L'OCCITANE KREM Z SERII UPIĘKSZAJĄCA PEONIA - JAK SIĘ SPRAWDZIŁ?

23.8.16 SMILEEEFREAK 10 Comments


W ostatnim wpisie wspominałam Wam o kremie L'occitane z serii "Upiększająca Peonia". Krem na noc miałam okazję wypróbować dzięki dostępności miniaturek kosmetyków w sklepie. Taką opcję bardzo Wam polecam w przypadku każdego zakupu kosmetycznego, bo umożliwia nam to dokładne przetestowanie produktu za dużo mniejszą kwotę. Taka miniaturka starczyła mi prawie na miesiąc. Krem okazał się bardzo wydajny i... No właśnie o tym dzisiaj. Jak się sprawdził? Zapraszam do lektury ! 



Kosmetyki L'occitane poznałam zaczynając od kremu do rąk z masłem Shea. O nim także zrobiłam wpis, bo jest to krem najwyższej jakości, niesamowicie nawilżający i dający zastrzyk odmłodzenia naszym dłoniom. Skuszona pierwszym odkryciem zawsze przechodziłam obok sklepu z wielką chęcią zakupu czegoś innego. Dopiero niedawno zauważyłam miniaturki. Dodatkowo pani, która sprzedawała kosmetyki, miała naprawdę dużą wiedzę na temat oferty firmy i odpowiednio mnie nakierowała, słuchając tego, czego oczekuje. Na półkach czekają na Was testery do wstępnego zapoznania się z zapachem, konsystencją. Pobyt w sklepie stacjonarnym to czysta przyjemność! 



Jednoczeście, korzystając z promocji, sięgnęłam po miniaturkę właśnie naszego dzisiejszego bohatera. Spodobał mi się bardzo od pierwszego użycia (mówię tutaj o wypróbowaniu go na dłoni w sklepie). Nie zawiodłam się. 

Jeśli czytacie wpisy na bieżąco od dłuższego czasu lub po prostu wróciłyście do starszych wpisów, to możliwe, że pamiętacie wpis o Make Me Bio. Ich kremy są bardzo dobrej jakości. Krem różany i pomarańczowy to moi ulubieńcy, jednak z czasem zaczęło mi czegoś brakować. Muszę przyznać, że mojej skórze też. 



W pielęgnacji cenię sobie bardziej naturalne składy (najlepiej w 100%). Stąd nadszedł czas na wizytę w L'occitane. Seria z Peonią jest bardzo ciekawa, podobnie jak seria Angelika (głeboko nawilżający żel także testowałam dzięki uprzejmości sprzedawczyni i kilku próbkach :p - mogę go z czystym sumieniem polecić pod makijaż !). Oczywiście nie umniejszam pozostałym seriom. Jednak mi w oko wpadły najbardziej te dwie :) 




Krem, który posiadam jest treściwy, ale za razem dość szybko się wchłania, a co najważniejsze niesamowicie nawilża, nie powoduje ściągnięcia i naprawdę upiększa. To, czego możemy oczekiwać od tego produktu to na pewno:

- bardzo dogłębne nawilżenie

- wyrównanie kolorytu

- upiększający efekt

- odżywienie

- niezapychanie porów

- łagodzenie stanów zapalnych

- pomoc w walce z niedoskonałościami (nic mi nie wyskakuje :p)

- lekkie rozświetlenie skóry

- zmiękczenie skóry, skóra przyjemniejsza w dotyku

Same mi powiedzcie. Czy można chcieć czegoś więcej? Jestem tym kremem zachwycona. Jeszcze żaden krem nie zrobił na mnie aż tak dużego wrażenia (prawie takie samo zrobiła maska pod oczy z ceramidami z Ziaji).




Co prawda za pełnowymiarowy produkt zapłacimy niecałe 160 zł, jednak to najlepiej wydane 160 zł! Nie żałuję tego zakupu i na pewno będę kontynuować moją przyjaźń z L'occitane. Podejrzewam, że kolejnym zakupem będzie właśnie żel Angelika :)

Sama konsystencja i zapach kremu powoduje, że używanie produktu jest czystą przyjemnością, relaksem dla skóry, nagrodą po całym dniu. Nie da się tego opisać. Po prostu skarb zamknięty w słoiczku i to jeszcze tak gustownym, że stanowi samoistną ozdobę toaletki czy łazienki. 


Nie pozostało mi nic innego jak z czystym sumieniem polecić ten krem! Nawet nie wiecie jak lubię Wam polecać tak świetne produkty. Może wydać się to śmieszne, ale znalezienie idealnego kremu to nie lada wyzwanie! Jeśli go odnajdziemy to ogarnia nas niesamita radość i naszą skórę też. 

Mi się udało! A Wam? :) Jakie są Wasze ulubione kremy? Koniecznie podzielcie się tym w komentarzach! Całuję, Magda :*

PODOBNE WPISY

10 komentarzy:

  1. L'Occitane poznałam również przez krem do rąk i tu jest miłość :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Oj to prawda. Zawsze wyglądają gustownie i z klasą :)

      Usuń
  3. Krem jest w ślicznym opakowaniu, ja jednak sama miałam tylko żele pod prysznic lub do rąk, są niesamowite ♥
    http://iam-wiki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam miniaturkę żelu pod prysznic, balsamu, mydła w kostce, ale jakoś jeszcze nie przyszła pora na ich testowanie :D

      Usuń
  4. Niestety nie testowałam nic nigdy tej marki, ale opakowania mają super :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam wypróbować i na pewno zacząć od kremów do rąk i twarzy <3

      Usuń
  5. Od dawna przykuwają mój wzrok produkty tej firmy, ale cena skutecznie od nich odgradza (niestety ;D). Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne te produkty, ciekawe jak by się sprawdziły u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Hej Kochana !!! Jupi ! Nawet nie wiesz, jaką frajdę mi sprawia to, że tutaj jesteś.
Napisz, co Ci się najbardziej spodobało i też jeśli coś jest nie tak.
Jeśli masz pytania, nie patrz na tematykę posta, tylko pisz ! Chętnie odpowiem i pomogę :)
Dziękuję za Wasze komentarze ! :)

Proszę - nie spamuj. Jeśli będę chciała, to sama Cię znajdę. Nie musisz wklejać adresu swojej strony - to nie jest tablica reklamowa :)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Całuję,
Magda :*