50 FAKTÓW O MNIE

31.5.16 Magda 7 Comments




Hej hej ! Piszę dla Was od jakiegoś czasu i myślę, że dobrze byłoby się lepiej poznać :) Wcinam truskawki i piszę dla Was dzisiejszy wpis, czyli 50 faktów o mnie. Musze powiedzieć, że to wcale nie takie łatwe. Człowiek się zastanawia, co jeszcze napisać, a niby znamy siebie najlepiej. Ciekawe, czy któryś z faktów będzie pasował do Was... Może jesteście całkiem inne niż ja, a może znajdę sobowtóra :p Piszcie koniecznie i dajcie także się poznać :* No to co? Zapraszam !


#1  Skończyłam szkołę. Matura już za mną i muszę stwierdzić, że rzeczywiście matura to bzdura. :p Aktualnie niecierpliwie czekam na egzamin, żeby dostać się na wydział Architektury Politechniki Poznańskiej.

#2   Mam prawo jazdy i jestem najlepszym przykładem, że nawet, jeśli pierwsza jazda jest pierwszym momentem, kiedy masz do czynienia z autem, siedząc za kierowicą, to można się nauczyć ;)

#3   Jestem okroponym śpiochem. Ostatnio śpię co raz krócej, ale dawniej biłam rekordy i nigdy nie miałam problemów ze spaniem. Mogę zasnąć nawet na stojąco :p

#4   Sport i aktywność fizyczna to dla mnie styl życia. Nie jest obowiązkiem, chociaż...

#5   Pracuję jako instruktor aerobiku od 3 lat i spełniam się w tym. Uwielbiam moje klientki i każdy trening to ogromna frajda.

#6   Lubię być samodzielna, radzić sobie bez angażowania innych. W innym razie czuję się tak, jakbym stwarzała komuś problem lub się narzucała.

#7   Od zawsze miałam mnóstwo zajęć, dzięki czemu umiem się dobrze zorganizować i zawsze znaleźć czas na to, co muszę lub powinnam zrobić.

#8   Jestem pozytywnie nakręcona i jak to inni o mnie mówią, troszkę ze mnie świruska (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Mój chłopak często "ściąga mnie na ziemię", bo, jak twierdzi czasem moja radość, entuzjam, reakcje czy nieskończona energia powraca do lat przedszkolnych. No cóż. Dobrze mi z tym, a On ma wesoło :p

#9  Czasem zaskakuję ludzi tym, że prawie ciągle się uśmiecham. Może kiedyś będę miała od tego zmarszczki, ale przynajmniej będą one z radości, a nie ze smutku :)

#10  Lubię zapobiegać, a nie leczyć i mam tu na myśli skórę (szczególnie twarzy). Dla wielu z Was może wydać się to dziwne, ale mając wiedzę i to, że wiele zmarszczek i starszy wygląd skóry jest spowodowany m.in. zbyt małym nawilżeniem skóry, staram się o nią dbać już teraz jak najlepiej i dogłębnie nawilżać.

#11   Mam hopla na punkcie oczyszczania i wieczornego kremowania twarzy. Nigdy nie kładę się spać bez tego.




#12   Uwielbiam kosmetyki do twarzy z naturalnym składem. Niektóre mi nie służą, ale wiele z nich dało dużo lepsze rezultaty niż te drogeryjne czy apteczne.

#13  Nie lubię mocnego makijażu na dzień. Praktycznie zawsze wygląda on tak samo i jedyne co zmieniam, to kolor ust. Czasem decyduje się na mocny akcent, jak np. fuksja czy malina - szczególnie, gdy jest gorąco !





#14   Uwielbiam drapanie po plecach i wszelkie masaże pleców, karku, łydek i przedramion.

#15   Jestem bardzo niesystematyczna w używaniu peelingów i balsamów do ciała. Muszę to zmienić.


#16   Ciągle żyję w biegu. Szybko, energicznie, poznaję wielu cudownych ludzi, jednak czasem mam ochotę się zatrzymać i po prostu odpocząć. Chyba jak każdy :)

#17  Nie mam ulubionego dania, ale uwielbiam makarony w różnych postaciach, pierś z kurczaka, czerwony barszcz mojej mamy, naleśniki, zapiekanki i pizzę.

#18  W dzieciństwie miałam prostą grzywkę na całe czoło i wyglądałam w niej naprawdę dobrze. Teraz całkowicie mi ona nie pasuje i nigdy do niej nie wrócę. Robiłam też podejście do grzywki na bok, ale okazała się niewypałem.

#19   Stosunkowo późno założyłam konto Facebook, a o Instagramie nawet nie wspomnę.
 P.S. Zapraszam na mojego Insta !   magdagora_blog


#20  Dawno dawno temu bardzo chciałam zostać nauczycielką. Teraz całkowicie porzuciłam taką opcję.


#21   Jestem zmarzluchem i bardzo nie lubię zimna, dlatego nie przepadam za zimą :(



#22   Mam kota i uwielbiam go !


#23   Na co dzień najlepiej się czuję w prostych i stonowanych rzeczach, Rzadko kupuję coś w intensywnym kolorze (jeśli już ubieram takie barwy,  to tylko wiosną lub latem), ale na treningach goszczą u mnie neony i szalone połączenia kolorów.


#24   Nigdy nie dążyłam i nie dążę za trendami. Robię wszystko tak, żeby czuć się dobrze, szególnie jeśli chodzi o modę.


#25   Nigdy nikogo nie udaję i zawsze jestem sobą. Chyba, że sytuacja wymaga czegoś innego, ale zdarza się to bardzo rzadko - wiecie, czasem po prostu czegoś nie wypada lub coś trzeba. :/


#26   Najbardziej cenię sobie szczerość drugiej osoby oraz nie toleruję wersji "żeby było mi miło". Jeśli nie myślisz tak jak mówisz, to po prostu tego nie mów. Cisza czy prawda jest lepsza od ściemy.



