - niestety utrzymuje się ciut krócej , oraz tym, że pod oczami wygląda ciut gorzej, właśnie bardziej matowo i sucho. Jednak warto zaznaczyć, że wersja prasowana nie bieli (mówię także o wersji transparentnej).


Drugim sukcesem firmy jest bezdyskusyjnie puder do konturowania. Pisałam o nim w osobnym poście i żeby się nie powtarzać, zerknijcie tam i dowiecie się więcej :) 

Na pewno tutaj chciałabym kolejny raz pochwalić odcienie - mamy do wyboru dwa i zaraz zobaczycie różnicę między nimi. Oba są świetne i to zdecydowanie jedyne dobre odcienie do konturowania z drogerii. Aktualnie rozglądam się za duetem Catrice, który wyszedł w nowej kolekcji, takżę zobaczymy czy uda się firmie dorównać KOBO :) 

Jaśniejszy odcień może okazać się dobry do lekkiego opalenia twarzy i nadania jej wyrazu. Ciemniejszy 311 Nubian Desert się do tego całkowicie nie nadaje - jest to typowy odcień do konturowania. 

Dodatkowy plus za to, że dziewczyny z jasną karnacją nie zostały zapomniane i spokojnie mogą sięgnąć po 308 Sahara Sand.

OD GÓRY - RÓŻ Z 4 DO KONTUROWANIA; 311 NUBIAN DESERT; 308 SAHARA SAND



Jak widzicie jaśniejszy odcień jest u mnie dość słabo widoczny, ponieważ nie należę do osób z jasną karnacją, jednak na twarzy połączenie obu pudrów wygląda nieziemsko. :) Z trwałością też jest bardzo dobrze :)

Myślę, że świetnym wyjściem do wypróbowania większej ilości produktów jest właśnie nowiutka 4 do konturowania. Niestety kwadraciki są dość małe, więc trzeba pracować mniejszymi rozmiarowo pędzlami, żeby nie nabrać kosmetyku obok, jednak są to jakby miniaturki obu bronzerów, pudru matującego i różu - jest on też dobrej jakości, szalenie napigmentowany, dlatego trzeba uważać. 



Ostatnim z pudrów KOBO, którego  miałam okazję używać jest rozświetlacz.  Ja akurat mam odcień 310 Moonlight i niestety dla mnie jest za chłodny. Katuje go moja mama, której ten odcień pasuje, a dla mnie zdecydowanie lepszym wyborem byłby 309 Golden Light. 
Moonlight dość dziwnie opalizuje na chłodny czasem wręcz błekitny odcień i takie tony całkowicie się nie wpisują w "moje kolory", jednak nie można mu odmówić tego, że jest świetnym produktem. Bez drobinek i stosunkowo trwałym jak na tani rozświetlacz.



Podsumowując. Za każdy z tych produktów zapłacimy około 20 zł. To naprawdę śmieszna cena w porównaniu do jakości. Byćmoże wynika ona z opakowań, które niestety są dość słabe i kurcze te kompakty lubią się łamać, szczególnie w moim użyciu :p Następnuje rozdwojenie na produkt i pokrywkę :p I jeszcze jeden szczegół : niesamowicie wydajne ! Wykończenie kompaktów do końca graniczy z cudem :p

Tak czy siak mocno będę bronić tych pudrów, bo są naprawdę, moim zdaniem najlepszymi, które znajdziemy w Naturze czy Rossmanie. Muszę jeszcze na pewno przetestować jeden sypki z Bourjois i wtedy ostatecznie to stwierdzę, jednak do tej pory nie znalazłam lepszych bynajmniej w tej cenie :) 


Dajcie znać czy miałyście okazję ich używać i czy spisały się tak dobrze jak u mnie :) Koniecznie dajcie znać jakie są Wasze ulubione pudry - może wśród nich znjadę kolejne "święte grale" :p 




BĄDŹ NA BIEŻĄCO I ZAOBSERWUJ MNIE NA:


PODOBNE WPISY

38 komentarzy:

  1. Anonimowy30/3/16 17:54

    Do piątku jest promocja -40% na Kobo w Naturze. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ! Widzisz sprawdzałam na stronie KOBO i żadnej wiadomości o tym było, a teraz weszłam na Naturę i jest ! Super ! Dzięki za info !
      Dziewczyny - każda słyszała? Promocje !!!

