MÓJ MAKIJAŻ DZIENNY, ULUBIONE KOSMETYKI I KILKA WSKAZÓWEK, KTÓRE WPŁYWAJĄ NA TRWAŁOŚĆ DZIENNEGO MAKIJAŻU.

22.5.16 SMILEEEFREAK 10 Comments


Ostatnio wspomniałam Wam o swoim makijażu dziennym. Chwyciłam aparat i powstał właśnie dzisiejszy post. Pokażę Wam wszystko, czego używam w makijażu dziennym, zdradzę kilka trików i sposobów na to, żeby wszystko wyglądało lekko, naturalnie i było trwałe mimo tego, że używamy typowych drogeryjnych kosmetyków :) Produkty, które dzisiaj zobaczycie, cieszą się moim zaufaniem i zdecydowanie są to ulubieńcy. Sięgam po nie codziennie i sprawdzają się świetnie. Na początku chcę zaznaczyć, że zdjęcia, na których występuje, nie są retuszowane. Zobaczycie mnie całkiem bez makijażu, jak i już w nim. Niczego nie usuwałam, a wręcz jeszcze wyostrzyłam zdjęcie, żeby struktora skóry i kosmetyków była dla Was jak najbardziej widoczna :) Mam nadzieję, że post Wam się spodoba oraz okaże się przydatny i porozmawiamy troszkę w komentarzach. Także co? Zapraszam !


Wyżej widzicie mnie całkiem bez makijażu. Na twarzy i pod oczami mam już nałożone kremy, które zdążyły się wchłonąć. Tak moja skóra wygląda "nago". Jak widzicie mam trochę przebarwień, pojedyncze gojące się niedoskonałości. Na ustach balsam do ust, aby nawilżyć usta przed makijażem. Wbrew pozorom robi to ogromną różnicę i warto o tym pamiętać.

Mojego makijażu nie ma bez pielęgnacji. Najpierw dbam o skórę, a później zabieram się za make-up. Bardzo ważne jest to, aby kremy zdążyły się wchłonąć. Wtedy podkład najlepiej jakby "przyczepi" się skóry i będzie trzymał się dłużej. 

Ostatnio kremy to jedyna moja baza pod makijaż. Jeśli jednak Wy nie wyobrażacie sobie makijażu bez bazy, to tak jak w przypadku kremów pamiętajcie, żeby baza porządnie wyschła. W przeciwnym razie podkład będzie się w pewnym sensie ślizgać po twarzy, a co za tym idzie, z trwałości nici.

No dobrze. Twarz przygotowana - czas się zabierać za malowanie. Niżej widzicie wszystkie kosmetyki do makijażu (prócz tych do ust), których używam w dziennym makijażu.


Zaczynam od nałożenia podkładu. Moim codziennym podkładem jest Bourjois Healthy Mix i naprawdę się z nim pokochałam. U mnie najlepiej wygląda nałożony syntetycznym języczkowym pędzelkiem Yves Rocher. Następnie wklepuje go dłońmi. Wygląda niesamowicie naturalnie i daje efekt kontrolowanego błysku. Skóra wygląda z nim zdrowo i promiennie. Mój kolor to 52 Vanille. Aktualnie jest dla mnie idealny, jednak na wakacjach na pewno sięgnę po ciemniejsze numerki. Pamiętajcie, aby przy nakładaniu stosować cienkie warstwy. Wtedy dostosujecie optymalną ilość podkładu do potrzeb, a im mniej tym wszystko jest mniej widoczne i lepiej się trzyma. Jeśli macie pounktowe niedoskonałości, to tylko w tych miejscach dołóżcie podkład, a jeszcze lepszy efekt osiągniecie stosując punktowo korektor :)