#27   Zawsze, kiedy się komuś wygadam lub mam problem i proszę o pomoc, to mam wyrzuty sumienia.


#28   Jeżeli coś robię, to na 100%.


#29   Kiedy ktoś mnie pyta o ulubioną muzykę lub zespół, to mówię po prostu "nie wiem". Słucham przeróżnych kawałków. Jedyne co do mnie nie przemawia to m.in. zbyt mocne techno, rap i niektóre podobne do tych :p


#30   Jeśli jesteśmy przy muzyce, to, jeśli coś wpadnie mi w ucho, to słucham, słucham, słucham, aż mi się znudzi :p



#31   Moja przygoda ze sportem zaczęła się od tańca.



#32  Kiedyś w ogóle nie interesowałam się tematami urodowymi. Nawet tusz do rzęs był dla mnie zbyt duzym makijażem :) Dopiero w liceum kupiłam sobie jakiś konkretny podkład. Kolor był ok, ale wyglądał na mnie strasznie. Nawet nie pamiętam, co to była za firma.


#33   Urodziłam się w listopadzie i jestem zodiakalnym skorpionem. Nie wierzę w horoskopy, ani w "charakterystykę" znaków zodiaku, ale jestem stanowcza w tym, co robię i to się akurat sprawdziło :p


#34   Łatwo nawiązuję kontakty.


#35   Uwielbiam dzieci !


#36   Nosiłam aparat na zęby i polecam, choć warto znaleźć miły gabinet ortodontyczny, żebyście nie zrazili się tak, jak ja :)


#37   Potrafię zapanować nad emocjami, ale z drugiej strony czasem coś pęka i po prostu nie daję rady. Zazwyczaj na większe emocje pozwalam sobie przy najbliższych. Jestem wrażliwa, ale pokazuję to tylko przy nich.



#38   Z co raz większym dystansem używam słowa przyjaźń. Na pewno największymi przyjaciółmi są dla mnie rodzicie, kuzyka, która jest ode mnie 5 dni starsza i jesteśmy jak siostry oraz chłopak. Życie troszkę uczy i moje zaufanie już zdobywa się z czasem.


#39  Nie przepadam za samotnością i często, kiedy mam zbyt wolnego czasu, to myślę "za dużo".



#40  Kiedyś wizyta w sklepie odzieżowym łączyła się z tym, ze chciałam kupić wszystko. Teraz jestem bardziej wybredna. Podoba mi się znacznie mniej rzeczy.


#41  Uważam, ze wszystkiego da się nauczyć. Ja teraz ciągle uczę się pod wględem mody i tak jak wiecie buduję szafę od nowa :)


#42   Uwielbiam trampki i baleriny.Jeśli mam być elegancka, to stawiam na szpilki.


#43   Jeśli zauważycie szaloną, biegnącą na ostatnią chwilę, to zapewne ja :D


#44  Nie mam problemu z wychodzeniem bez makijażu czy w nieułożonych włosach.


#45   Bardzo lubię żelki, chupa chupsy i zwykłą Milkę.


#46   Czasem stawiam sobie pomaganie innym za priorytet i sama schodzę u siebie na drugi plan.


#47   Moim wielkim marzeniem jest motywowanie do treningów i aktywności fizycznej, jednak jest to projekt długoterminowy i chce to zrobić porządnie, z resztą... Zerknij punkt 28


#48   Nigdy nie farbowałam włosów i nie zamierzam, póki nie pojawią się siwuski :D


#49   Jesli ktoś mi kiedyś powie, ze kogoś podrywam, albo staram się zwrócić uwagę mężczyzny to może oczekiwać mojego zdziwienia. W 90% jest to przypadkowe, niezaplanowane i nie taki mam cel.


#50   Zawsze nudziły mnie gry komputerowe. Jedyne co mnie wciągnęło to Simsy :p


Jestem ciekawa czy coś mamy wspólnego :* Może Wy napiszecie chociaż 5 faktów o sobie? Chętnie Was poznam ! Całuję, Magda :*




BĄDŹ NA BIEŻĄCO I ZAOBSERWUJ MNIE NA:

7 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

KONTUROWANIE CIAŁA, KONKURS ESTEE LAUDER, CZYLI ... CIEKAWE ZAKAMARKI W SIECI i KOSMETYCZNE INTRYGI #2

29.5.16 Magda 5 Comments



Czesć Dziewczyny ! Dzisiaj druga część ciekawych zakamarków. Jeśli nie widziałyście części pierwszej to niżej znajdziecie odnośnik :) Kolejny raz pojawi się blog, będzie o konkursach, kuponach rabatowych, kosmetykach i dziwnym sposobie tylko teoretycznego wyszczuplenia ciała. Jeśli jesteście ciekawe na co ostatnio trafiłam, to zapraszam do dalszej części. W komentarzach podzielcie się tym, co Wy ostatnio wypatrzyłyście - jestem bardzo ciekawa :) I dodatkowo zapraszam Was do kolumny bocznej i do zaobserwowania bloga :* No to co? Zaczynamy !

5 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

Z OKAZJI DNIA MAMY - 10 POMYSŁÓW NA PREZENT + KODY RABATOWE

24.5.16 Magda 3 Comments


Już w czwartek święto mają wszystkie mamy i myślę, że czasem, w pośpiechu mogło nam to umknąć. W związku z tym mam dla Was kilka pomysłów, a dodatkowo kody rabatowe do różnych sklepów, z których zawsze dobrze jest skorzystać. :) Znajdziecie tutaj mniejsze i większe prezenty, z różnych półek cenowych. Jeśli nadal nie macie pomysłu na 26 maja, to może uda mi się was czymś zainspirować :)

Oczywiście każda z nas ma inny budżet, jednak myślę, że znajdziecie tutaj coś odpowiedniego. To sprawdzone prezenty, które są tak zwanymi "pewniakami" :)


#1  PERFUMY

Myślę, że każda z nas orientuje się w tym, które perfumy skradły serce mamy. Możemy zdecydować się na stały, sprawdzony zapach, aby miała zapasowy flakon, ale możemy się też rozejrzeć za czymś nowym. Dodatkowo na rynku pojawiają się co raz bardziej oryginalne i wyjątkowe projekty flakonów. Te, które widzicie wyżej to perfumy Nina Ricci i ich wygląd całkowicie przypadł mi do gustu :)

Na zakupach internetowcyh w Douglas możecie uzyskać rabat 26% na nieprzecenione perfumy damskie, a dodatkowo zyskujecie darmową dostawę. Sprawdźcie tutaj : KLIK i pobierzcie swój kod :) Dodatkowo do zakupów za min.159 zł maseczkę SKIN79 otrzymacie gratis. To świetne maski w płacie, które także mogą stać się świetnym dodatkiwm do prezentu.

