MATOWE POMADKI W PŁYNIE KOBO - WARTE ZAKUPU?

12.4.16 SMILEEEFREAK 26 Comments



Nie wiem jak Wy, ale ja odnoszę wrażenie, że ostatnio firmy kosmetyczne próbują się ścigać w kwestii matowych płynnych pomadek. Na rynku ciągle pojawiają się kolejne. Każda ma być wyjątkowa, niepowatrzalna. Ma nas zachwycić i sprawić, że pokochamy je najbardziej ze wszystkich. Najświeższymi produktami jest oczywiście Golden Rose. Byłam na dwóch stoiskach w innych miastach (!) i nigdzie ich nie mogłam dorwać. Są wykupione, a świeżych dostaw brak... No cóż. Jednak w Naturze jest teraz promocja na matowe płynne pomadki KOBO, które na rynku wcale tak długo nie goszczą. Dostaniecie je już za 10 zł. Cena kusi prawda? Jednak czy tylko cena? Jakie są ich wady, a jakie zalety i czy je polecam?


Jeśli jesteście na bieżąco z postami, to na pewno widziałyście ten o najlepszych pudrach drogeryjnych. Wszystkie były od KOBO i właśnie tej firmie poświęciłam wpis. Jedna z Was dała mi znać w komentarzach, ze bardzo poleca mi ich pomadki :) Tych klasycznych nie próbowałam, jednak byłam w trakcie testowania matowych, więc super się złożyło :) 




Muszę przyznać, że byłam bardzo ich ciekawa. Do tej pory największą sławą otoczyły się Rouge Edition Velvet z Bourjois, jednak ich cena niektórych odstrasza. Tutaj mamy także płynny produkt, w 3 razy niższej cenie. 




Opakowanie przypomina mi moje ukochane NYX Soft Matte Cream, czyli jest to zwykłe podłużne opakowanie w kształcie walca :) Czarna nakrętka, prosty czarny napis.

Oczywiście gama kolorystyczna jest dużo mniejsza. Mamy do wyboru 6 kolorów. Osobiście posiadam dwa, jednak pozostałe możecie sprawdzić na stronie producenta. :) www.koboprofessional.pl

Zacznę od swoich odcieni i są to:

402 Watermelon Juice - typowo malinowy,intensywny odcień z domieszką czerwieni. Bardziej zgaszona wersja ciut jaśniejszej malinki - 404 :)  
405 Passiflora Tea - zgaszony, brudny odcień różu. Można zauważyć w nim domieszki brązu. 



Mamy jeszcze do wyboru kolor nude (niestety nie każdej z nas będzie pasował - może okazać się zbyt beżowy lub chłodny) - 401 Cranberry Meringue, lekko jaśniejszy i bardziej "żywy" odcień maliny - 404 Lichi Yoghurt, krwistą czerwień - 403 Cherry Drink i fuksję - 406 Rasberry Shake. Poszerzyłabym gamę o kilka róży i na pewno bardziej zgaszoną czerwień. 

Myślę, że najbardziej uniwersalnym może okazać się kolor 405 i sprawdzi się u większości z nas. 

Co pisze producent? 

Trwała, matowa pomadka z odżywczym masłem morelowym I kompleksem polimerów utrzymujących ją na ustach.
W celu utrwalenia matowego efektu po aplikacji odbić nadmiar pomadki chusteczką.

W kwestii nawilżania niestety raczej nie mamy na co liczyć, jednak trzeba przyznać, że formuła jest przyjemna, właśnie bardziej masełkowata. Przypomina gęsty błyszczyk i niestety jest to plusem, jak i minusem.



Plusem ze względu na przyjemność nakładania i to, że nie zastygając - nie wysusza ust. Minusem - niestety pomadka się klei po nałożeniu i wcale nie daje matowego efektu sama w sobie. Wskazówka producenta co do odciskania nadmiaru w chusteczkę jest przydatna, jednak nie w celu utrwalenia a uzyskania matowego (i tak nie w 100%) efektu.

Pomadka nie wysuszyła mi ust. Za to duży plus. Może to wynikać z tego w jakim stanie moje usta są, jednak i tak produkt nie pogorszył sprawy i spokojnie nadaje się na dzień. Ma na to wpływ także formuła produktu.



Tak jak przed chwilą wspomniałam matowy efekt uzyskujemy po naszej ingerencji lub po baaaaarrdzo długim czasie oczekiwania :p 

Kwestia pigmentacji także może podlegać dyskusji. Na pewno nie jest to tak mocny pigment jak w przypadku REV czy NYX. Jednak tragedii też nie ma. Powiedziałabym, że jest umiarkowana. Nie musimy nałożyć ogromnej ilości produktu, ale efekt, jaki widzicie na zdjęciach jest osiągnięty po półtorej wartwy. Najpierw maluję usta jedną cienką warstwą, a później dokładam, tam gdzie pigmentu jest mniej. 