Kolejnym etapem jest nałożenie korektora pod oczy. U mnie jest to FIT Me z Maybelline w odcieniu 10. Niestety nie jest on u nas dostępny stacjonarnie, ale TUTAJ znajdziecie go w 4 odcieniach i to w dobrej cenie :) To jeden z najlepiej nawilżających korektorów, które wyglądają pod oczami bardzo lekko. Krycie jest średnie, jednak u mnie całkowicie wystarcza. Jeśli macie większe cienie pod oczami, to przy 2 warstwach powinien dać radę je zakryć, jednak to sprawa indywidualna. Jeśli miałyście L'oreal Tru Match lub Maybelline Affiniton, to krycie jest porównywalne :)



Korektor nakładam w kształt trójkąta (tworzę linię pod okiem, wzdłuż nosa, łączę ich końce i rozcieram korektor, wypełniając powstały trójkąt), następnie wklepuję całość palcem .

Całość pudruję moim ukochanym sypkim pudrem z KOBO w wersji transparentnej. Już pisałam Wam o nim wiele razy i to jest moim zdaniem naprawdę świetny produkt. Nie daje efektu maski czy płaskiego matu. Twarz jest niesamowicie wygładzona, osiągamy lekki efekt photoshopa, a dodatkowo (na tym najbardziej mi i pewnie Wam też zależy) całość utrwalamy na cały dzień i gwarantujemy sobie to, że nic nie będzie się przesuwać i migrować w trakcie dnia. 

Tak naprawdę ten etap - pudrowanie - całkowicie odmienił trwałość mojego makijażu. Teraz wszystko trzyma się cały dzień i wygląda naprawdę dobrze. Ważne, abyście wybrały puder lekki, słabo widoczny. Moim faworytem jest właśnie KOBO, ale w niektórych przypadkach ten mat może być zbyt lekki. Jeśli lubicie mocne zmatowienie wybierzcie się np. do Inglota, zerknijcie na puder Too Faced lub Kryolan :)


Niżej widzicie moją twarz po tych trzech etapach - podkład, korektor, puder.




Przechodzę do makijażu oczu. Brwi wypełniam pisakiem od Catrice w kolorze 030. Jeśli macie gęste brwi i dorysować kilka włosków oraz tak jak ja zagęścić je od góry, to ten produkt może Wam się spodoabć. Jest trwały, precyzyjny, a aplikacja jest niesamowicie szybka i wygodna :) Całość utrwalam żelem do brwi Catrice. Taki makijaż brwi trzyma się u mnie cały dzień, a włoski zostają na swoim miejscu. Aktualnie to mój ulubiony sposób podkreślania brwi.

Na całą powiekę ruchomą wklepuję cień KOBO z serii Fashion. Wybieram odcień bardziej złoty lub brązowy. Czasem mieszam oba. Mówię o dwóch cieniach z paletki, po lewej stronie. Tak a propos paletka też pochodzi od KOBO. Jest to ta poczwórna paletka magnetyczna. Po prawej stronie widzicie dwa maty - ciemny brąz i jasny beż. Po lewej moje dzienniaczki. Taka paletka to niesamowita wygoda i oczywiście alternatywa, żeby samemu skomponować paletkę. ( Co powiecie na post o tym, jak samemu skomponować dobrą paletkę? Jesteście ciekawe wskazówek? Piszcie ! )

Na koniec sięgam po tusz L'oreal Volume Million Lashes So Cuture i to tyle. Na co dzień cenię sobie uniwersalny makijaż oka, który jest bardzo prosty i naturalny.

Nie robię zbyt dużo, ale widać różnicę prawda? Niżej same oceńcie :)




Czas na wykończenie makijażu twarzy. 
Sięgam po puder Mineral Teraccota z Golden Rose w odcieniu 04. To cudowny bronzer ! Mój ukochany. Daje przepiękny, naturalny efekt. Jest lekką satyną i ma cudny kolor, dzięki czemu wygląda niesamowicie naturalnie. Ocieplam nim całą twarz.