KUPONY RABATOWE DO DOUGLAS (KLIK)



#2  BIŻUTERIA

Możemy postawić na klasyczne naszyjniki, pierścionki czy kolczyki, jednak myślę, że świetną opcją jest stworzenie biżuterii z przesłaniem lub grawerem. Taką opcję daje nam Lilou. Taki prezent na pewno zapadnie w pamięć.


#3  PORTFELE I TOREBKI

Jeśli mówimy o dodatkach, to innym dobrym prezentem jest wybór torebki czy portfela. Torebka, którą widzicie wyżej jest z szafomania.pl, a ja osobiście polecam Wam Parfois. To obok szafomanii czy monashe sklep, który oferuje wysokiej jakości torebki w dobrej cenie. Jestem prawdziwą fanką Parfois. Zawsze znajdę tam coś, co szalenie mi się spodoba. Ostatnio wybrałam portfel i nie zawiodłam się.

Czasem ciekawe propozycje ma MOHITO, Puccini lub Wittchen. Możecie rozejrzeć się też w Monnari, jeśli Wasza mama szuka czegoś bardziej eleganckiego.

Do Parfois także obowiązują bony i możecie dostać -15% na pierwsze zakupy, -10% na cały asortyment i darmową dostawę.

BON RABATOWY DO PARFOIS (KLIK)

Jeśli szukacie innego sklepu lub np. interesuje Was coś innego, to zerknijcie też na bon do Zalando. !

BON DO ZALANDO (KLIK)


#4  COŚ DO POCZYTANIA

Książka to bardzo uniwersalny prezent. Wystarczy wybrać się do Empika i czeka na nas wiele propozycji. Tematykę oczywiście dobierzcie indywidualnie. Pamiętam, że bodajże dwa lata temu wzięłam swojej mamie "Pyszne25" Anny Starmach, bo lubiła ją oglądać i to był strzał w 10. Korzysta z niej do dzisiaj :)






#5  COŚ Z HUMOREM

Takie propozycje prezentów znajdziecie np. w Intermarche. Aktualnie są tam kubki i właśnie takie humorystyczne lusterka. Moze to być zabawny dodatek, bardziej w celu wywołania uśmiechu niż do stałego użytku, ale myślę, że jest to ciekawy zamiennik np. kartki :)



#6  BONY NA ZAKUPY, DO MASAŻYSTY LUB KOSMETYCZKI

To świetna opcja i załatwicie taki prezent w 10 minut. Wystarczy się wybrać do salonu czy sklepu i poprosić o taki bon. To Wy decydujecie na jaką wartość mama bon otrzyma i ożecie być pewne, że będzie zadowolona. Jeśli np. jej ulubiony masażysta nie ma bonów, możecie się z nim dogadać i kupić zwykłą kartkę z okazji dnia mamy, w której dany masażysta wypisze Wam kupon i własnoręcznie się podpisze. Mama się umawia i gotowe. Wy tylko płacicie wcześniej, a mama może wypocząć lub iść na szalone zakupy :)


#7  BILETY DO TEATRU LUB KINA

To świetny pomysł, żeby spędzić więcej czasu z mamą lub zapewnić jej trochę wolnego w towarzystwie męża. Wystarczy złożyć rezerwację, zapłacić. Proste, a jak przyjemne.


#8   KLASYCZNE KWIATY

Mogą stanowić dodatek albo być prezentem samym w sobie. Możemy dobrać np. jakieś czekoladki i też będzie dobrze. Pamiętajmy, ze liczy się pamięć i gest.




#9   DROBIAZG DO DOMU

Tutaj mamy troszkę rzeczy do wyboru. Możemy wybrać się np. do Home&You (na drugą rzecz macie teraz -50%) i wybrać coś oryginalnego. Możemy postawić na stojaczki lub szkatułki na biżuterię.

BONY DO HOME&YOU (KLIK)

Innym trafnym pomysłem będzie coś do kuchni. Możecie zrzucić się z rodzeństwem na blender, maszynę do domowych lodów , gofrownicę (teraz są one nawet w Biedronce).
Dobrym wyborem może być też zestaw do pedicure i manicure.

Aktualnie są też bony do Media Expert. Na wybrane produkty otrzymujecie zniżkę :)

BON DO MEDIA EXPERT (KLIK)


#10  KOSMETYKI

Myślę, że nie jest to zaskoczeniem. Wyżej pisałam o perfumach, jednak kolorówka czy coś do peilęgnacji też będzie ciekawą opcją. Możecie postawić na cienie - w tym przypadku polecam paletki Zoeva, The Balm. W przypadku mniejszego budżetu świetne są czekoladki Makeup Revolution.

Jesli decydujecie się na coś do pielęgnacji, to podobnie do prefum możecie się zecydować na coś sprawdzonego lub zaproponować coś nowego. Tutaj proponuje świetne produkty Make Me Bio. Składy są naprawdę dobre, naturalne, a aktualnie na hasło  "Mama2016" przy zakupach internetowych dostaniecie zniżkę -15% :) 



Mam nadzieję, ze troszkę Was zainspirowałam i przypomniałam nawet te oczywiste i proste rzeczy, o których w biegu mogłyśmy zapomnieć. Dajcie znać, co Wy wybrałyście dla swoich Mam i dajcie też swoje propozycje. Im więcej tym lepiej ! Całuję, Magda :*


BĄDŹ NA BIEŻĄCO I ZAOBSERWUJ MNIE NA:

3 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

MÓJ MAKIJAŻ DZIENNY, ULUBIONE KOSMETYKI I KILKA WSKAZÓWEK, KTÓRE WPŁYWAJĄ NA TRWAŁOŚĆ DZIENNEGO MAKIJAŻU.

