CZY ZNALAZŁAM PODKŁAD IDEALNY? KILKA SŁÓW O NAJNOWSZYM PODKŁADZIE SMASHBOX CAMERA READY BB WATER.

14.7.16 SMILEEEFREAK 6 Comments


Znalezienie idealnego podkładu to nie jest zbyt łatwa sprawa. Każda z nas inna, ma inne potrzeby, a pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że wymagania (jest w tych dwóch określeniach spora różnica, bo często nasze wymagania przewyższają, są większe, niż rzeczywiste potrzeby skóry). Oferta firm kosmetycznych wciąż się rozrasta, oferując nowe formuły, lepsze odcienie, ale jednocześnie trwałość czy sam wygląd na skórze, który często potrafi od razu zdyskwalifikować podkład. Z cenami, jak wiecie, bywa podobnie. Czasem jakość idzie z nią w parze, czasem jedno nie jest warte drugiego w pozytywnym lub negatywnym sensie. Na rynku pojawiła się formuła BB, jednak nie jest to krem BB, jak od razu nam się to nasuwa na myśl, a BB Water, czyli spolszczona "BB woda" od firmy Smashbox. Używam tego produktu już od jakiegoś czasu i jeśli jesteście ciekawe jak się sprawdził i czego i czy w ogóle brakuje mu do ideału, to zapraszam dalej ! 



Po pierwsze całkowicie inna jest formuła, która jest naprawdę wodnista, lejąca, czy jak byście chciały to nazwać :D Rozsławiony już MAC Face and Body urzekł konsumentki właśnie wodnistą i lekką konsystencją. O ile MAC nie miałam okazji używać, to konsystencja BB WATER całkowicie przypadła mi do gustu. Jednak szkopuł nie tkwi w samej konsystencji, a w tym, co sprawia, że podkład Smashbox jest naprawdę wyjątkowy, a mianowicie pigmentacja i to, jak zachowuje się na twarzy. 



Kremy BB nie trzymają się u mnie na twarzy zbyt długo. Tutaj jest całkiem inaczej. BBWATER trzyma się u mnie cały dzień, nienaruszony i wygląda nieskazitelnie. Jest leciutki, nie obciąża, a przy tym świetnie kryje. Tak naprawdę powinnam powiedzieć, że "nie wygląda", bo na mojej skórze jest praktycznie niezauważalny. idealnie się wtapia, tworząc jakby lepszą wersję skóry, a przy okazji kryjąc niedoskonałości. 


Możemy stopniować krycie, jednak pamiętajcie, że im mniej na twarzy tym lepiej, dlatego pojedyncze, większe problemy skórne zakryjcie korektorem, działając punktowo, a nie dodając kolejne warstwy podkładu.

Mamy tutaj SPF30 i oczywiście sam podkład jest na bazie owdy, dlatego żadna baza silikonowa czy na bazie oleju nie wchodzi w grę.



Jak w każdym przypadku kolorówki do makijażu twarzy mamy jeden warunek satysfakcjonującego efektu, a mianowicie - zadbana skóra. Pamiętajcie, że nasza skóra stanowi pewnego rodzaju płótno dla makijażu. Jeśli jest ono dobrej jakości (skóra jest zadbana, wykonujecie regularne peelingi, usuwając suche skórki i nierówności, nawilżacie), to dzieło, które tworzycie będzie także lepszej jakości, lepszy wizualnie i ogólnie LEPSZY. Jeśli wychodzicie z założenia, że makijaż załatwi sprawę pielęgnacji i ukryje np. fakt wysuszenia skóry na wiór, to niestety tak nigdy się nie stanie i naprawdę trzeba sobie to uświadomić.

Skoro konsystencję i kwestię przygotowania twarzy mamy za sobą, to możemy przejść do aplikacji.
Zdecydowanie najlepiej wyglądał nałożony palcami i wklepany Beautyblenderem. Efekt jest wtedy nieskazitelny, ale same dłonie też dają radę. Pędzel nie do końca mnie satysfakcjonował, a sama gąbeczka pożera go w przerażającym tempie.



Kolory są dobre, choć brakuje mi idealnie żółtego/oliwkowego bardzo jasnego odcienia. Aktualnie mam odcień Light Neutral i jest idealny z racji, że już trochę się opaliłam. 

Po nałożeniu podkładu zaobserwujecie jego zastyganie. I tutaj klucz do sukcesu. Nie dość, że lekki, to zastygający, ale w sposób nienachalny, nienapinający skóry z każdej strony jak to u mnie robił MAC Prolongwear. Samo zaschnięcie jest niewyczuwalne. Trzeba się przyjrzeć skórze i kiedy jej dotknięcie będzie idealnie sucha, jedwabista, jakby nic na niej nie było. Oczywiście zaznaczam, ze tak jest w moim przypadku. 



Podkład nie waży się, nie roluje, dobrze utrzymuje produkty i znacząco przedłuża ich trwałość. Mam tutaj na myśli róże, bronzery czy rozświetlacze. Trzyma się u mnie calusieńki dzień. 

Aktualnie jestem w trakcie poszukiwania idealnej bazy pod BB WATER, ponieważ IDEALNY PODKŁAD już znalazłam ! Jedynymi minusami jest jego cena, jednak jeśli brać pod uwagę, że sprawdza się u mnie zawsze i jest jedyny, to nie jest tak źle. Kosztuje około 160 zł w Sephorze i tyle płacimy za standardową pojemność 30 ml. Podkład nie ma pompki, a pipetkę, co jest dużo wygodniejsze przy takiej konsystencji i jedna pipetka całkowicie wystarcza mi na pokrycie całej twarzy. 




Drugi minus to właśnie fakt jego wybredności jeśli chodzi o produkty, które położymy pod niego. Ideału wciąż szukam. Na razie świetnie się sprawdzają żele-kremy, jednak dam Wam znać, co najlepiej z nim współpracuje, jak znajdę ideał ideał. Na pewno pamiętajcie o tym, ze na twarzy nie może pozostać żaden film z kremu. Przed aplikacją przemyjcie twarz tonikiem, poczekajcie aż twarz wyschnie i przystąpcie do aplikacji. Wtedy podkład świetnie chwyta się skóry. jest to zasada ogólna dla produktów zastygających. Wtedy najlepiej utrwalają się na skórze, jakby chwytając ją i tworząc na niej powłokę. :) 


I tutaj minusy się kończą, jednak pierwszy możemy zmniejszyć korzystając z promocji, rabatów dla Klubowiczów, a drugi - znajdując coś, co najlepiej zgra się ze skórą i podkładem. :) 



Jestem nim zachwycona i serdecznie Wam polecam. jeśli cenicie sobie lekkość, naturalność i minimalizm to warto spróbować. Poproście w drogerii o odlewkę, sprawdźcie na własnej skórze. U mnie spisał się świetnie i jak na razie nie zamierzam go zmieniać ! 


Dajcie znać, czy go już widziałyście, próbowałyście i oczywiście jaki jest wasz idealny podkład  ! Buziaki. Całuję, Magda :* 

PODOBNE WPISY

6 komentarzy:

  1. Nie przepadam za lejącymi podkładami, z reguły bardzo kiepsko się u mnie sprawdzają, ale tak go zachwalasz, że aż nabrałam ochotę, aby go obadać w Sephorze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może faktycznie przejdę się po taką odlewkę i zobaczę jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie kosztuje, a może akurat będzie super pasował :)

      Usuń
  3. Wyglada fajnie. Po gestym Lancome chetnie bym wyprobowala

    OdpowiedzUsuń

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*