HIT INTERNETU ! BALSAM PO GOLENIU NIVEA MEN SENSITIVE JAKO BAZA POD MAKIJAŻ. CZY TO DZIAŁA?

3.4.16 SMILEEEFREAK 22 Comments



Jeśli oglądanie zagraniczne Youtuberki albo np. Agnieszkę z Dressed in Mint, to na pewno mignęła Wam pewna dość dziwna i nietypowa rzecz, mianowicie użycie balsamu po goleniu dla mężczyzn jako krem / baza pod makijaż. Wydało mi się to bardzo interesujące, bo wiele dziewczyn (szczególnie tych zagranicznych) porzuciło wszelkie droższe bazy z Benefit, Smashbox i innych na rzecz właśnie tego balsamu. Zaskakujące, prawda? W związku z tym, nie mogło być inaczej. Po prostu musiałam w końcu tego spróbować na własnej skórze i sama się przekonać. Jeśli jesteście ciekawe czy Nivea sprawdziło się w nowej roli, jakie są plusy i minusy oraz, czy ten pomysł jest warty wypróbowania, to koniecznie zostańcie ze mną !



Na początku sam pomysł wydał mi się dość dziwny i sama nie wiedziałam, co o tym myśleć. Jednak, jak to zawsze bywa, nie będziemy wiedzieć, jeśli nie sprawdzimy. Jaka była moja największa obawa przed jego użyciem? Zdecydowanie zapach, a jeszcze bardziej to, że będzie się on utrzymywał. Jako kobieta oczywiście lubię męskie zapachy, ale tylko i wyłącznie na mężczyznach, a nie na sobie – tym bardziej na buzi J

Nie da się ukryć, że taki typowo męski zapach ten balsam ma i dziwne by było, gdyby pachniał np. kwiatowo, jednak nie jest on tak mocny, jakby mogło się wydawać. Po samym otwarciu wydaje się on bardzo silny, jednak po wylaniu odrobiny na dłoń i nałożeniu go na twarz jego intensywność maleje. Po prostu ten pierwszy mocny zapach wynika z nagromadzenia produktu w opakowaniu i skumulowaniu go.



Później zdecydowanie mogę stwierdzić, że zapach całkowicie się ulatnia i nie musicie się przejmować tym, że będzie pachnieć męsko J Sprawdzałam i tego zapachu nie czułam ani ja, ani moja mama, ani mój chłopak. Tak w ogóle, to wzrok wywołany prośbą „Powąchaj moją twarz”, nie tłumacząc im o co chodzi, jest bezcenny :p. Tak czy siak zostało mi to potwierdzone i zapach nie pozostaje na skórze.

Konsystencja jest dokładnie taka, jak lubię. Lekka i żelowa. Mój ukochany krem Vichy czy Biotherm mają dokładnie taką samą konsystencję, jednak są kilka razy droższe. Dlatego tutaj mamy plus J



Jest to produkt bardzo wydajny, dodatkowo naprawdę lekki i nie obciążający naszej skóry. Co najdziwniejsze poziom nawilżenia jaki daje okazał się naprawdę dobry i moja skóra ma się bardzo dobrze. Przez cały dzień nie miałam nigdy uczucia ściągnięcia, suchości czy obciążenia, a to naprawdę świetna wiadomość. Dodatkowo krem mnie nie zapchał, co mnie bardzo uspokoiło, bo się troszkę tego obawiałam.



Kolejną rzeczą, która trochę zaskakuje, jest efekt, jaki daje na skórze.

  • koi – jeśli macie tendencję, tak jak ja do zaczerwienia skóry szczególnie z rana, top ten krem delikatnie chłodzi i je zmniejsza, lekko chłodzi.


  • łagodzi podrażnienia – wynika to z samego przeznaczenia, bo ma za zadanie chronić skórę mężczyzn po goleniu, jednak w naszym przypadku jest to bardzo przyjemne uczucie ukojenia i uspokojenia skóry.


  • nie wyświeca się – zostawia naturalny efekt na skórze. Odrobinkę matuje, jednak nie spodziewajcie się idealnego matu. Jest to efekt leciutkiej satyny, która pięknie i naturalnie współgra ze światłem.


  • zostawia wygładzającą warstwę na twarzy – dzięki temu podkład wygląda naprawdę lepiej i osiągamy dużo korzystniejszy efekt niż w przypadku nałożenia podkładu bez niego




Nie spodziewajcie się wygładzenia zmarszczek. Wygładzenie porów następuje w bardzo małym stopniu, jednak to co zauważyłam, to fakt, że podkład nie wchodzi w pory. To dla mnie świetna sprawa, bo mam z tym problem praktycznie z każdym podkładem i zawsze bronię się bazami.