22.5.16 Magda 10 Comments


Ostatnio wspomniałam Wam o swoim makijażu dziennym. Chwyciłam aparat i powstał właśnie dzisiejszy post. Pokażę Wam wszystko, czego używam w makijażu dziennym, zdradzę kilka trików i sposobów na to, żeby wszystko wyglądało lekko, naturalnie i było trwałe mimo tego, że używamy typowych drogeryjnych kosmetyków :) Produkty, które dzisiaj zobaczycie, cieszą się moim zaufaniem i zdecydowanie są to ulubieńcy. Sięgam po nie codziennie i sprawdzają się świetnie. Na początku chcę zaznaczyć, że zdjęcia, na których występuje, nie są retuszowane. Zobaczycie mnie całkiem bez makijażu, jak i już w nim. Niczego nie usuwałam, a wręcz jeszcze wyostrzyłam zdjęcie, żeby struktora skóry i kosmetyków była dla Was jak najbardziej widoczna :) Mam nadzieję, że post Wam się spodoba oraz okaże się przydatny i porozmawiamy troszkę w komentarzach. Także co? Zapraszam !


Wyżej widzicie mnie całkiem bez makijażu. Na twarzy i pod oczami mam już nałożone kremy, które zdążyły się wchłonąć. Tak moja skóra wygląda "nago". Jak widzicie mam trochę przebarwień, pojedyncze gojące się niedoskonałości. Na ustach balsam do ust, aby nawilżyć usta przed makijażem. Wbrew pozorom robi to ogromną różnicę i warto o tym pamiętać.

Mojego makijażu nie ma bez pielęgnacji. Najpierw dbam o skórę, a później zabieram się za make-up. Bardzo ważne jest to, aby kremy zdążyły się wchłonąć. Wtedy podkład najlepiej jakby "przyczepi" się skóry i będzie trzymał się dłużej. 

Ostatnio kremy to jedyna moja baza pod makijaż. Jeśli jednak Wy nie wyobrażacie sobie makijażu bez bazy, to tak jak w przypadku kremów pamiętajcie, żeby baza porządnie wyschła. W przeciwnym razie podkład będzie się w pewnym sensie ślizgać po twarzy, a co za tym idzie, z trwałości nici.

No dobrze. Twarz przygotowana - czas się zabierać za malowanie. Niżej widzicie wszystkie kosmetyki do makijażu (prócz tych do ust), których używam w dziennym makijażu.


Zaczynam od nałożenia podkładu. Moim codziennym podkładem jest Bourjois Healthy Mix i naprawdę się z nim pokochałam. U mnie najlepiej wygląda nałożony syntetycznym języczkowym pędzelkiem Yves Rocher. Następnie wklepuje go dłońmi. Wygląda niesamowicie naturalnie i daje efekt kontrolowanego błysku. Skóra wygląda z nim zdrowo i promiennie. Mój kolor to 52 Vanille. Aktualnie jest dla mnie idealny, jednak na wakacjach na pewno sięgnę po ciemniejsze numerki. Pamiętajcie, aby przy nakładaniu stosować cienkie warstwy. Wtedy dostosujecie optymalną ilość podkładu do potrzeb, a im mniej tym wszystko jest mniej widoczne i lepiej się trzyma. Jeśli macie pounktowe niedoskonałości, to tylko w tych miejscach dołóżcie podkład, a jeszcze lepszy efekt osiągniecie stosując punktowo korektor :)

Kolejnym etapem jest nałożenie korektora pod oczy. U mnie jest to FIT Me z Maybelline w odcieniu 10. Niestety nie jest on u nas dostępny stacjonarnie, ale TUTAJ znajdziecie go w 4 odcieniach i to w dobrej cenie :) To jeden z najlepiej nawilżających korektorów, które wyglądają pod oczami bardzo lekko. Krycie jest średnie, jednak u mnie całkowicie wystarcza. Jeśli macie większe cienie pod oczami, to przy 2 warstwach powinien dać radę je zakryć, jednak to sprawa indywidualna. Jeśli miałyście L'oreal Tru Match lub Maybelline Affiniton, to krycie jest porównywalne :)



Korektor nakładam w kształt trójkąta (tworzę linię pod okiem, wzdłuż nosa, łączę ich końce i rozcieram korektor, wypełniając powstały trójkąt), następnie wklepuję całość palcem .

Całość pudruję moim ukochanym sypkim pudrem z KOBO w wersji transparentnej. Już pisałam Wam o nim wiele razy i to jest moim zdaniem naprawdę świetny produkt. Nie daje efektu maski czy płaskiego matu. Twarz jest niesamowicie wygładzona, osiągamy lekki efekt photoshopa, a dodatkowo (na tym najbardziej mi i pewnie Wam też zależy) całość utrwalamy na cały dzień i gwarantujemy sobie to, że nic nie będzie się przesuwać i migrować w trakcie dnia. 

Tak naprawdę ten etap - pudrowanie - całkowicie odmienił trwałość mojego makijażu. Teraz wszystko trzyma się cały dzień i wygląda naprawdę dobrze. Ważne, abyście wybrały puder lekki, słabo widoczny. Moim faworytem jest właśnie KOBO, ale w niektórych przypadkach ten mat może być zbyt lekki. Jeśli lubicie mocne zmatowienie wybierzcie się np. do Inglota, zerknijcie na puder Too Faced lub Kryolan :)


Niżej widzicie moją twarz po tych trzech etapach - podkład, korektor, puder.