Skoro już przy pigmencie jesteśmy, to nie "wżera" się on w usta. To, łącznie z tym, że pomadka nie zastyga, nie czyni ich też najtrwalszymi produktami na ziemi.



No tak. Mogłybyście wysnuć wniosek, że pomadki nie przypadły mi do gustu. Jednak to nie jest prawda :) Fakt - nie są najtrwalsze, pigment jest na 5,a  nie na 6 jak REV czy NYX, nie zastygają, trochę się kleją ( to uczucie znika po chwili - szczególnie jeśli odcieśniecie nadmiar w chusteczkę). Jednak mimo to uważam, że płynne matowe pomadki KOBO są ciekawą alternatywą do makijażu dziennego. Nie rozlewają się na ustach poza ich kontur, dlatego o to możemy być spokojne. Dlaczego do makijażu dziennego? Ponieważ NIE WYSUSZAJĄ. Wielu z Was może się to okazać bardzo pomocne i ważne :) W makijażu wieczorowym postawiłabym jednak na coś zastygającego i trwałego, jednak na co dzień myślę, że mogą się sprawdzić. U mnie kolorek 405 dobrze się sprawuje w tej roli :) 



Podsumowując - nie jest to zły produkt i wielki szacunek dla firmy za to, że wyszła do nas z propozycją matowych płynnyh pomadek, które nie wysuszają nam ust :) Jeszcze trwałość możnaby polepszyć, zwiększyć ciut pigmentancję i byłoby naprawdę super :) 

Myślę, że jak za tą cenę, to grzech nie spróbować. Jednak pamiętajcie o odciśnięciu jej w chusteczkę, cienkich warstwach i (jak zawsze) nawilżonych ustach :)

Próbowałyście tych pamadek? Lubicie maty?
Jakie szminki są Waszymi ulubionymi? :) Całuję, Magda :*


BĄDŹ NA BIEŻĄCO I ZAOBSERWUJ MNIE NA:



PODOBNE WPISY

26 komentarzy:

  1. piękne kolorki ;) zdecydowanie wybrałabym ten bardziej wyrazisty róż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciu wyszedł bardziej intensywnie. W rzeczywistości jest bardziej zgaszony i troszkę ciemniejszy :)

      Usuń
  2. Ja jestem fanką zgaszonych, brudnych róży. Na razie czekam na dostawę w Golden Rose (chcę kolor 03 i 04). Ale o Kobo słyszałam pozytywne opinie. Kolorki śliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że też się dostawy doczekam :p

      Usuń
  3. Ja jestem fanką zgaszonych, brudnych róży. Na razie czekam na dostawę w Golden Rose (chcę kolor 03 i 04). Ale o Kobo słyszałam pozytywne opinie. Kolorki śliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam, że kolorki są śliczne:) Niedawno miałam okazję sprawdzić jeden mat w pomadce i przyznam, że lekko podsuszył usta.. doobrze, że KOBO tego nie robi bo możliwe, że się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wysuszają, ale mają inne "swoje" cechy :p

      Usuń
  5. Ślicznie wyglądaja, bardzo mi sie podobaja i dzis wpadne do natury poszukac koloru dla siebie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Jeśli się zdecydujesz to daj znać :p Chętnie się dowiem, jak się sprawdziły :)

      Usuń
    2. Jutro idę na łowy do Natury, mam nadzieję że coś upolują:D

      Usuń
  6. posiadam kilka kolorów z tej kolekcji i bardzo się z nimi polubiłam, w sumie podoba mi się, że nie są do końca matowe, nie mniej jednak, bardzo przypadły mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten zgaszony róż jest bardzo ładny, ale z recenzji jednak nie wyłania się zbyt dobry ich obraz. Ja chyba jednak sobie daruję i pozostanę przy GR:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Matte Lisptick Crayon są super :)

      Usuń
  8. Ostatnio bardzo mi się podobają matowe pomadki , wcześniej nie byłam jakoś do nich przekonana :)

    http://lucy-lusia2.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam praktycznie tylko takich :p

      Usuń
  9. Ten jaśniejszy odcień wygląda przepięknie. W ogóle masz piękne usta i na nich każda pomadka zapewne fenomenalnie się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      Jak mi umiałam ładnie pomalować ust to każda wyglądała śmiesznie :p

      Usuń
  10. ten ciemniejszy kolorek bardzo mi przypadł do gustu ; ) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. piękne kolorki :) ja mam z tej serii taki fioletowy i nie narzekam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Narzekać może nie ma na co, ale czuć niedosyt :P

      Usuń
  12. Ten drugi kolor wybitnie przypadł mi do gustu <3
    Wiesz co? Spodobało mi się u Ciebie i postanowiłam zostać na dłużej - obserwuję :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam jedną i bardzo lubię, jednak nie jest to typowy mat, a szkoda bo byłaby idealna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jeśli tylko byłaby całkowicie matowa i bardziej trwała to byłaby niezlą konkurencją dla moich ulubieńców :)

      Usuń

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*