Nie występuje tutaj działanie podobne do baz silikonowych, czyli efekt photoshopa, jednak skóra jest ciut gładsza, przez co podkład też lepiej wygląda.

U mnie balsam przedłuża trwałość podkładu i Maybelline Affinitone, który aktualnie bardzo dobrze się dogaduje z moją cerą, siedzi na twarzy cały dzień i wygląda naprawdę super (bez przypudrowania) J . Wiem, jednak, że u części z Was trwałość całkowicie nie zostaje przedłużona lub w minimalnym stopniu, dlatego jest to sprawa bardzo indywidualna i nie zagwarantuję Wam, że będzie tak jak u mnie.



Podkład nie waży się, nie roluje, dobrze się „przykleja” do balsamu, przez co może trzymać się dłużej, a przynajmniej dawać efekt gładszej skóry.

Warto zauważyć dwuetapowość wchłaniania się balsamu. Początkowo zostaje on lepką warstwę – właśnie wtedy nakładam podkład i efekt jest super. Jednak jeśli nie lubicie takiego uczucia na twarzy, to wystarczy poczekać chwilkę dłużej i całkowicie się wchłania zostawiając skórę nawilżoną, ale suchą (wiecie o co mi chodzi – bez żadnego filmu ani lepkich warstw). To, w której fazie nałożycie podkład, także wpłynie na efekt trwałości. Jeśli nakładałam podkład na tą lepką warstewkę, to podkład trzymał się zdecydowanie dłużej. Finalny efekt wizualny i uczucia na skórze jest identyczny.


Moje wnioski? Aktualnie jest to mój ulubiony krem pod makijaż, ponieważ daje u mnie genialny efekt i kosztuje 20 zł, zamiast 80 lub jak Biotherm 150 J

Jeśli chcecie sprawdzić go na sobie, to możecie kupić miniaturkę i wtedy się przekonać.

Dajcie znać, czy słyszałyście o tym zastosowaniu balsamu po goleniu, czy próbowałyście, planujecie spróbować. Co o tym myślicie?
Miłej niedzieli ! Całuję, Magda :* 


BĄDŹ NA BIEŻĄCO I ZAOBSERWUJ MNIE NA:


PODOBNE WPISY

22 komentarze:

  1. nie używałam i raczej na tę metodę bym się nie zdecydowała... :) głównie ze względu na zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On się naprawdę ulatnia, ale rozumiem, bo sama miałam obawy :p

      Usuń
  2. Tak, słyszałam o tej metodzie. Zresztą sama próbowałam i przyznam szczerze, że makijaż wygląda wyjątkowo dobrze na skórze gdy użyję balsamu po goleniu. Nie testowałam pod kątem trwałości, bo na co dzień używam minerałów, ale będę musiała wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto też sprawdzić w tych dwóch etapach wchłaniania :)

      Usuń
  3. bardzo fajny pomysł na pewno skorzystam :)
    https://ruudegirls.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam.. Ale powiem Ci szczerze, że ja nie mam tyle odwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. EEE tam :p świat należy do odważnych :D
      Nie no, ale tak na serio to u mnie ciekawość wygrała :P

      Usuń
  5. Kilka dni temu go kupiłam i biorę się za wielkie testy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to chętnie sprawdzę, jak się u Ciebie sprawdza :)

      Usuń
  6. to żeś mnie teraz zadziwiła;D! Nie słyszałam o tym;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi :p lubię zaskakiwać... od czasu do czasu :p

      Usuń
  7. teraz z kolei Ty prowokujesz mnie do wypróbowania tego specyfiku ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to dawaj ! Jestem ciekawa jak się sprawdzi u Ciebie :)

      Usuń
  8. Kiedyś wypróbuję z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz miała ochotę Kochana, to napisz, jak się sprawdziło :) Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  9. Aż muszę spróbować ! :)
    http://mlodamamakacpra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ciekawe jak śpisze się na Twojej skórze :)

      Usuń
  10. słyszałam o tym ostatnio na snapchacie u jakiejś makijażystki i bardzo się zdziwiłam. Jednak widzę, że rzeczywiście się sprawdza:) ja niestety nie używam podkładu więc nie przetestuję:) obserwuję bloga, świetna robota!
    www.kayleenbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje! Bardzo mi miło :) super !!! ciesze sie :)

      No To w takim razie nie sprawdzisz ale niedługo będą inne ciekawostki :)

      Usuń
  11. Czytałam o tym hicie i myślę, że jeśli się sprawdza, to czemu nie?

    Sama nie próbowałam, bo nie stosuję płynnych podkładów, a sypkie minerały, których używam i tak dobrze się trzymają na mojej skórze. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mineralkami jeszcze nie sprawdzilam. Zobaczę i uaktualnie wpis bo te podkłady też lubię :p

      Usuń

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*