Przechodzę do makijażu oczu. Brwi wypełniam pisakiem od Catrice w kolorze 030. Jeśli macie gęste brwi i dorysować kilka włosków oraz tak jak ja zagęścić je od góry, to ten produkt może Wam się spodoabć. Jest trwały, precyzyjny, a aplikacja jest niesamowicie szybka i wygodna :) Całość utrwalam żelem do brwi Catrice. Taki makijaż brwi trzyma się u mnie cały dzień, a włoski zostają na swoim miejscu. Aktualnie to mój ulubiony sposób podkreślania brwi.

Na całą powiekę ruchomą wklepuję cień KOBO z serii Fashion. Wybieram odcień bardziej złoty lub brązowy. Czasem mieszam oba. Mówię o dwóch cieniach z paletki, po lewej stronie. Tak a propos paletka też pochodzi od KOBO. Jest to ta poczwórna paletka magnetyczna. Po prawej stronie widzicie dwa maty - ciemny brąz i jasny beż. Po lewej moje dzienniaczki. Taka paletka to niesamowita wygoda i oczywiście alternatywa, żeby samemu skomponować paletkę. ( Co powiecie na post o tym, jak samemu skomponować dobrą paletkę? Jesteście ciekawe wskazówek? Piszcie ! )

Na koniec sięgam po tusz L'oreal Volume Million Lashes So Cuture i to tyle. Na co dzień cenię sobie uniwersalny makijaż oka, który jest bardzo prosty i naturalny.

Nie robię zbyt dużo, ale widać różnicę prawda? Niżej same oceńcie :)




Czas na wykończenie makijażu twarzy. 
Sięgam po puder Mineral Teraccota z Golden Rose w odcieniu 04. To cudowny bronzer ! Mój ukochany. Daje przepiękny, naturalny efekt. Jest lekką satyną i ma cudny kolor, dzięki czemu wygląda niesamowicie naturalnie. Ocieplam nim całą twarz.

Następnie wykonuję leciutkie konturowanie przy pomocy The Balm Bahama Mama. Całość wygląda naprawdę lekko i naturalnie. Dodaje twarzy wyrazu. Jak widzicie wyżej podkład i puder powodują zatracenie naturalnych cieni na twarzy. Dlatego lekko je odtwarzam :)

Na policzki ląduje róż z Zoevy Last Love, który dzięki satynowemu wykończeniu daje bardzo lekki i naturalny efekt. Na koniec dodaję rozświetlacz na szczyty kościu policzkowych.

Jeśli zależy Wam na dodatkowym utrwaleniu konturowania możecie kolejny raz sięgnąć po puder (przed nałożeniem rozświetlacza) i całość rozetrzeć lub o prostu pędzlem po pudrze i resztką, która na nim została zrobić to samo. Wtedy wszystko trzyma się lepiej i możemy zyskać na trwałości. Dodatkowo dokładnie wszystko blendujemy, a to bardzo ważne.

Maluję usta i gotowe ! 




Do makijażu ust wybieram głównie odcienie różu. Ze względu na uniwersalny makijaż oczu mogę sobię takze pozowlić na ciemniejsze kolory lub bardziej żywe, jednak wyżej (pomadki) i niżej (ich swatche) pokazuje Wam moje ulubione dzienniaczki, które sprawdzają mi się zawsze. Długo się trzymają. Są to (oprócz najmniej trwałej i satynowej pomadki AVON) maty. Mocniejsze lub delikatniejsze, ale trwałe i nadające się do pracy, do szkoły, do urzędu czy na spacer. :)



Na sam koniec jeszcze efekt przed i po dla porówniania. Jak widzicie cenię sobie lekkość i uniwersalność. W takim makijażu czuję się najlepiej, a przecież o to chodzi :) 


Jestem ciekawa jakie są Wasze ulubione kosmetyki i jak wygląda wasz makijaż dzienny :)
Oczywiście w razie pytań służę pomocą Kochane :* Całuję, Magda :*



BĄDŹ NA BIEŻĄCO I ZAOBSERWUJ MNIE NA:

10 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

TANIE KONTUROWANIE. PALETKA DO KONTUROWANIA HEAN. HIT CZY KIT ?

18.5.16 Magda 12 Comments


Ostatnio miałam okazję przetestować najnowszą paletke do konturowania firmy Hean. Nie wiem, czy też macie takie wrażenie, ale odnoszę wrażenie, że frimy ścigają się nawzajem, aby stworzyć paletkę do konturowania, która byłaby samowystarczająca i trafiła do naszych wyjazdowych kosmetyczek, a najlepiej, żeby zagościła na co dzień. Trzeba przyznać, że takie paletki to niezwykła wygoda i praktyczność w trakcie pakowania. Osobiście, gdybym miała wybierać, czy wolę puder matujący, czy rozświetlacz, to wybrałabym zdecydowanie to drugie. Dlatego ucieszyłam się, że trio Hean postawiło właśnie na niego. Jeśli jesteście ciekawe jak paletka się prezentuje, jak wypadają kolorki i jaki efekt można uzyskać w dziennym makijażu, to zapraszam do czytania dalej !!!


Po pierwsze chciałabym się skupić na kolorach, bo są one naprawdę udane. Paletka zawiera w sobie róż, rozświetlacz i puder do konturowania. 

Najmniej do gustu przypadł mi róż, ale to tylko ze względu na konsystencję. Nie należy ona do tych, za którymi przepadam. Jest jakby zbyt mokra... Mam nadzieję, że wiecie, o co mi chodzi. Jeśli miałyście kiedykolwiek do czynienia z cieniem KOBO 205 Golden Rose, to możemy odnieść wrażenie, że został uwzględniony w paletce, ale w roli różu. To niezwykły kolor, który opalizuje na złoto. Efekt jest niesamowity, jednak tyle ile zwolenniczek, tyle samo może mieć przeciwniczek podobnie jak kolor HOT MAMA z The Balm - albo się go kocha, albo nie nawidzi. Ja lubię takie opalizujące róże. Pozwalają uzyskać unikatowy efekt, a w bardzo małej ilości mogą dać niesamowicie naturalny efekt.