Następnie wykonuję leciutkie konturowanie przy pomocy The Balm Bahama Mama. Całość wygląda naprawdę lekko i naturalnie. Dodaje twarzy wyrazu. Jak widzicie wyżej podkład i puder powodują zatracenie naturalnych cieni na twarzy. Dlatego lekko je odtwarzam :)

Na policzki ląduje róż z Zoevy Last Love, który dzięki satynowemu wykończeniu daje bardzo lekki i naturalny efekt. Na koniec dodaję rozświetlacz na szczyty kościu policzkowych.

Jeśli zależy Wam na dodatkowym utrwaleniu konturowania możecie kolejny raz sięgnąć po puder (przed nałożeniem rozświetlacza) i całość rozetrzeć lub o prostu pędzlem po pudrze i resztką, która na nim została zrobić to samo. Wtedy wszystko trzyma się lepiej i możemy zyskać na trwałości. Dodatkowo dokładnie wszystko blendujemy, a to bardzo ważne.

Maluję usta i gotowe ! 




Do makijażu ust wybieram głównie odcienie różu. Ze względu na uniwersalny makijaż oczu mogę sobię takze pozowlić na ciemniejsze kolory lub bardziej żywe, jednak wyżej (pomadki) i niżej (ich swatche) pokazuje Wam moje ulubione dzienniaczki, które sprawdzają mi się zawsze. Długo się trzymają. Są to (oprócz najmniej trwałej i satynowej pomadki AVON) maty. Mocniejsze lub delikatniejsze, ale trwałe i nadające się do pracy, do szkoły, do urzędu czy na spacer. :)



Na sam koniec jeszcze efekt przed i po dla porówniania. Jak widzicie cenię sobie lekkość i uniwersalność. W takim makijażu czuję się najlepiej, a przecież o to chodzi :) 


Jestem ciekawa jakie są Wasze ulubione kosmetyki i jak wygląda wasz makijaż dzienny :)
Oczywiście w razie pytań służę pomocą Kochane :* Całuję, Magda :*



BĄDŹ NA BIEŻĄCO I ZAOBSERWUJ MNIE NA:

PODOBNE WPISY

10 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie makijaże i sama najczęściej taki robię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dość ze uniwersalne to nie są przerysowane. ;) najważniejsze żeby czuć się dobrze :)

      Usuń
  2. Bardzo ładny makijaż :)
    Ja na co dzień do makijażu twarzy używam podkładu Astor Perfect Stay, kamuflażu w płynie z Catrice, pudru Maybelline Affinittone lub Manhattan Clearface - to moi faworyci :)
    Do makijażu oczu używam paletki Wibo Neutral Eyeshadow palette, z której jestem bardzo zadowolona oraz tego samego tuszu z L'oreal co Ty :) Też go bardzo lubię, bo bardzo ładnie podkreśla rzęsy i jest trwały :)
    Do konturowania używam bronzera z Kobo w odcieniu Sahara Sand (bardzo ładny kolor i dobra trwałość), a na usta nakładam najczęściej samą pomadkę ochronną, a jeśli ma być to szminka to wybieram masełko z Astora w odcieniu Hug me, bo ma bardzo uniwersalny kolor i pasuje zarówno na dzień, jak i na wieczór :)
    To by było na tyle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam puder Affiniton i KOBO. Są dobre ;) Kobo w ogole ma najlepsze pudry do konturowania i sypkie (moim zdaniem) ;)
      Jestem ciekawa koloru pomadki. Zerkne :*
      Pozdrawiam cieplutko !

      Usuń
  3. Niesamowicie podobają mi się brwi <3
    Całość makijażu w ogóle urzeka przez tę naturalność. Pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie gości przeważnie podstawowy makijaż-podkład, korektory, puder, konturowanie, rozświetlacz, tusz do rzęs i brwi :) Na usta też lubię czasem nałożyć coś mocniejszego ;) Bardzo ładnie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana muszę Ci powiedzieć że jesteś piękna !Czy to w makijażu czy bez :D

    OdpowiedzUsuń

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*