      Usuń
  2. Podobają mi się kolory

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię kosmetyki od Kobo, miałam ich już wiele ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak narazie się skusiłam tylko na pudry, bazę i cienie. Jakoś reszta do mnie nie przemawia... Aa. Jeszcze nowe matowe płynne pomadki :)

      Usuń
  4. Puder bronzujący znam i bardzo lubię a ta nowość z 4kafelkami wygląda ciekawie, taki produkt 4 w 1:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie super sprawa tylko naprawdę trzeba uważać, żeby nie wsadzić pędzla od bronzera do różu :p

      Usuń
  5. ja uwielbiam puder Kobo matt powder .Równiez kupiłam go w naturze na promocjach .:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Na promocjach opłaca się jeszcze bardziej :)

      Usuń
  6. tych pudrów jeszcze nie znam xd a ja mam puder sypki z Wibo i jest super ;) ale markę Kobo ogólnie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to warto poznać w takim razie :p

      Usuń
  7. Jestem zakochana w produktach do konturowania z Kobo. Bronzer Nubian Desert to mój faworyt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście sięgam po niego najczęściej zaraz po moim ukochanym Bahamama Mama ;)

      Usuń
  8. Moim absolutnym nr one jest Hoola by Benefit jednak paletka kobo wyglada bardzo interesująco - pozdtmrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze Benefit nie miałam.
      The Balm Bahama Mama całkowicie mi odpowiada :)
      Też poozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  9. Hej Kochana :) Dopiero co Cię odkryłam, ale jestem zachwycona i z przyjemnością dodaję do obserwacji :)

    Co do Twojego posta - strasznie, ale to strasznie lubię markę Kobo - niestety nie mam do niej dostępu stacjonarnego, ale chętnie bym wrzuciła go koszyka kilka nowości. Z całego serducha polecam szminki tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOO... Dziękuję ! Bardzo mi miło i niesamowicie się cieszę !

      A widzisz. Super, że mówisz, bo jak narazie próbowałam tylko matowych - tych najnowszych i sprawują się całkiem nieżle :) Może jednak sprawdzę też te klasyczne ;)

      Do usłyszenia !

      Usuń
  10. Dla mnie najlepszy jest Rimmel, ale po Twoim poście chętnie przetestuję Kobo :)
    http://would-be-vikings.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś chyba dawno próbowałam Rimmel ale jakoś mi nie podpasowal może teraz na promocji w Rossmanie dorwe jakiś

      Usuń
  11. Mam wszystkie te Kobo-we perełki ❤️
    Uwielbiam je!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja używam skrobi ziemniaczanej zamiast pudru i sprawdza mi się to od lat :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz. Słyszałam o tym kilka razy ale nigdy nie próbowałam :)

      Usuń
  13. Na wstępie, bardzo podoba mi się nazwa Twojego bloga oraz szablon:) Jeśli chodzi o KOBO bardzo lubię tę markę, a ich produkty fajnie się u mnie spisują. Już na kolejnym blogu widzę tę paletkę i nabieram coraz większą chęć posiadania jej. Rozsądek bierze jednak puki co górę i każe wykończyć obecne kosmetyki, aby móc je zastąpić nowymi:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi sie udało większość wykończyć więc od razu się rzucilam na 4 do konturowania :p

      Dziękuję za miłe słowa :* pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  14. miałam tylko bronzer i faktycznie jest bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) to chyba już drogeryjny bestseller :p

      Usuń
  15. Ja wciąż wracam do pudrów transparentnych Kryolan, ale tą 4 z Kobo też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie sporo słyszałam o sypkim Kryolan. Chyba muszę się w końcu przekonać na własnej skórze. Właśnie tego matujacego używałam ? :)

      Usuń
  16. Mam ten brązer 311 i bardzo go lubię, a dzisiaj nabyłam paletkę do konturowania :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja z Kobo mam jedynie bronzer i nie zamienię go na żaden inny! Na początku wybierałam ten jaśniejszy odcień, jednak ten ciemniejszy do mnie bardziej przemawia :)) Mam paletkę do konturowania od Kobo, ale w kremie i też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś nie przepadam za konturowaniem na mokro :) Ale super, że u Ciebie się prawdza :)

      Usuń
  18. Uwielbiam rozświetlacz kobo w odcieniu moonlight :) może spróbuję też bronzera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj. Właśnie od niego warto zacząć przygodę z KOBO, bo to prawdziwa perełka :)

      Usuń
  19. Jeszcze nic z tej firmy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja kupiłam ostatnio w rossmannie taki puder rozświetlający od loreal True Match Highlight. Idealny do wykonania strobingu:)

    OdpowiedzUsuń

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*