Rozświetlacz to naprawdę udany produkt pod każdym względem. Ma bardzo przyjemną konsystencję, łatwo go rozblendować i to, co najbardziej mnie ucieszyło - ma piękny ciepły, lekko złoty odcień. Niestety źle się czuję i niekorzystnie wyglądam w chłodnych odcieniach rozświetlaczy, dlatego prawie, że bliźniacza paletka z KOBO, która też ostatnio wyszła, właśnie z tego powodu było na troszkę przegranej pozycji. Z kolei róż tam jest bardziej uniwersalny i sprawdzi się u większej części z Was :) Wracając do rozświetlacza HEAN. Jego intensywność można stopniować i tym sposobem możemy uzyskać bardzo subtelny błysk, jak i mocną taflę. Bardzo ważne jest także to, że nie ma drobinek ! Uzyskujemy za jego pomocą gładką taflę błysku, która niesamoicie naturalnie wygląda. Niestety dotyczy to tych z Was, które mają cieplejszy on skóry. Jeśli Wasza skóra wpada w tony chłodniejsze, lekko różowe, to niestety ten rozświetlacz może okazać się niewypałem.





Czas na puder, który ma naprawdę śliczny odcień. Świetnie nada się do konturowania (do opalania twarzy całkowicie odpada) dla większości z nas. Nie jest zbyt chłodny, ani zbyt ciepły dzięki czemu kaza z nas może czuć się z nim dobrze. Przypomina rozbieloną mleczną czekoladę. Ładnie się rozciera, a efekt może być naprawdę naturalny lub mocniejszy - w zależności na czym nam zależy. Nie jest to typowo matowy produkt. Leciutko pracuje ze światłem i to powoduje, że imitacja naszego cienia jest jeszcze bardziej naturalna i łatwiej wtapia się w cały makijaż twarzy.


Niestety trwałość nie powala na kolana, ale za tą cenę nie spodziewałam się całodniowego idealnego efektu (chociaż w ulubieńcach maja czeka na Was perełka, która jest taniutka jak barszcz, a trzyma się calutki dzień). Mimo to produkt ściera się bardzo ładnie i stopniowo. Nie robi plam. Najszybciej gaśnie róż. Rozświetlacz i bronzer utrzymuje się stosunkowo dobrze - na przedłużenie trwałości też mam ostatnio patent i będę musiała Wam go zdradzić ! Tak czy siak do makijażu dziennego paletka jest naprawdę ciekawą opcją. W makijażu wieczorowym może niestety nas lekko zawieść.

Opakowanie jest dużo praktyczniejsze niż np. czwóreczka z KOBO. Tam było rozyko wsadzenia pędzle jednocześnie do róża i bronzera - tutaj możecie być spokojne :) 




Niestety róż jest dość ciężko uchwycić na zdjęciu, bo opalizując "wtapia się" w rozświetlacz. Wyżej widzicie dzienne konturowanie. Widzicie podstawowy makijaż twarzy i osobiście uważam, że efekt jest naprawdę satysfakcjonujący.

Myślę, że jak na produkt za 25 zł, to spokojnie warto po nią sięgnąć.




Dajcie znać czy lubicie takie paletki. W razie jakichkolwiek pytań (jak zawsze niezależnie od tematu) jestem do dyspozycji :) Jak Wam się podoba efekt? Piszcie ! Całuję, Magda :*


BĄDŹ NA BIEŻĄCO I ZAOBSERWUJ MNIE NA:

12 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

UCZULENIE NA HYBRYDĘ - NA CZYM POLEGA, O CZYM PAMIĘTAĆ, KILKA WSKAZÓWEK.

16.5.16 Magda 65 Comments


Już od dłuższego czasu co raz głośniej komentowany jest fakt uczuleń, a dokładnie uczulenia na lakiery hybrydowe. Sama osobiście troszkę poznałam ten temat, swoje przeżyłam, ale nie daje się ukryć, że poczytać można równie dużo. Czasem w wersji realistycznej, a czasem podsycanej emocjami i lekkim koloryzowaniem. Zawsze musimy pamiętać o tym, że uczuleni możemy być na wszystko i podobnie jest z lakierami. Występuje możliwość pojawienia się uczulenia w różnym stopniu, o różnych objawach i zasięgu. W przypadku manicure hybrydowego sprawa jest ciut bardziej złożona. Dlaczego? Zapraszam do czytania ! Mam nadzieję, że troszkę Wam rozjaśnie sprawę i uda mi się wam pomóc :) Oczywiście komentujcie i dajcie znać, czy Wam się coś takiego przydarzyło :)




Najczęściej słyszy się o firmie Semilac. Dziewczyny albo ich kochają, albo nie nawidzą i krytykują. Sama pracuję na ich produktach od około 2 lat i temat nie jest mi obcy. Jednak nie wyciągajcie pochopnych wniosków. Nie jestem uczulona na ich lakiery. Dlatego postanowiłam poruszyć ten temat, bo myślę, że często wnioski, które wyciągamy mogą być zbyt pochopne i tak było u mnie.


Uczulenie na hybrydę to nic innego jak reakcja alergiczna na lakiery hybrydowe. Objawy są przeróżne i często różnią się od siebie. Pojawiają się po każdorazowym nałożeniu manicure. Najczęściej słyszy się o swędzeniu wokół skórek, ich spuchnięciu, zaczerwieniu lub łuszczeniu. Pojawiają się też przypadki z ropnymi pęchęrzami.
U niektórych objawy są bardziej rozległe i zaczyna ich swędzić  skóra całego ciała. 


MOJE UCZULENIE 


Po około roku używania hybrydy zaczęłam mieć objawy, jakie wypisałam Wam wyżej, a dokładniej skórki zaczęły okropnie swędzieć, były zaczerwienione, obolałe, a na kciukach pojawiły się pęcherze. Powiecie "Wariatka. Uczulona i ciągle tego używa". Używam, ponieważ to nie na lakiery hybrydowe jestem uczulona.

Początkowo rzeczywiście moja reakcja była natychmiastowa - nerwy, nie rozumiałam co się dzieje. Jednak hybryda była dla mnie tak wielką wygodą, że musiałam proobić kilka "testów" i sama się przekonać. 

Próbowałam lakieru innej firmy, kombinowałam z odtłuszczaczem, aby nie dotykać skór i dalej bez zmian. Kolejne założenie hybryd dało takie same rezultaty.

Finalnie udało mi się dojść do tego co mnie uczula. Możecie się zdziwić. 
Na początku zaznaczę, że zaczynałam też wtedy przyjmować dziewczyny i robić pazurki takze im. 
Okazało się, że moja skóra tak reaguje na pył, który powstaje w wyniku piłowania paznokci, zdejmowania żelu itd, oraz na czysty aceton ! 

O ile sam kontakt z pyłem tak na mnie nie działa, to niestety jeśli jest na mojej skórze dłużej, a nie daj Boże dodatkowo przetrę dłonie o siebie, jakby go wcierając w skórę, to uczulenie gotowe. 
Hybrydę zdejmuję pilnikami i dosłownie po każdym zdjętym paznokciu oczyszczam skórę z pyłu. 

Kiedy uważam na zbyt duży kontakt z pyłem i nie używam acetonu, to uczulenia w ogóle nie ma !




Jakie wnioski? Zawsze dokładnie przeanalizujcie to, co mogło Was uczulić. Niekoniecznie przyczyna musi leżeć w tym, co najbardziej oczywiste i myślę, że na moim przykładzie dobrze to widać. Oczywiście istnieje możliwość, że będą to konkretne lakiery, jednak najpierw warto to sprawdzić, tym bardziej, że kolekcja takich produktów to niemały wydatek.


CO POMOŻE ZMNIEJSZYĆ OBJAWY ?

Oczywiście każda skóra reaguje inaczej i potrzebuje czegoś innego. Jednak przy zwalczaniu moich objawów najlepiej sprawdziło się natłuszczenie. 
Wykonywałam masaże miodem, następnie nakładałam krem. Na skórki aplikowałam wazelinę.
Jednak najbardziej skuteczne okazało się namaczanie dłoni w rumianku. Do miski lałam wrzątek i parzyłam rumianek. Następnie dolewałam zimną wodę, aby się nie poparzyć, a woda osiągnęła odpowiednią temperaturę. Wsadzałam dłonie i tak sobie siedziałam. Nigdy nie zwracałam uwagi na czas, ale kiedy woda była już zimna, to dłonie wyjmowałam za każdym razem. (zazwyczaj oglądałam film, wiadomości czy kolejny odcinek ulubionych Youtuberek :) ) 

Tyle mi wystarczyło,a rumianek dawał natychmiastowy efekt. Spróbujcie - byćmoże Wam pomoże :)



Mam nadzieję, że troszkę rozjasniłam ten temat. Nie musi on dotyczyć każdej z nas i żadnej z Was tego nie życzę. 

Dajcie znać czy o tym słyszałyście. Może osobiście się z tym zmierzyłyście? 
Jeśli macie pytania - smiało piszcie, niezależnie od tego, czego dotyczy :) 
Całuję, Magda :*



BĄDŹ NA BIEŻĄCO I ZAOBSERWUJ MNIE NA:

65 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*

PUŁAPKI URODOWE #1

14.5.16 Magda 13 Comments



CZEŚĆ DZIEWCZYNY !!! Jeju... Tyle mnie nie było. Organizowałam charytatywny maraton fitness w moim mieście. Na całę szczęście okazał się sukcesem :) Szykuję nowy projekt. Jeśli zauwazyłyście, to zniknęła zakładka fitness. Jestem ciekawa czy domyślacie się co mam w planach. Może spróbujecie zgadnąć?:) Praca i obowiązki... Wszystko razem wypełniło moją dobę całkowicie. Oczywiście jeszcze sen i jedzenie :p Jednak jak wracam to na całego ! Rozpoczynamy kolejną serię na blogu, a mianowicie pułapki urodowe. Ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad tym tematem i musze przyznać, że trochę ich znalazłam. Co najlepsze - wszystkie nawet nieświadomie przetestowałam na sobie, dlatego myślę, że wielu z nas nie będą te pułapki obce :) Jeśli jesteście ciekawe na co uważać, o czym pamiętać, to serdecznie Was zapraszam do czytania dalej :) Dzisiaj pierwsze 5 :) 



#1  Było drogie - musi być dobre. Ładnie wygląda - musze to mieć.


Sama się o tym przekonałam. Kobieca natura to troszkę taka sroczka na wszystko, co ładnie wygląda, ma ładne opakowanie. Wtedy przeznaczenie kosmetyku troszkę się chowa pod wyglądem i włączamy w głowie program "Potrzebuje tego na pewno". Znacie to? :p

Dodatkowo wiele z tych rzeczy często pochodzi z wyższych półek cenowych. Wtedy dołączamy jeszcze zdanie "Tyle kosztuje, to musi być dobre i da nam niepowtarzalny efekt". Jeśli obie te sytuacje ze sobą połączymy, to najprawdopodobniej produkt trafi do koszyka, a my będziemy cieszyć nim oko. Możecie teraz zapytać " To gdzie ten haczyk ? ". Właśnie w tym, że tylko będziemy cieszyć nim oko, a na naszej skórze całkiem się nie sprawdzi. Nie mówię tutaj o cieniach czy rozświetlaczach. Raczej chodzi mi o produkty pielęgnacyjne, podkłady i korektory. Często same się nakręcamy tym, że chcemy mieć coś drogiego, ładnego. Potrafimy sobie wmówić, że akurat danej rzeczy potrzebujemy. Jedyne, czego musimy się nauczyć, to dokładna analiza potrzeb. Dopiero wtedy uchronimy się przed wyrzucaniem pieniędzy w błoto, a przecież te "perełki", które okażą się świetnym trafem także mogą być piękne i drogie :)

Dlatego, odkąd natrafiłam na kilka bubli, bo były ładne lub drogie, najpierw dokładnie analizuję skład, biorę próbki, testuję, czytam opinie i na sam koniec podejmuje (już w 99% przypadków) dobrą decyzję :)


#2 Popadanie w rutynę.


Często, jeśli znajdujemy swój idealny lub prawie idealny sposób pielęgnacji, to nie chcemy nic zmieniać i tak przez kilka miesięcy, a nawet i lat stosujemy te same kremy, maseczki, peelingi. Mamy wypracowany schemat. Jednak nasza skóra się zmienia. Czasem potrzbuje więcej masek, czasem wygładzenia, a jeszcze kiedy indziej prosi po prostu o to, żeby zostawić ją w spokoju. Warto raz na jakiś czas zmienić choć troszkę swoje przyzywczajenia. Ostatnio moja skóra dała mi się we znaki nieznacznym wysypem i już wiem, że chodziło o peelingi i maski. Po prostu zaniedbałam troszkę te elementy, a skóra przypomniała się sama. :) Kurczę, znowu muszę to powtórzyć, no ale tak jest i koniec. Musimy słuchać swojej skóry. Ona wie najlepiej czego potrzebuje :)


#3 Trendy urodowe - szablony piękna

Nigdy nie byłam kimś, kto podążał za tym, co dyktowała prasa, internet. Ostatnio bardziej bawię się modą. Tak jak mówiłam - moja szafa buduje się od "0", ale w kwestii urody zostaje dość sceptyczna. Chyba jednym z najgorszych trendów jest ten dotyczący brwi. Raz modne są wąskie, raz grube, innym razem w ogóle nie ruszone przez pęsete. Sama mam grube, ciemne brwi i nigdy nie miałam problemów z ich gęstością, dopóki nie pojawił się trend na cieniutkie brwi. Teraz się śmieje, że miałam plamniczki na czole, ale no tak było. Dorwałam pęsetę (nie wiem co mi strzeliło do głowy) i zaczęłam wyrywać włoski. Zostawiłam sobie bardzo cieniutką linię - taka była moda. Jednak nawet się nie zsatanowiłam, czy będzie mi to pasować. Jak możecie się domyślić - nie pasowało.

Kiedy wybrałam się do kosmetyczki, to nasłuchałam się jak nigdy, ze zepsułam sobie piękne, naturalne brwi. Moje "plemniczki" podobały mi się może przed pierwsze dwa tygodnie. Później chciałam wrócić do naturalnych, grubszych, naturalnego kształtu (oczywiście go też zmieniłam), a włoski nie chciały rosnąć. Na całe szczęście po roku odzyskałam swoje brwi i jestem z nich bardzo zadowolona. Kiedy patrzę na zdjęcia to się śmieję, jak tak mogłam zrobić, no ale cóż.

Dlatego uważajcie. Może i w gazecie efekt na modelce nam się podoba, ale niekoniecznie u nas może się sprawdzić :)





#4   Płynne przejście z makijażu dziennego w charakteryzację.

Tego na całe szczęście na sobie nie stosowałam. Może kilka razy przesadziłam z ilością pudru matującego, jednak zawsze obieram sobie cel, aby wyglądać ładniej, ale nie być przerysowaną, a moja twarz stanowiła ze mną jedność. Duet "ja i mój makijaż" dla mnie jest po prostu przesadą. Nie mówię  tutaj o maskowaniu niedoskonałości, problemów skórnych, ale ostatnio byłam świadkiem, jak dziewczyna komentowała inną, idącą niedaleko. Sama miała wykonane konturowanie na mokro, odcinający się kolor podkładu, prawie, że odklejający się pasek rzęs na oku i oczywiście ciemno różowe usta. Dziewczyna, o której mówiła miała dobrze dobrany kolor podkładu, widać było, że zakrywa aktywny rozległy trądzik. Miała odrobinę bronzera, różu, lekko podkreślone brwi i mocno wytuszowane rzęsy. Nagle słyszę tekst "Patrz jaka tapeciara. Nie dość, że taka tapeta, to jeszcze nie umie sobie jej dobrze zrobić". Nie wnikam czym się ta osoba kierowała, jednak zwróćcie uwagę na podejście do drugiego człowieka i kontrast między makijażami. Szczerze muszę przyznać, że dziewczyna, która krytykowała, przykuła moją uwagę, ale nie chodzi tutaj o błedy w makijażu, a właśnie pytanie, któe pojawiło się w mojej głowie "Jak ona wygląda naprawdę". Właśnie na to musimy uważać, żeby nie robić z siebie za pomocą makijażu całkiem innej osoby, której bez niego, byśmy jej nie poznali.



#5 Nie wiem ile mam kosmetyków, ale ten muszę jeszcze kupić.


Znacie to? :) Tworzenie mini drogerii we własnym domu to dopiero misja każdej kobiety ! :) Dla mnie terapią szokową był moment, kiedy robiłam gruntowne porządki. Wszystkie kosmetyki wylądowały na podłodze. Kiedy zobaczyłam ile tego jest, to dotarło do mnie, że chyba przekroczyłam granicę. Warto trzymać kosmetyki w jednym miejscu. Posegregowane na pielęgnację i kolorówkę. Wszystko koło siebie. Wtedy wiemy ile tego mamy i nie powiększamy kolekcji. Warto najpierw zuzyć, a później dokupić. Pamiętajcie, że kremy także mają datę przydatności. Dlatego im więcej macie, tym większe ryzyko, że wiele z nich po prostu nie zużyjecie :)



Znacie te pułapki? Może w któreś wpadłyście ? :) Jakie pułapki Wam dały się we znaki? 
Piszcie ! Dodatkowo czekam na Wasze propozycje - o czym chciałybyście pczytać ? 
Całuję, Magda :*


BĄDŹ NA BIEŻĄCO I ZAOBSERWUJ MNIE NA:

13 KOMENTARZY:

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*